profil

Polemika do „Romantyczności” oraz „Ody do młodości” Adama Mickiewicza, w imieniu klasyków.

drukuj
poleca 86% 101 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

W „Romantyczności” widzimy dziewczynę, którą żal i tęsknota po śmierci ukochanego doprowadziły do utraty zmysłów. Ludzie, którzy zebrali się wokół niej, dziwią się jej zachowaniu, widzeniom, lecz w nie wierzą, nie słuchają mędrca, jedynego głosu zdrowego rozsądku.

Cóż romantycznego, jest w chorobie psychicznej? Rzeczy widziane przez obłąkanych nie są prawdziwe, rzadko mają odniesienie w rzeczywistości. Wytwory chorych umysłów nie są piękne, piękne są tylko rzeczy przemyślane i dopracowane. Mędrzec nie oparł się urokowi dziewczyny, nie uległ jej opowieściom, nie uwierzył, za to lud, poczciwy plebs dał wiarę w swym prostactwie, wierze w zabobony i gusła, nie rozumiał do końca, ‘lecz cóż z tego! Duchy istnieją!’, jak sam Owidiusz powiedział, „obfitość zjawisk często hamowała mój sąd”, tak oni potracili zdrowy rozsądek. Starzec w chatce Karusi mówi -„Ufajcie memu oku i szkiełku, nic tu nie widzę dokoła.”-
Oni nie ufają. Odurzeni są już bajdami, nieświadomi rzeczywistości, a ich niewiedza podsycana jest jeszcze przez autora, który chwali to, czego nie rozumie. Lud boi się śmierci i świata zmarłych, poeta romantyczny boi się biedy, dlatego pisze bzdury i duby, by zaspokoić płytkie żądze głupców i napełnić swoją sakiewkę, a prawdziwe dzieła tworzone są przecież „nie dla osiągnięcia próżnej chwały, nie dla brudnego zysku, lecz by prawda bardziej się krzewiła”.

Za nic mają romantycy wiedzę, naukę, wykształcenie. Dla nich mądrość to starość, działania ‘lege artis’, czyli według reguł sztuki, to przeżytek, a przecież wiedza nie jest niczym innym, jak tylko obrazem prawdy. ”Oda do młodości” pokazuje, iż rozum i rozsądek to „płaz w skorupie”, uwięziony na ziemi, wśród gnuśności, zalanej odmętem, a młodość, czyli wyobraźnia i wymysły fruwają sobie błogo pod niebiosami. Lecz „czyja jest ziemia, tego władza nad nią sięga do nieba, gwiazd i w nieskończoność”. Romantyzm porzuca ziemię i próbuje lewitować gdzieś ponad światem. Nie jest to jego atut, gdyż pozostanie właśnie na dole, tym obszarze spowitym mgłą, dowodzi odwagi.
„Ośmiel się być mądrym, zacznij!” mawiał Horacy. Niech zejdzie ta ‘młodość’ na ziemię, niech stanie oko w oko z prawdą i nie uchyla się od tego. Wtedy dostrzeże, że mądrość to nie bańka, która „pryska o szmat głazu”, lecz sztuka życia.

Zabobony, duby i opowieści dostarczają rozrywki, lecz nie są prawdą, a przecież nie ma nic słodszego niż jej światło. Porzuć my je więc dla jedynej słusznej sprawy- nauki.



Polecasz? Tak Nie
Komentarze (1) Brak komentarzy
27.7.2006 (12:16)

jest ok przydała mi się :D