profil

Kreon – tyran antyczny

poleca 75% 12 głosów

Pierwszy pełny portret władcy tyrana daje chyba tragedia antyczna Antygona Sofoklesa. Ukazuje ona konflikt między słabą, przestrzegającą praw boskich Antygoną, a jej wujem – władcą Teb Kreonem. W tym konflikcie Kreon reprezentuje władzę, prawa ustanowione przez ludzi, a Antygona prawa religijne stanowione przez bogów. Po bratobójczej wojnie władca Teb zarządził, że jeden z braci Antygony – Eteokles – ma być pochowany z wszelkimi honorami, a ciało drugiego, Polinejkesa (Polinika), którego Kreon uznał za zdrajcę, ma zostać rzucone na pastwę ptactwa i zwierząt. Kto sprzeciwi się rozkazowi króla, ma zostać ukarany śmiercią. Z wyrokiem stryja nie zgadza się Antygona, uważając, że prawo boskie nie pozwala na takie traktowanie umarłych. Wie, że grozi to śmiercią, a jednak decyduje się na pochowanie zwłok brata. Uważa, że lepiej zginąć i mieć czyste sumienie, a w świecie umarłych spotkać się z bliskimi niż żyć na ziemi w strachu, ze świadomością pogwałcenia praw boskich. Inny stosunek do tej kwestii ma lękliwa siostra Antygony Ismena, uważa ona, że jako kobieta jest za słaba do przeciwstawiania się władcy. Odważna siostra zostaje przyłapana naurządzaniu pochówku brata i skazana na śmierć głodową. Ismena próbuje wziąć na siebie część jej winy, bezskutecznie, zresztą Antygona tego nie chce. Odważna kobieta żegna się z żalem ze światem, młodym życiem i miłością (na ziemi pozostawia ukochanego, syna władcy, Hajmona), po czym, zamurowana, popełnia samobójstwo. Kreon formalnie zwycięża, choć ponosi moralną klęskę. Traci nie tylko krewną, ale i syna, który zabija się na wieść o śmierci ukochanej, oraz żonę Eurydykę, która nie może przeżyć śmierci syna. Surowy, wręcz okrutny, ale konsekwentny płaci straszną cenę za wydanie wyroku: jest nią samotność, utrata bliskich, a być może i autorytetu u niektórych poddanych, zapewne też narażenie się bogom. To cena za sprawowanie władzy absolutnej...
W interpretacji niektórych to Kreon przeżywa największy konflikt tragiczny, nie Antygona... Musi wybrać pomiędzy ocaleniem krewnej, narzeczonej syna,także szczęściem Hajmona a konsekwencją i autorytetem władcy, który nie zmienia raz wydanego rozkazu. Za swą decyzję płaci bólem, cierpieniem i samotnością. Bez wątpienia można zarzucić mu okrucieństwo, nadmierną surowość, a nawet brak ludzkich uczuć, ale nie można zarzucić braku siły i konsekwentnego budowania wizerunku silnego, bezstronnego, może nawet sprawiedliwego władcy. Błędem było wydanie rozkazu sprzeciwiającego się prawom boskim i przeczącego ludzkiej litości. Choć nie był to zapewne rozkaz bezmyślny: miał na celu ugruntowanie, umocnienie władzy, zmuszenie innych do posłuchu, unaocznienie poddanym, że za zdradę płaci się śmiercią, a nawet czymś gorszym – upokorzeniem po śmierci... Wyrok na Antygonę jest utrzymaniem tej samej linii postępowania: za nieposłuszeństwo wobec króla tyrana i ustanowionych przez niego praw płaci się śmiercią. I nie ma taryfy ulgowej dla bliskich, kochanych, dla rodziny, nie bierze się też pod uwagę motywacji, jaką kierowali się buntownicy. Tą samą tragiczną drogą pójdą tyrani nowożytni, opisani w utworach późniejszych epok.

Podoba się? Tak Nie