profil

Jan Paweł II Wielki

poleca 87% 102 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

Jan Paweł II „ Wielki ”

16 października 1978 roku o godzinie 18:44 wszystkie odbiorniki radiowe i telewizyjne przekazały następującą informację, którą ogłosił kardynał Felici „ ... habemus Papam. ... Cardinalem Wojtyła. ... Qui sibi nomen imposuit Joannem Paulum Secundum. ‘’ Większość ludzi na świecie nie wiedziała, kto to taki. Niektórzy sądzili, że to afrykański kardynał. Natomiast polski naród eksplodował szczęściem był pełen radości, dumy, uniesienia i satysfakcji. Mieszkańcy naszego państwa wychodzili na ulice, gratulowali sobie przeplatając śmiech z płaczem, nie mogąc się nadziwić temu wydarzeniu, cieszyli się. Tak oto rozpoczął się jeden z najdłuższych, jak do tej pory, na pewno najbardziej niesamowity pontyfikat, albowiem jeszcze żaden Papież (oprócz Świętego Piotra) nie pielgrzymował, nie spotykał się z wiernymi, nie organizował choćby „ Światowych Dni Młodzieży”.
Osobiście bardzo cenie Papieża za to, w jaki sposób umiał zbudować znakomite relacje z młodzieżą z całego świata. Ale to zaczęło się już na początku jego kapłaństwa - w krakowskiej parafii św. Floriana nie tylko katechizował starsze klasy licealne i prowadził dusz pasterstwo wśród studentów, ale także co czwartek wygłaszał konferencje dotyczące tak podstawowych zagadnień jak istnienie Boga i duchowość duszy ludzkiej; organizował dyskusje, odwiedzał akademiki i stancje, chodził ze studentami do kina, teatru, grał z nimi w szachy i chodził w góry oraz jeździł wraz z nimi na słynne spływy kajakowe. Również później, jako naukowiec i biskup nieustannie szukał towarzystwa młodzieży.
Wielu ludzi zawsze fascynowała tajemnica kontaktu Papieża z młodzieżą, którą potocznie uważa się za chamską, niewychowaną i wulgarną, natomiast On potrafi zgromadzić wokół siebie setki tysięcy młodych ludzi, którym zależy na samej obecności duchowej z nim, na usłyszeniu jego słów i na modlitwie wraz z nim. Na początku pontyfikatu wszystkie prognozy socjologów były jednoznaczne: ten stary człowiek nie będzie w stanie nawiązać kontaktu z młodymi, prawie nikt nie dawał większych szans na sukces. Ale dzieje się rzecz niepojętna: młodzież przyjmuje go niezwykle entuzjastycznie, urzeka ich swą normalnością w niezwykłości. Oni wyczuwają jego miłość płynącą z wiary w nich. Uwielbiają go i pragną z nim przebywać. W czasie ostatnich „Dni Młodzieży” zaproponowali, aby odbywały się one co roku, a nie co dwa lata.
W naszym Papież zawsze imponowało mi to o czym już wcześniej wspomniałem, czyli to, że mimo tego, że piastował być może najważniejsze stanowisku na świecie, to pozostał zwykłym człowiekiem, dzięki czemu właśnie można nazwać go niezwykłym, on był i pozostanie dla mnie największym autorytetem i zarazem takim miłym dziadkiem wszystkich ludzi. Jan Paweł II był pierwszym papieżem czytającym bez okularów i pierwszym noszącym zegarek na ręku. Poza tym Karol Wojtyła to również pierwszy papież jeżdżący na nartach, uprawiającą wspinaczkę górską, pływający kajakiem. Był również pierwszym, który czysto odśpiewał 'Ite, missa est' i pierwszym w dziejach Słowianinem wybranym na głowę Kościoła. Karol Wojtyła to także największy podróżnik wszechczasów spośród wszystkich papieży.
To jest niezwykłe, że jeden człowiek, schorowany miał w sobie tyle miłości do ludzi, że chciał odwiedzić wszystkich, tak bardzo wszystkich kochał. Gdy mówi, wśród ludzi panuje absolutna cisza, pełna napięcia i skupienia, wyczuwalnego dla wszystkich. Papież rozumie młodzież, a ona z kolei stara się docenić treść jego słów, natychmiast przyjmując słowa papieża sercem i umysłem, i nie stwarzając sobie sztucznego problemu, jak je interpretować. W sposób konkretny i wierny tłumaczy na swój język to, co papież mówi, deklaruje, głosi, powierza ludzkości. Mimo, że część młodzieży, do której ja się nie zaliczam, nie zgadza się w pełni z jego poglądami, takimi jak np. zakaz aborcji, zakaz stosowania środków antykoncepcyjnych, czy celibat wśród księży, to i tak go kochają. Papież był wzorem, w pełni zgadzam się z jego wyżej wymienionymi poglądami, także uważam że te rzeczy powinny być zabronione.
Papież Wojtyła – jak stwierdziła jedna z gazet potrafił uwodzić młodych ludzi swoim stylem bycia, potrafił wykorzystywać media i wielkie masowe imprezy dla celów kościelnych. Robił rzeczy niekonwencjonalne, nucił melodie piosenek, słuchał gwiazd pop – podziwiał mistrzów hip-hopu. Młodzież ceniła w nim otwartość.

