profil

Streszczenie powieści J.R.R. Tolkiena pt. "Hobbit, czyli tam i z powrotem".

poleca 79% 2128 głosów

Hobbit czyli tam i z powrotem streszczenie

Pewnego dnia do domu zamożnego hobbita Bilba Bagginsa zawitał czarodziej Gandalf wraz z trzynastoma krasnoludami. Wyruszali oni na wyprawę, by odzyskać skarby odebrane ich przodkom przez smoka. Spokojny, przyzwyczajony do wygody Bilbo z początku nie chciał iść z nimi, jednak ciekawość wzięła w nim górę i zgodził się wyruszyć z krasnoludami.

Początkowo podróż przebiegała bardzo przyjemnie, jednak po pewnym czasie drogi stały się bardziej wyboiste, a kraj opustoszały. Wyprawę utrudniał im również rzęsisty deszcz. Na domiar złego, pewnego wieczoru stracili większość zapasów żywności.

W końcu dostrzegli w lesie ognisko. Krasnoludy wysłały na zwiady hobbita. Gdy Bilbo podszedł bliżej, zobaczył, że siedzą tam trzy ohydne trolle. Wiedział, że stworzenia te są bardzo niebezpieczne, nie chciał jednak wracać z pustymi rękami. Postanowił ukraść sakiewkę jednemu z trolli. Niestety, został zauważony. Na pomoc ruszyły mu krasnoludy, zaniepokojone długą nieobecnością hobbita, jednak i one zostały schwytane. Uczestników wyprawy ocalił w końcu czarodziej Gandalf, który za pomocą swej magii doprowadził do zamienienia się trolli w kamienne posągi. Uczestnicy wyprawy mogli więc iść dalej. Pod przewodnictwem czarodzieja dotarli do domu Elronda. Spędzili tam dwa tygodnie, jednak wkrótce musieli wyruszyć w dalszą drogę.

W czasie wędrówki przez góry uczestników wyprawy zaskoczyła burza. Postanowili się schronić w jednej z jaskini, nie wiedząc, że jest to frontowa brama królestwa goblinów. W nocy krasnoludy wraz z hobbitem zostali porwani przez te stworzenia i zabrani do wnętrza góry. Uratował ich Gandalf, po raz kolejny posługując się magią. Niestety, podczas ucieczki z królestwa goblinów krasnoludy zgubiły Bilba.

Hobbit ocknął się po kilku godzinach i wyruszył w poszukiwaniu swojej drużyny. Idąc korytarzami odnalazł pierścień, który schował do kieszeni. Podążał jednak w złym kierunku i trafił do miejsca, gdzie żył Gollum. Stworzenie to czuło respekt przed hobbitem, jednak nie było do niego przyjaźnie nastawione. Zawarli więc układ. Mieli zadawać sobie nawzajem zagadki. Ten, komu nie udałoby się odpowiedzieć na zagadkę, przegrywa. Jeśli Bilbo by przegrał, miał zostać zjedzony, zaś jeśli to Gollum by przegrał, musiałby pokazać hobbitowi drogę do wyjścia. Okazało się, że obydwaj są dobrzy w tej dziedzinie, więc pojedynek przeciągał się do momentu, gdy Bilbo zapytał, co ma w kieszeni, mając na myśli pierścień. Gdy za trzecim razem Gollum nie zgadł, wpadł w złość i postanowił zabić hobbita. Na szczęście Bilbo założył pierścień, który miał magiczne właściwości ? dawał niewidzialność. Dzięki temu hobbitowi udało się wydostać na zewnątrz. Nie opowiedział jednak krasnoludom o znalezionym przedmiocie.

Drużyna ruszyła dalej, słusznie spodziewając się pościgu goblinów. Było już ciemno, gdy dotarli na pewną polanę. Nagle z lasu wyskoczyło mnóstwo wargów, czyli ogromnych wilków. W ostatniej chwili krasnoludy, Gandalf i Bilbo zdołali wdrapać się na drzewa. Czarodziej ciskał w wargów płonącymi szyszkami, jednak nie dało to większego efektu. Po niedługim czasie na polanę przybyły gobliny. Podłożyły one ogień pod drzewa, na których siedzieli uczestnicy wyprawy. Na szczęście z pomocą przyleciały szlachetne Orły, które nienawidziły zarówno wargów, jak i goblinów, a miały dług wdzięczności wobec Gandalfa. Ptaki zabrały krasnoludy, czarodzieja i hobbita do swoich gniazd, a po pewnym czasie pomogły im odnaleźć właściwą drogę do celu.

Dotarli do domu Beorna ? pół-człowieka, pół-niedźwiedzia. Gandalf opowiedział mu o celu wyprawy i przygodach, które ich spotkały. Beorn zgodził się udzielić im gościny i pomocy. Gdy odchodzili, udzielił im kilku rad oraz podarował kuce. Zwierzęta te zostały zabrane przez Gandalfa, kiedy czarodziej zawrócił po dotarciu na skraj Mrocznej Puszczy, zostawiając krasnoludy i hobbita samych.

Drużyna przez wiele dni wędrowała przez Mroczną Puszczę. Byli bardzo zmęczeni, głodni i spragnieni, lecz nie mogli pić wody z żadnego strumienia. Gdy jeden z krasnoludów wpadł do wody, spał później przez bardzo długi czas i w żaden sposób nie można było go obudzić. Pewnego wieczoru uczestnicy wyprawy zobaczyli w głębi lasu światła, usłyszeli także wesołą muzykę i śpiewy. Jednak gdy podeszli bliżej, wszystkie światła nagle zgasły, a drużyna z trudem zebrała się ponownie razem. Stało się tak jeszcze dwa razy, aż w końcu Bilbo się zgubił.

