profil

Esej interpretacyjny wiersza Zbigniewa Herberta pt:. "Pan Cogito rozmyśla o cierpieniu"

poleca 87% 104 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

Uczucia są przyczyną powstania wielu utworów literackich. Jeżeli w życiu autora wydarzy się coś radosnego, tekst będzie optymistyczny i pogodny. Przeciwna sytuacja ma miejsce w przypadku Zbigniewa Herberta i wiersza „Pan Cogito rozmyśla o cierpieniu”. Ten utwór, jak wiele innych z serii o Panu Cogito jest nostalgiczny i zmusza czytelnika do głębszej refleksji, zastanowienia się na danym tematem. Opublikowany po raz pierwszy w roku 1974 tom pt.: ”Pan Cogito” powstawał przez prawie dekadę, podczas gdy autor przebywał za granicą.
Głównym tematem wiersza „Pan Cogito rozmyśla o cierpieniu” są rady dotyczące sposobów zmagania się z nieszczęściem. Według Pana Cogito, powinniśmy przede wszystkim się z nim pogodzić, ponieważ nieodwracalnie zostało ono wpisane w ludzkie życie. Ból może być fizyczny, związany z chorobą, ale także psychiczny. Pierwszy z nich możemy złagodzić lekami, jednak nie ma antidotum na rozpacz spowodowaną utratą bliskiej osoby, czy brakiem akceptacji ze strony społeczeństwa.
Tytuł wiersza, informuje nas, że będzie on monologiem – swobodnym rozmyślaniem filozofa. Głównym motywem, myślą przewodnia jest recepta na życie z cierpieniem, odsunięcie go na dalszy plan i odnalezienie w nim swojej harmonii. Utwór ma charakter egzystencjalny, ale nie napawa pesymizmem. Podmiot liryczny mówi nam, że po każdym ciosie należy się podnieść i iść dalej. Autor posłużył się w tym wierszu liryką pośrednią, opisową. Pan Cogito prowadzi monolog, w którym nie zwraca się do nikogo konkretnego. Możemy jedynie przypuszczać, że kieruje go do osób doświadczających cierpienia. W utworze nie ma czasowników dotyczących podmiotu, ani adresata. Większość z nich pojawia się w formie bezokolicznika, co ma na celu nadanie kolejnym zwrotom formy wskazówek, rad. Pan Cogito poucza nas i pomaga nam stawić czoła przeciwnościom losu. Jego słowa są wyznaniem, być może opartym na własnych przeżyciach.
W wielu utworach Herberta, np. „Pan Cogito a poeta w pewnym wieku”, bohater nie ujawnia się bezpośrednio, ale wypowiada się w sposób charakterystyczny dla liryki wyznania. Osoba mówiąca w wierszu „Pan Cogito rozmyśla o cierpieniu” to Pan Myślę, który jest obrazem współczesnego filozofa, nie mogącego zrozumieć otaczającego go świata. W pierwszej strofie, mówi on o nieudanych próbach usunięcia cierpienia ze swojego życia. W dalszych wersach sprawia wrażenie pogodzonego ze swoim przeznaczeniem, akceptuje je i szuka w nim dobrych stron. Obrazowanie tego zagadnienia jest bardzo realistyczne, choć miejscami zbyt wyolbrzymione – „nie wywijać kikutem nad głowami innych”. Taka hiperbola ma na celu zwrócenie naszej uwagi na tę część tekstu. W tym monologu nie ma fabuły, a każda strofa to zapis kolejnych myśli Pana Cogito. Wiersz jest statyczny, ponieważ nie ma w nim żadnej akcji, a szczerość i charakterystyczna dla Herberta ironia sprawiają, że wierzymy w autentyczność opisanych sytuacji. Utwór jest odarty z poetyzmu, pojawiają się w nim zwroty potoczne np. „nie załamywać rąk”, co świadczy o przyziemności tematu wiersza.
„Pan Cogito rozmyśla o cierpieniu” jest pewnego rodzaju instrukcją. Podmiot radzi nam, aby pogodzić się ze swoim losem, ponieważ nie możemy go zmienić, wymazać z niego bólu. Mówi także, że mimo naszej bezradności nie wolno nam się poddawać, ale trzeba wciąż walczyć o swoje szczęście. Według Pana Cogito, cierpienie jest nieodłącznym aspektem naszego istnienia i powinniśmy nauczyć się z niego korzystać. W czwartej strofie, zwraca nasza uwagę na myślenie o przyszłości, każe
„pić wyciąg gorzkich ziół
ale nie do dna
zostawić przezornie
parę łyków na przyszłość”.