Fenomenem było to, że Papież chciał być i rozmawiać z młodymi o sprawach, które szczególnie w tym wieku nie dają im spokoju. Papież Wojtyła dla młodych ludzi był kimś w rodzaju jeszcze jednego dziadka czy też wujaszka – podobnie jak w anegdocie z pierwszego pobytu Karola Wojtyły w USA. Papież spotkał się z rodziną prezydenta Jimmy’ego Cartera. Pięcioletnia wówczas wnuczka prezydenta, mając kłopoty z wygłoszeniem powitania, powtarzała w kółko:
- Jego Świątobliwość, Jego Świątobliwość.
Papież, chcąc wybawić dziewczynkę z kłopotów, wziął ją w ramiona i powiedział:
- Mów mi wujaszku.
Ludzi, w tym również mnie, zadziwia jego poczucie humoru. Ojciec Święty był starszym człowiekiem, lecz jego serce oraz dusza były bardzo młode. Wszyscy pamiętamy, gdy ostatnim razem w Wadowicach swoimi opowieściami i wspomnieniami rozbawił tysiące ludzi. Tak samo, kiedy pojawia się w słynnym już krakowskim oknie na ulicy Franciszkańskiej. Prowadzi zabawny, radosny dialog z tłumem. Wszyscy doceniają to i jeszcze bardziej go kochają.
Osobiście podziwiam Papieża jeszcze za sposób odejścia z tego świata, pełen spokoju, wiary, ufności w życie po śmierci, czego niestety brakuje mnie, jak i zdecydowanej większości ludzi, która się boi śmierci, dlatego, że nie jest pewna co będzie po niej, ludzie nie potrafią uwierzyć do końca w coś co nie jest udowodnione, dlatego jeśli bezgranicznie nie zaufamy Jezusowi, tak jak to zrobił Jan Paweł II zawsze będziemy się bać śmierci. Papież nam pokazał nie tylko jak żyć, ale także jak umierać.
Papież Jan Paweł II - Karol Józef Wojtyła to wielki człowiek. Autorytet, który na zawsze zostanie w mej, jak i sądzę we wszystkich pamięci. Legenda przełomu XX i XXI wieku. Człowiek, który zmienił historię współczesnego świata. Zawsze był młody, chodź upływały mu lata, tracił sprawność zawsze, ale to zawsze pozostawał młody duchem. Przez cały pontyfikat młodzi byli z papieżem – z ich serc płynęła miłość do Tego człowieka – tuż przed śmiercią Jan Paweł II skierował jedne z ostatnich słów do młodzieży –wypowiedział najwspanialsze słowa, jakie mogło usłyszeć pokolenie JP II– „Szukałem Was teraz wy przyszliście do mnie i za to wam dziękuję”.

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 6 minut