profil

Sprawozdanie z Oświęcima

poleca 86% 101 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

Dnia 19 września 2010 wszystkie klasy trzecie pojechały na wycieczkę do Auschwitz-Birkenau. Wyjazd organizowała pani ........ Pojechali z nami wychowawcy ostatnich klas oraz pan....., która opiekuje się biblioteką . O godzinie 8:05 mieliśmy zbiórkę na szkolnym przystanku autobusowym. Wszystkie klasy zostały rozdzielone na dwa autobusy i udaliśmy się w drogę. Około 11:30 byliśmy na miejscu. Mieliśmy godzinę wolnego gdzie każdy mógł skorzystać z toalety oraz zjeść swoje drugie śniadanie. Po czasie wolnym udaliśmy się na zwiedzanie Auschwitz-Birkenau. Zostaliśmy podzieleni na cztery grupy, gdzie każda grupa otrzymała swojego przewodnika. Następnie dostaliśmy słuchawki oraz urządzenie, które pozwalało nam słuchać przewodnika bez żadnych problemów.
Rozpoczęliśmy zwiedzanie od bramy obozu koncentracyjnego, na której był umieszczony napis „Arbeit macht frei”, czyli „Praca czyni wolnym”. Jednak w rzeczywistości tak nie było. „Jedynym” wyjściem z obozu pracy był komin. Początkowo Auschwitz miało być obozem dla przedstawicieli inteligencji i polityków oraz dla ludzi z ulicznych łapanek,lecz z czasem to się zmieniło i więziono tutaj głownie Żydów z całej Europy. Żydzi przyjeżdżali tutaj z nadzieją na nowe lepsze życie, ale to tylko było kłamstwem, które im wmówiono. Nowo przybyli zostali poddani selekcji przez niemieckiego lekarza, na dwie grupy: mężczyźni i kobiety wraz z dziećmi. Następnie SS’man jednym ruchem ręki stwierdzał czy dana osoba jest zdolna do pracy czy nie. Osobami niezdolnymi do pracy były najczęściej osoby starsze, inwalidzi, matki oraz niewinne dzieci, które szły pod „prysznic”. Zostali oni upchani w jednym pomieszczeniu i uduszeni cyklonem B, który w ciągu 30minut zabijał wszystkie osoby. Po tym czasie SS’mani obcinali włosy, wyrywali złote żeby i zabierali biżuterie do przerobienia na materiał oraz do przetopu na sztabki złota, które były importowane do Niemiec. Osobom zdolnym do pracy obcinali włosy i wręczano najczęściej za małe lub za duże pasiaki i drewniane buty. Prawie wszystkie sceny mogliśmy ujrzeć na fotografiach, które znajdowały się w poszczególnych blokach. Pani przewodni opowiedziała nam jak wyglądał dzień więźnia obozu. Wstawali wczesnym rankiem, potem kilkaset osób miało parę minut na skorzystanie z „toalety” . Następnie dostawali porcję żywieniową, która składała się z starej kawy z ziół ,300 gramów starego, zgniłego chleba oraz małej kosteczki masła lub marmolady. Potem wszyscy więźniowie byli liczeni i wysyłani do pracy przy dźwiękach orkiestry, która składała się z więźniów. Liczba wracających musiała się zgadzać z liczbą wychodzących inaczej czekała więźniów kara stania na dworze parę godzin lub w najgorszym wypadku zabijaniu co któregoś więźnia z kolei. W blokach znajdowały się również wystawy włosów, okularów, protez i wiele innych rzeczy, których Niemcy nie zdołali wywieść. Na więźniach zostawały też prowadzone eksperymenty, które miały dowieść, że Żydzi nie powinni istnieć, a Niemcy to naród wybrany. Pani przewodnik pokazała nam również ścianę pod którą zostało rozstrzelanych bardzo wiele ludzi. Po zwiedzeniu obozu macierzystego Auschwitz udaliśmy się do Birkenau. Zobaczyliśmy tam w jakich warunkach mieszkali więźniowie i jak załatwiali swoje potrzeby fizlogiczne. Gdy nasza przewodniczka skończyła nas oprowadzać podziękowaliśmy jej gorącymi brawami i udaliśmy się do domu. W Głogówku byliśmy około godziny 18:15.
Wycieczka wywarła na mnie bardzo duże wrażenie, pomimo iż odwiedziłem to miejsce po raz drugi. Gdy zwiedzałem Auschwitz czułem smutek, ponieważ nie wierzyłem, że takie rzeczy mogły się zdarzyć naprawdę. Najwiękrze wrażenie wywarła na mnie wystawa włosów. Są to zbiory, które nie zostały wywiezione, ale i tak pomimo to jest ich bardzo dużo. Warto odwiedzić to miejsce i zobaczyć na własne oczy jak wyglądało piekło na ziemi.

Podoba się? Tak Nie
Sprawdzone hasła:

Czas czytania: 3 minuty