Ta metafora uświadamia nam, że musimy być gotowi na kolejny cios, gdyż nie możemy wszystkich nieszczęść jakie nas czekają przeżyć od razu. Ból jest nam potrzebny na każdym ł etapie życia, abyśmy umieli dostrzec to, co piękne i dobre. Podmiot liryczny radzi także, aby zobrazować cierpienie, aby łatwiej je zrozumieć. Gdy doświadczamy bólu, nie powinniśmy próbować go zniszczyć. Naszym zadaniem jest walka z nim, niepodawanie się, ale także nie pozbywanie się go z naszego życia. Bez nieszczęść, nie potrafilibyśmy docenić tego, co w naszej sytuacji jest pozytywne. W ostatniej strofie wiersza czytamy:
„bawić się z nim
bardzo ostrożnie
jak z chorym dzieckiem”.
Ten fragment nakazuje obrócenie cierpienia z żart, podjęcie trudnej próby bawienia się z nim. Autor porównał ból do chorego dziecka, gdyż kojarzy się ono z nieszczęściem i niesprawiedliwością. Kiedy zaczniemy walkę z przeciwnościami, przestaniemy się nimi przejmować.
„Pan Cogito rozmyśla o cierpieniu” jest wierszem białym i wolnym - nie znajdziemy w nim rymów, a budowa wersów jest nieregularna. Dominantą stylistyczną w tym wierszu jest nagromadzenie bezokoliczników, które nadają mu formę instrukcji. Występują w nim liczne przerzutnie oraz nawiązania, np.
„Wszystkie próby oddalenia
tak zwanego kielicha goryczy –
(…)zawiodły”.
Ta metafora służy zobrazowaniu cierpienia, kojarzy się z Biblią i męką Pana Jezusa, który modląc się w Ogrójcu powiedział:
„Ojcze, oddal ode Mnie ten kielich!”.
Utwór jest utrzymany w nastroju filozoficznym, autor próbuje przybliżyć nam tematykę cierpienia.
Motyw nieszczęścia jest bardzo często wykorzystywany w literaturze. Symbolem niezawinionej męki jest Hiob, którego Pan Bóg wystawił na próbę. Bohater dopiero, gdy przemówił do niego Jahwe z Wichru, zrozumiał, że cierpienie jest jedną z tajemnic świata i człowiek nie ma na nie wpływu – może jedynie godnie je przyjąć. Efektem jego postępowania było życie piękniejsze i lepsze od tego, które stracił. Ból, tak jak każde inne dobre, czy złe doświadczenie czegoś nas uczy. Czasami warto stracić to, co kochamy, aby w przyszłości otrzymać coś lepszego.
Poetą, którego odejście córki natchnęło do napisania trenów był Jan Kochanowski. W tych utworach opisał on swoje przeżycia i samotność spowodowaną utratą Urszulki:
„Wielkieś mi uczyniła pustki w domu moim,
Moja droga Orszulo, tym zniknieniem swoim.”
W tym przypadku, cierpienie spadło w sposób nagły i poeta nie miał na nie żadnego wpływu. Mimo początkowej rezygnacji i pretensji do Boga, w końcu pogodził się ze swoim losem.
W wielu dziełach literackich pojawiają się przykłady sytuacji, w którymi ludzie świadomie ranią innych. Jedną z takich powieści są powstałe po drugiej wojnie światowej "Medaliony" Zofii Nałkowskiej. To obraz ludzi transportowanych do obozów zagłady, skazanych na śmierć głodową i poniżenie. Aż trudno uwierzyć, że "ludzie ludziom zgotowali ten los". Cierpienie przedstawione przez Nałkowską nie uszlachetnia, nie jest przypadkowe, ale celowo zabija ludzką godność.
Kolejnym skrzywdzonym bohaterem jest król Edyp. Podjął on walkę ze swoim przeznaczeniem, jednak nie zdołał przezwyciężyć ciążącego nad nim fatum. Władca Teb jest typowym bohaterem tragicznym, bezsilnym wobec nieodgadnionych wyroków losu. Jego losy są dowodem tego, że nie zawsze mamy wpływ na swoja przyszłość, a także nie możemy uniknąć bólu.
Wiersz Zbigniewa Herberta pt: „Pan Cogito rozmyśla o cierpieniu” podoba mi się, ponieważ mówi on o cierpieniu w sposób przystępny i zrozumiały dla zwykłego czytelnika. Jest on utworem skłaniającym do analizy czynników decydujących o ludzkim bycie. Na jakość naszego życia ma wpływ umiejętność radzenia sobie z przeciwnościami. Pesymista nie zazna uczucia spełnienia, gdyż nigdy nie doceni tego, co otrzymał od losu. Myślę, że każdy powinien odnaleźć własną interpretację cierpienia. Poeta daje nam kilka wskazówek, jak sobie z nim radzić. Warto z nich skorzystać, aby codzienny kontakt z nieszczęściem był łatwiejszy. Ten wiersz uświadamia czytelnikowi, że ból zawsze będzie elementem naszego istnienia i powinniśmy go przyjąć, ale nie poddawać się mu do końca, nie pozwalać mu na kierowanie naszym życiem. Wciąż musimy pamiętać o swoich celach i marzeniach, dążyć do nich mimo przeciwności.

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 6 minut

Ciekawostki ze świata