profil

Sarmackie pijatyki

poleca 10% 10 głosów

Sarmackie uczty suto zakrapiane alkoholem przedstawił Henryk Sienkiewicz w Trylogii. Szczególnym amatorem takich biesiad jest Jan Onufry Zagłoba – wytrawny smakosz wina, który potrafi wytrwać przy alkoholu najdłużej, opowiadając dowcipy i zabawne historyjki. Na ogół bardzo się przy tym przechwala, a przechwałki te niewiele mają wspólnego z prawdą. Niekiedy biesiady mają jednak złe skutki, np. wtedy, gdy Zagłoba po upiciu się na weselu kozackim orientuje się nagle, że jest więźniem Bohuna.
Również Andrzej Kmicic, zwłaszcza w swym młodzieńczym hulaszczym okresie życia, lubi zabawić się z kompanami. Taka fatalna w skutkach uczta z pijaństwem zostaje opisana w I tomie Potopu, kiedy to rozbawieni Kmicic i jego kompani strzelają do portretów przodków Oleńki Billewiczówny, co bardzo oburzy pannę. Kolejnym fatalnym skutkiem pijatyki, tym razem w karczmie, będzie walka kompanów Kmicica z miejscowymi, w wyniku której Rekuć i inni przyjaciele wesołego szlachcica zostaną zabici w odwecie za wcześniejsze hulanki i gwałty na miejscowej ludności. Do awantur pijackich Kmicica nawiąże Jacek Kaczmarski w jednej ze swych piosenek:

Przodkom – kule między oczy!
Krótką rozkosz dać sikorkom!
Po łbie – kto się napatoczy,
Kijów sto – chudopachołkom!
Potem picie do obłędu,
Studnia, śnieg, my z tobą, Jędruś!

(Jacek Kaczmarski, Potop – Pan Kmicic)

Podoba się? Tak Nie

Materiał opracowany przez eksperta

Czas czytania: 1 minuta