profil

Ostatnie takie uczty

drukuj
poleca b/d

Obrazy ostatnich wielkich uczt znajdziemy w Panu Tadeuszu. Każdy obiad i kolacja, nawet spożywanie bigosu na polowaniu to w Soplicowie swoista uczta. Potrawy mają swoje specyficzne smaki i są sporządzane ze świeżych wiejskich produktów, według starodawnych przepisów. Nawet kawa jest mistrzowska – ma niepowtarzalny smak i aromat. Przy sadzaniu gości przy stole bardzo dba się o to, by siedzieli według starszeństwa: wieku i urzędu. Przestrzega się też, by się nikt nie spóźniał (spóźnia się jednak Telimena) i by młodzież grzecznie usługiwała damom. Podczas posiłku rozmawia się i opowiada anegdoty (Telimena), wygłasza mowy (nauka o grzeczności dla młodych), niekiedy wiedzie spory (Asesor z Rejentem). Pretekstem do wielkiej uczty są zaręczyny Tadeusza i Zosi oraz powitanie wojsk polskich na Litwie maszerujących u boku armii Napoleona na Rosję. Polski generał prosi o tradycyjny obiad, ucztę uświetni starodawny serwis (cudo przypominające zmieniające się pory roku), koncert Jankiela i tańce – zwłaszcza mistrzowsko prowadzony przez Podkomorzego polonez.

Zobacz też

zaręczyny

Przydatne hasło? Tak Nie