profil

Dlaczego 11 listopada jest dla Polaków Świętem Odzyskania Niepodległości?

poleca 85% 569 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

W 1795r. Upadła Rzeczpospolita szlachecka; w 1918 powstało znowu niepodległe państwo polskie. Dzieli te dwie daty okres 123 lat niewoli, w ciągu których cztery pokolenia Polaków daremnie oczekiwało odzyskania własnej państwowości. W polskich domach przekazywano z pokolenia na pokolenie pamięć o wolnej ojczyźnie i przywiązanie do niej; modlono się o odzyskanie niepodległości. Genetycznie biorąc, drogę narodu polskiego do niepodległości torował korzystny dla sprawy polskiej splot wydarzeń w ciągu lat 1914 – 1918, z których na plan pierwszy wysuwają się klęski militarne wszystkich trzech zaborców – Rosji, Niemiec i Austro-Węgier oraz wybuch rewolucji na terenie tychże państw.
Klęska wszystkich trzech wyżej wymienionych państw wydawała się początkowo zjawiskiem paradoksalnym przy założeniu, że albo jedna, albo druga walcząca strona powinna wszakże wojnę wygrać. Takiej ewentualności, że w pierwszej fazie wojny Rosja będzie podbita przez państwa centralne, po czym – w następnej jej fazie także te państwa zostaną z kolei pokonane przez koalicję zachodnią nikt z Polaków nie brał początkowo pod uwagę.
Klęski wojenne zaborców nie były jednakże decydującym czynnikiem w prawie odzyskania przez Polskę niepodległości. Państwa te nawet osłabione porażkami militarnymi były bowiem jeszcze na tyle silne, że mogły z łatwością utrzymać ziemie polskie w politycznej zależności. Dopiero nowy czynnik – wybuch rewolucji i jako jej rezultat – rozbicie od wewnątrz aparatu państwowego, utorował drogę do oswobodzenia ziem polskich, połączenia ich w jedną całość i utworzenia państwa polskiego. W ciągu długich lat niewoli niejednokrotnie zdarzało się , że poszczególne państwa zaborcze przegrywały wojny, ale nigdy sprawy tak się nie ułożyły aby w nich wszystkich prawie jednocześnie wybuchła rewolucja.
Polacy potrafili dobrze wykorzystać tę historyczną szansę. W dużej mierze było to zasługą wybitnych polityków, reprezentujących społeczeństwo zarówno w kraju, jak i na zewnątrz. Należeli do nich m.in.: Józef Piłsudski, Roman Dmowski, Ignacy Paderewski, Wincenty Witos, wojciech Korfanty i Ignacy Daszyński. Wszyscy ci ludzie o różnym pochodzeniu społecznym i odmiennych powiązaniach politycznych, czasami nawet zwalczający się osobiście, umieli podporządkować dzielące ich poglądy dziełu odbudowy wolnej ojczyzny.
Na szczęście dla sprawy polskiej I wojna światowa rozstrzygnęła się na froncie zachodnim. 11 listopada 1918r. W lasku Compiegne pod Paryżem przedstawiciele rządu niemieckiego podpisali rozejm z państwami ententy. Państwa centralne zostały pokonane. Dzień ten był zarazem dla Polski pierwszym dniem niepodległości. 10 listopada powrócił do Warszawy zwolniony z Magdeburga Józef Piłsudski. Wszystkie stronnictwa polskie zażądały od Rady Regencyjnej przekazania mu władzy. Rada Regencyjna podporządkowała się Piłsudskiemu i dekretem z 11 listopada oddała mu naczelne dowództwo nad tworzącym się wojskiem, a następnie w dekrecie z 14 listopada napisała: „Władza powinna być jednolita. Wobec tego, kierując się dobrem Ojczyzny, postanawiamy Radę Regencyjną rozwiązać, a od tej chwili obowiązki nasze i odpowiedzialność względem narodu polskiego w Twoje ręce, Panie Naczelny Dowódco, składamy do przekazania Rządowi Narodowemu.” Na ulicach miast polskich trwało rozbrajanie żołnierzy niemieckich i austriackich. Wszędzie gromadziły się tłumy świętujące odzyskanie niepodległości.
Polskie dzieje porozbiorowe są historią ze szczęśliwym zakończeniem. Prócz pomyślnych okoliczności przyczynił się do happy endu wysiłek kilku pokoleń patriotów. Oddając hołd tym, którzy odzyskali niepodległość nie należy zapominać o wysokiej cenie, jaką XIX wieków zapłaciło za jej utratę.

Joanna Szczepańska

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 3 minuty