Nocą został napadnięty przez ogromnego pająka, którego jednak udało mu się zgładzić. Idąc dalej, natrafił na kryjówkę pająków. Okazało się, że krasnoludy zostały przez nie uwięzione w pajęczej sieci. Przy pomocy czarodziejskiego pierścienia oraz miecza hobbit pokonał pająki i uwolnił swoich towarzyszy. Podjęli dalszy marsz i dotarli na polanę, gdzie poprzednio widzieli ucztujące elfy. Tam zorientowali się, że nie ma wśród nich jednego z krasnoludów, Thorina.

Okazało się, że został on wzięty do niewoli przez elfy. Pozostałe krasnoludy spotkał podobny los. Bilbo przy pomocy pierścienia dostał się do twierdzy Leśnego Króla i przygotował ucieczkę drużyny. Wydostali się z niewoli w beczkach, które elfy spławiały do Miasta na Jeziorze. Tam Thorin ujawnił swoje pochodzenie. Okazało się, że o jego rodzinie krążą pieśni, mówiące, że kiedyś odzyskają skarb i królestwo. Lud przyjął ich bardzo dobrze i udzielił pomocy, jednak Thorin postanowił ruszyć po skarb ku Samotnej Górze.

Wkrótce dotarli do celu. Za pomocą mapy Thorina oraz dołączonego do niej kluczyka, udało się otworzyć drzwi do smoczej jaskini. Na zwiady wysłano hobbita. W środku Bilbo ujrzał smoka śpiącego na górze skarbów. Zabrał leżący tam puchar i wrócił do drużyny. Smok jednak szybko spostrzegł brak jednego ze swych skarbów i wyleciał ze swej jaskini w poszukiwaniu złodzieja. Drużynie na szczęście udało się ukryć przed potworem. Następnego dnia hobbit wrócił do jaskini, zakładając wcześniej swój pierścień. Udało mu się nie wyjawiać smokowi swojego imienia, jednak nieświadomie zdradził, że jest z krasnoludami, oraz że otrzymali pomoc w Mieście na Jeziorze. Kolejnej nocy smok znów wyleciał z wnętrza góry, tym razem w kierunku miasta.

Krasnoludy, wiedząc, że smoka nie ma w środku, postanowiły zwiedzić jaskinię. Bilbo znalazł tam najcenniejszy ze skarbów, czyli Arcyklejnot, jednak nie podzielił się tą informacją ze swoimi towarzyszami.

W tym czasie smok podpalał kolejne domy w mieście. Nie zaskoczył jednak mieszkańców całkowicie bezbronnych ? byli oni przygotowani na atak. Niektórzy z nich byli w stanie bronić Miasta na Jeziorze do samego końca. Takim właśnie człowiekiem był łucznik o imieniu Bard, któremu drozd wskazał miejsce na ciele smoka, w którym była luka w pancerzu. Łucznikowi udało się trafić w to miejsce i zabić potwora.

Ludzie i elfy rozpoczęły odbudowę miasta. Część mieszkańców postanowiła jednak ruszyć ku Samotnej Górze, by zgarnąć skarb pozostawiony przez smoka. Na czele tej grupy stanął łucznik Bard. Wszyscy uważali krasnoludy i hobbita za martwych.

Krasnoludy dowiedziały się o wszystkim od kruka i zaczęły przygotowywać się do obrony góry. Thorin, za pośrednictwem tych ptaków wezwał do pomocy inne krasnoludy. Bard ze swoją drużyną dotarł już do Samotnej Góry i zażądał części skarbu jako odszkodowania za zniszczenia wyrządzone przez smoka. Thorin, całkowicie zaślepiony żądzą bogactwa, odmówił i rozkazał krasnoludom szukać Arcyklejnotu, nie wiedząc, że skarb ten odnalazł już Bilbo. Hobbit, myśląc, że to pomoże w pertraktacjach, po kryjomu oddał Arcyklejnot Bardowi.

Następnego dnia Bard pokazał krasnoludom Arcyklejnot. Gdy Thorin dowiedział się, kto go oddał, wypędził Bilba. Krasnoludy wezwane przez Thorina już przybyły, a z północy nadciągała wielka armia wargów i goblinów. Doszło do wielkiej bitwy, znanej później jako bitwa pięciu armii. Po jednej stronie stanęły elfy, ludzie i krasnoludy, a po drugiej wargowie i gobliny. Hobbit walczył z pierścieniem na palcu, co dawało mu niewidzialność. Sytuacja wydawała się opłakana, gdy pojawiły się orły. Po raz kolejny pomogły one drużynie Bilba. Nie obyło się jednak bez ofiar. W walce zginęli najmłodsi z krasnoludów, Fili i Kili, a ciężko ranny został Thorin, który zmarł następnego dnia. Wcześniej przeprosił jednak hobbita. Po zakończeniu bitwy Bilbo i Gandalf wyruszyli w drogę powrotną.

Gdy hobbit wrócił do domu, okazało się, że wszyscy uważają go za zmarłego. Kuzyni mieli zamiar przejąć jego norkę, zaś sąsiedzi kupowali jego meble. Udało mu się jednak odzyskać większość przedmiotów. Stracił co prawda szacunek sąsiadów, ale zyskał wielu przyjaciół wśród innych ras. Był szczęśliwy, ponieważ znów mógł wieść spokojne życie hobbita, pozbawione niebezpiecznych przygód.

Podoba się? Tak Nie
Komentarze (2) Brak komentarzy
17.1.2010 (22:08)

Dzięki za pomoc

25.1.2009 (15:19)

Bardzo podobało mi sie twoje strzeszczenie przyda mi się napewno .

Treść zweryfikowana i sprawdzona

Czas czytania: 8 minut