profil

Wino romantyków

drukuj
poleca b/d

Motyw radosnej biesiady przy miodzie pojawia się też we wczesnej twórczośc i Adama Mickiewicza w Pieśni Filaretów. Czara złota urasta do symbolu młodzieńczej radości, ale i wspólnego doświadczenia: wspólnej nauki i wspólnej zabawy:

Hej, użyjmy żywota!
Wszak żyjem tylko raz;
Niechaj ta czara złota
Nie próżno wabi nas.

Hejże do niej wesoło,
Niechaj obiega w koło.
Chwytaj i do dna chyl
Zwiastunkę słodkich chwil.

Słowa: „polski pijemy miód;/Lepszy śpiew narodowy/I lepszy bratni ród” nawiązują do wznioślejszych idei filaretów niż tylko zabawa. Ich spotkania mają też wymiar samokształceniowy i patriotyczny. Nauce ma jednak towarzyszyć rozrywka:

W ksiąg greckich, rzymskich steki
Wlazłeś, nie żebyś gnił;
Byś bawił się jak Greki,
A jak Rzymianin bił.
(Adam Mickiewicz, Pieśń Filaretów)

Biesiady filaretów osadzone zostają więc w antycznej tradycji. W pieśni są wezwania do studentów prawa i innych kierunków. Atmosferze picia towarzyszy radość i przekonanie o słuszności wielkiej idei.
Nie zawsze jednak picie trunków ukazane jest tak beztrosko i wesoło, w Kordianie Juliusza Słowackiego wino staje się groźne. Ma dwojakie działanie: usypia czujność narodu w godzinie, w której może wybuchnąć powstanie, ale też zagrzewa wybrane jednostki do walki, może przemienić się w krew (tak jak woda przemieniona w wino w Kanie Galilejskiej i wino przemienione w krew podczas mszy). Z okazji koronacji cara na króla Polski na ulicach pojawiają się beczki z winem. Nieznajomy śpiewa pieśń, w której mówi o usypiającym charakterze tego trunku, ale też zdolności jego przemiany w krew (powstańczą):

Jutro błyśnie jutrznia wiary,
Pijcie wino! idźcie spać!
My weźmiemy win puchary,
By je w śklanny sztylet zlać.
Niech ten sztylet silne ramię
W piersi wbije i załamie...
Pijcie wino! idźcie śnić!
Lecz się będzie świt promienić,
Trzeba wino w krew przemienić,
Przemienione wino pić!...

(Juliusz Słowacki, Kordian)

Pieśń ta ma cokolwiek bluźnierczy charakter, podobnie jak pieśni śpiewane przez więźniów w Dziadach cz. III.
Tak jak w Kordianie, alkohol ma, być może, usypiająco-otumaniające działanie w Weselu Wyspiańskiego, który, zgodnie z duchem swej epoki, zwanej też neoromantyzmem, często nawiązywał do idei swoich wielkich poprzedników. Weselni goście wezwani do czynu ostatecznie popadają w marazm i nie są zdolni do jakiejkolwiek aktywności, czego symbolem staje się chocholi taniec, choć to nie alkohol, lecz liczne narodowe wady są przyczyną takiego, nie innego finału opisanych w dramacie wypadków.

Przydatne hasło? Tak Nie