profil

Polowanie z punktu widzenia... zwierzyny – smak utraconej wolności

poleca 40% 5 głosów

Niekiedy, rzadko, zdarza się w utworze literackim, że pisarz (poeta) ukazuje polowanie nie z punktu widzenia myśliwych, lecz... zwierzyny. Wówczas polowanie staje się symbolem gwałtu na zwierzęciu, przemocy, utraconej wolności. Tak dzieje się w słynnej piosence Jacka Kaczmarskiego, inspirowanej utworem Włodzimierza Wysockiego:

Skulony w jakiejś ciemnej jamie smaczniem sobie spał
I spały małe wilczki dwa – zupełnie ślepe jeszcze
Wtem stary wilk przewodnik co życie dobrze znał
Łeb podniósł, warknął groźnie aż mną szarpnęły dreszcze
Poczułem nagle wokół siebie nienawistną woń
Woń która tłumi wszelki spokój zrywa wszystkie sny
Z daleka ktoś gdzieś krzyknął nagle krótki rozkaz: goń –
I z
czterech stron wypadły na nas cztery gończe psy!
Ob
ława! Obława! Na młode wilki obława!
Te dzikie zapalczywe
W gęstym lesie wychowane!
Krąg śniegu wydeptany! w tym kręgu plama krwawa!
Ciało wilcze kłami gończych psów szarpane.

(Jacek Kaczmarski, Obława)

Utożsamienie mówiącego w wierszu z młodymi wilkami, które są symbolem wolności, jest nieprzypadkowe. W państwie komunistycznym, w którym zdarzały się milicyjne obławy, słowa te brzmiały szczególnie przejmująco...

Podoba się? Tak Nie

Materiał opracowany przez eksperta

Czas czytania: 1 minuta

Spis treści