profil

Treny Jana Kochanowskiego są uniwersalne i ponadczasowe.

poleca 85% 620 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

„Wielkieś mi uczyniła pustki w domu moim,
Moja droga Orszulo, tym zniknieniem swoim…”

– nauczyłam się tego trenu na pamięć bez żadnego trudu. Jest to o tyle niebywałe, że przyswajanie tekstu na pamięć było dla mnie zawsze dosyć problematyczne. Istotę tego zdarzenia zrozumiałam dopiero po tym kiedy mama we własnej interpretacji pokazała mi jak bardzo w ludzkiej pamięci zapada twórczość J. Kochanowskiego – którego uczyła się 34 lata temu.

Być może jest to kwestia wrażliwości i melancholijnej natury człowieka, że w jego pamięci zapisują się jak w kodzie DNA najpiękniejsze utwory wszelkich pisarzy i poetów. Treny Jana Kochanowskiego są wyjątkowe w swoim rodzaju. Jest w nich bezmiar miłości do utraconego dziecka. Zawierają w sobie straszny ból, rozpacz, zwątpienie i cierpienie. Odzwierciedlają stan emocjonalny ojca po stracie ukochanego dziecka. Nie będąc jeszcze rodzicem trudno sobie wyobrazić tak ogromne emocje jakie potrafią zawładnąć sercem ojca, ale będąc ukochaną córeczką tatusia mogę sobie wyobrazić jak bardzo utonąłby w swoim żalu gdyby stało mi się coś najgorszego.

Myślę, że Jan Kochanowski pisząc o Urszulce jako pierwszy z wielu poetów poświęcił dziecku treny o charakterze liryki osobistej. Pióro i atrament pomogły mu wyrzucić z serca cały żal do świata za nieszczęście jakiego doświadczył. Być może była to jego spowiedź adresowana do wszystkich odbiorców, obrazująca jego lęki, wyrzuty sumienia, pretensje do Boga a także dziesiątki pytań „Dlaczego mnie to spotkało? Dlaczego ona? Czy mogło być inaczej? Czy zrobiłem wszystko aby ją ratować? Czy nie kochałem jej zbyt mało? Dlaczego mi ją Boże zabrałeś? – A może coś w życiu zrobiłem źle i to jest kara?”

Pytań – dlaczego? – w sercu poety było zapewne tysiące. Dziś po wielu latach rodzice tracący dziecko zapewne zadają sobie ich tyle samo – o ile nie więcej, gdyż postęp medycyny jest wręcz ogromny. Tylko cierpienie i ból po odejściu ukochanego dziecka są takie same, zwątpienie w Boga, doszukiwanie się winnych, których w rzeczywistości nie ma – nie zmienia się. Od stuleci rodzice cierpieli i cierpieć będą po stracie dzieci. Nawet jeśli z czasem się z tym pogodzą zawsze w ich sercu będzie tkwiła drzazga pamięci – miłości do ich ukochanego potomka. Dlatego pierwsze wersy trenu są często umieszczane na nagrobkach niemowląt, nie tylko w nekropoliach na terenie Polski.

XIX trenów Jana Kochanowskiego nie powinno być lekturą do wyuczenia i „wałkowania” na lekcjach języka polskiego, albowiem moim zdaniem nie takie było przesłanie poety. Treny są jak muzyka dla skrzywdzonej przez los duszy i takie powinny pozostać. Kto potrafi je przeczytać i zrozumieć ten odnajdzie ich prawdziwe przesłanie.

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 2 minuty

Teksty kultury