profil

Przykry proces starzenia się

drukuj
poleca 66% 23 głosów

Tematem utworów literackich bywa też sam proces starzenia się kobiety. Mowa o nim np. w Początku Andrzeja Szczypiorskiego. Bohaterka powieści, piękna pani Seidenman nagle spostrzega, że inaczej już wyglądają jej kształtne stopy, którym dotąd lubiła się przyglądać, sądząc, że jest jeszcze młoda i atrakcyjna. Od tego dnia, gdy spostrzega, że jej nogi nie są już tak ładne, wdowa zacznie rejestrować smutne zmiany w swym organizmie.Zmiany w wyglądzie dawniej kochanych kobiet, jeszcze niestarych, ale już starzejących się, rejestruje bohater Panien z Wilka Jarosława Iwaszkiewicza, Wiktor Ruben. Mężczyzna dostrzega zmiany, które zaszły w wyglądzie dawnych „panien”. Wiktor nie odnajduje w dojrzałych kobietach zapamiętanych niegdyś dziewcząt. Przegrały z czasem? A może on przegrał? Szczególnie rozczarowuje go wygląd Julci...
Proces starzenia i niedołężnienia opisuje Zofia Nałkowska w Granicy. Elżbieta Biecka obserwuje starzenie się ciotki Cecylii Kolichowskiej, której pomaga przy codziennych czynnościach. Ma też okazję obserwować posuwanie się w latach przyjaciółek ciotki, które co roku w podobnym składzie zasiadają przy imieninowym stole, certują się przy poczęstunku tortem i opowiadają wciąż te same historie i anegdoty. Starość budzi w Elżbiecie strach i zniechęcenie. Być może w utworze tym znalazły się też echa doświadczeń samej Nałkowskiej, szczególnie przewrażliwionej na punkcie własnego starzenia się (obsesyjnie rejestrowała w dziennikach zmiany swojego wyglądu, już jako młoda kobieta czuła, że się starzeje i dawała temu wyraz w swych zapiskach, choć miała opinię atrakcyjnej i eleganckiej). W dziennikach Nałkowskiej znajdziemy też wzruszające sceny opisujące pomoc pisarki okazywaną starzejącej się matce – zabiegi higieniczne, codzienną troskę.
Z kolei w Nocach i dniach Maria Dąbrowska opisuje smutną starość niedołężnej matki Bogumiła Niechcica, która umiera w dniu ślubu syna oraz uciążliwe dla otoczenia starzenie się sklerotycznej matki Basi – pani Ostrzeńskiej. Barbara nie może pogodzić się z chorobami, cierpieniem i kaprysami matki, starość bliskiej osoby przytłacza ją i upokarza (podobnie jak Cecylię Kolichowską) – pamięta bowiem matkę jako kobietę sprawną, atrakcyjną, inteligentną i nie może się nadziwić, iż tak się zmieniła. Pogodniej podchodzi do starości uwielbiany przez teściową Bogumił, umiejący ze staruszką żartować, a nawet flirtować – tylko jego pani Ostrzeńska słucha...
Starzejącą się kobietą, niepogodzoną ze swym wiekiem, jest też Róża Żabczyńska– bohaterka Cudzoziemki Kuncewiczowej, która przeżywszy całe życie, nie przebolała utraty młodzieńczej miłości i niezrobionej kariery. Jako stara kobieta jest bezradna, kapryśna, wiecznie niezadowolona, ostatnie chwile jej życia odmienia komplement lekarza, który zamyka rozdział smutnej młodości, dla Róży kończącej się w ostatnim dniu życia, zmarnowanego przez „cudzoziemkę”.

Przydatne hasło? Tak Nie