profil

Interpretacja decyzji tytułowgo bohatera powieści J. Conrada "Lorda Jima".

drukuj
poleca 85% 101 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

Odwołując się do całej powieści J. Conrada „Lord Jim”, zinterpretuj decyzję bohatera.

Tytułowego bohatera powieści Josepha Conrada pt. „Lord Jim” można traktować jako postać tragiczną. Jim staje przed wyborem między własnym rozumem a instynktem. Między marzeniami o byciu bohaterem, a chwilową niezdolnością. Problem polega na tym, że in-stynkt jest silniejszy niż rozum i zapanowanie nad nim jest niezwykle trudne. Przykładem wyższości instynktu nad rozumem jest scena na statku szkolnym, kiedy to Jim powinien szybciej działać i podejmować bardziej dojrzałe decyzje. Jim stając przed taką sytuacją doko-nuje wyboru kończącego się klęską. Nie jest to jedyne wydarzenie, w którym mamy do czynienia z tragicznym końcem.

Kolejna przygoda jest równie tragiczna jak opisana powyżej, a związana jest z „Pat-ną”. Jim staje przed kolejnym wyborem. Zastanawia się czy pozostać na statku i pomóc pasa-żerom, czy postąpić jak tchórz i uciec z pokładu. Ponownie wygrywa instynkt. Jako marynarz powinien dbać o dobro pasażerów a nie swoje. Później zaczyna odczuwać skutki swojego wyboru. Cierpi, nie może znieść niesławy. Nie jest wewnętrznie przekonany o swojej winie. Nie może się pogodzić z tą sytuacją. Każde zdarzenie, rozmowa przypomina mu wydarzenie z „Patny”. Nie jest w stanie znaleźć sobie miejsca w świecie. Nie możność zapomnienia jest karą. Z całą pewnością kolejną karą jest pobyt na Patusanie. Jim przebywa w miejscu gdzie jest nieznany, nikt nie wie o jego klęsce i niepowodzeniach. Znajduje się w nowym społe-czeństwie. Wszystko musi zaczynać od nowa. Jest to kara, ale jednocześnie oczyszczenie, swego rodzaju katharsis.

Na Patusanie staje przed ostatnim wyborem. Jednak tym razem postępuje słusznie. Miał już dość uciekania przed własnymi niepowodzeniami „Wszystko przepadło; już raz utra-cił ludzkie zaufanie, a teraz znowu zawiódł tych, co w niego wierzyli.” Postanawia pójść do Doramina, przyznać się do błędu i stawić czoło śmierci. Jim przyjmuje odpowiedzialność za swoje czyny i nie obawia się konsekwencji swojego postępowania. Taka decyzja jest godna prawdziwego marynarza. Postąpił z honorem i uczciwie, a mimo to spotkała go śmierć. Na-wet w chwili wybrania drogi godnej wielkiego bohatera ponosi klęskę.

Zasady wg, których Jim żył zmuszały go do podejmowania ciągłych wyborów pomię-dzy wartości równorzędnymi. Jim zginął, ale uratował swoją dumę. Jim odzyskał honor, ale zginęli niewinni ludzie. Bohater stracił swoją ukochaną.

Jim nie był rozumiany przez mieszkańców Patusanu i Klejnot. Walczył w obronie własnej godności i pozostał samotny i niezrozumiany „Był nieugięty; a im bardziej czuł się osamotniony w swoim uporze, tym wyżej jego duch zdawał się wznosić ponad gruzy walącego się życia. „Walcz!”- krzyczała do niego. Nie mogła zrozumieć! Nie było już o co walczyć. Jim chciał dowieść swej siły w inny sposób- pokonać sam złowrogi los.” Jim wziął swój los w swoje ręce i stał się przez to tragiczny „Oboje z dziewczyną opanowali swój los. Byli tragicz-ni.”.
Moim zdaniem Jim dojrzał do tego, aby stawić czoła samemu sobie, zmężniał i przy-znał się do błędu. Po wyskoczeniu z Patny nie czuł się winny. Teraz, gdy zginął Dain Waris, syn Doramina, zabity przez podstęp Browna z winy Jima, bohater chce wziąć winę na siebie. Idzie do Daina Warisa i dzielnie przyjmuje karę „Wyszedł na dziedziniec; [...] –Otwórzcie bramy- rozkazał Jim. Potem zwrócił się do ludzi z załogi i pozwolił im wrócić do domów. –Na jak długo?- zapytał jeden z nich nieśmiało. –Na zawsze- powiedział Jim posępnie.”


Polecasz? Tak Nie
W słownikach:
Komentarze (2) Brak komentarzy
2.10.2006 (21:22)

praca jest stanowczo za krótka i przed chwila czytałam prace o prawie identycznej treści tylko obszerniejszej, u mnie na polskim pewnie zarobiłbyś kapiszona albo dwóje

27.7.2006 (12:25)

Praca dobra , kilka ort., stylistycznie ok, za dużo opisów a mało konkretów.

Teksty kultury