profil

Geneza i cechy tragedii antycznej.

drukuj
poleca 85% 368 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

Geneza teatru antycznego wiąże się z kultem boga Dionizosa, boga wina i urodzaju, a także narodzin i śmierci. Dla uczczenia Boga, starożytni wyprawiali dwa razy w roku huczne uroczystości, które z początkowego orgiastycznego charakteru, pod wpływem kultu Apollina (boga poezji, muzyki i sztuk) uległy złagodzeniu i zrytualizowaniu.

Małe Dionizje - obchodzone na wsi, urządzane były na jesieni, połączone były z winobraniem. Z pieśni o zaczepnym, żartobliwym charakterze śpiewanych przez ludzi urządzających procesje, czyli przez tzw. komos, wykształciła się komedia.

Wielkie Dionizje - obchodzone w mieście w końcu marca i na początku kwietnia; masowa degustacja wina. Z pieśni na cześć Dionizosa - dytyrambu - powstała tragedia oparta na dialogu koryfeusza (przodownika) z chórem. Nazwa tragedia bierze się z dwóch wyrazów: tragos (kozioł) i ode(pieśń) i znaczy pieśń kozłów. [warto tu chyba dodać, że pierwszego dnia Wielkich Dionizji czyniono ofiarę z kozła]
Rozwój tragedii

Pierwszego aktora wprowadził Tespis, tworząc przez to dialog aktora z chórem, czyli zaczątek akcji, kolejną ważną postacią był Frynichos, który wprowadził do występów chóru i dialogu aktora z chórem inne tematy poza związanymi z bogiem Dionizosem,

Drugiego aktora wprowadził Ajschylos, autor Oresteji, od tego momentu zaczęto pisać scenariusze do przedstawień - odrębny dla aktorów i odrębny dla chóru. Trzeciego aktora dodał Sofokles. Akcję stwarzały dialogi aktorów, a śpiewy chóru traktowano jako przerywniki.

Do wielkich twórców greckich zaliczyć możemy poza Ajschylosem i Sofoklesem także Eurypidesa (Medea, Elektra), zaś komedie pisał Arystofanes (Ptaki, Żaby).

Cechy tragedii
Tragedie, najwyżej ceniony gatunek oparte były na konflikcie tragicznym. Bohater musiał wybrać pomiędzy dwiema równorzędnymi,
przeciwstawnymi racjami, a każdy wybór zbliża go do katastrofy, zagłady.

1. Kompozycja
- prologos, czyli wstęp. Wprowadza w treść utworu
- parodos, pieśń chóru, opowiada jak doszło do konfliktu
- epojsodion, epizod, zawiera treść utworu wypowiadaną przez aktorów,
- stasimon, pieśń chóru, komentarz. Akcję stanowiły powtarzające się epojzodiony i stasimony. Epojsodionów było zwykle pięć, w czwartym odbywał się punkt kulminacyjny.
- kommos, w Antygonie lament przedśmiertny Antygony
- exodos, ostatnia pieśń chóru - podsumowanie dramatu

2. Zasady:
· trzech jedności: miejsca (tylko w jednym miejscu), czasu(jeden dzień, a dążono do tego aby czas sztuki pokrywał się z czasem rzeczywistym), jedności (zawężenie treści do jednego, głównego wątku).
· decorum, czyli odpowiedniości stylów i postaci. Tragedia mogła być pisana jedynie stylem wysokim, podniosłym, występować w niej mogły “wielkie” postacie - szlachetnie urodzone, zaś komedia pisana stylem lekkim, żartobliwym, nawet rubasznym, a występowały w niej osoby o rodowodzie plebejskim.
· niezmienności charakteru postaci - bohaterowie nie podlegają transformacjom, nie popadają w skrajne stany emocjonalne, takiej kreacji służyło noszenie przez całe przedstawienie jednej maski,
· nie przedstawiania bezpośrednio krwawych scen, informowano o nich w dialogu
· na scenie mogło być jedynie trzech aktorów.

Kategorie i pojęcia
· katharsis - oczyszczenie. Jest to pojęcie związane z terapeutyczną rolą tragedii. Oznacza wyzwolenie duszy z win, oczyszczenie ze złych emocji poprzez przeżycie litości i trwogi. Widz śledząc akcję miał przeżyć litość, gdy obserwował tragedię niewinnego człowieka, zaś trwogę, gdy oglądał dramat człowieka, w którym odnajdywał siebie samego.
· fatum - przeznaczenie, los. Grecy byli przeświadczeni, że los człowieka jest z góry przeznaczony, a nad jego biegiem czuwają mojry. Klato i Lachezis przędły niż życia, cięła ją zaś w chwili śmierci Atropos.
· konflikt tragiczny


Polecasz? Tak Nie
Komentarze (2) Brak komentarzy
27.7.2006 (12:25)

Jako znwaca sztuki antycznej ocenia ta prace za dosc dobra i wystarczajaca na ocene dostateczna. Brak tam jest pewnych konkretów i zwięzłej budowy. Poza tym wypracowanie to powtarza w swojej treści pewne watki wielokrotnie.

27.7.2006 (12:10)

Praca jest dobra...zupełnie wystarczająca. Dziwi mnie trochę postawa komentujących przedstawiających sie"jako znawca sztuki antycznej'' Nie wiem co sie w tej pracy nie podoba jednak sposób wysławiania się komentującej jest najwyżej mierny. Za prace stawiam z czystym sumieniem 4