profil

Polityka zagraniczna Kazimierza Wielkiego

poleca 83% 952 głosów

Treść Grafika
Filmy
Komentarze
Kazimierz Wielki

Kazimierz Wielki, jedyny syn Władysława Łokietka objął tron w 1333r. Sytuacja niedawno odrodzonego państwa była trudna. Pod panowaniem jego znajdowało się mniej niż połowa obszaru dawnej monarchii piastowskiej. Kraj wyniszczony był długotrwałymi wojnami i niejednolity pod względem gospodarczym, administracyjnym oraz prawnym. Odziedziczył po ojcu królewską koronę, ale i niezwykle skomplikowaną sytuację polityczną państwa. Jego doradcy, pomocnicy i obrońcy granicy państwowej to ludzie doświadczeni i zahartowani w trudach u boku Łokietka.
Bilans trzydziestosiedmioletniego panowania Kazimierza Wielkiego budzi podziw. Terytorium państwa wzrosło dwukrotnie a ludność 2,5 krotnie.
Jan Długosz w kronice „Roczniki, czyli kroniki Królestwa Polskiego” pisze - „Kazimierz był mężczyzną wysokim i tęgim. Jego twarz budziła szacunek. Dla ojczyzny łaskawy, poddanych traktował z umiarem. Pragnął gorąco wzmocnienia i wzbogacenia ojczyzny i państwa. Uprzejmy i uczciwy łatwo dopuszczał do siebie ludzi każdego stanu, rodu i wieku. Dla wszystkich życzliwy tak dla szlachty, jak dla wieśniaków, tak bardzo przestrzegał sprawiedliwości, że nie dopuszczał, by panowie i dziedzice wyrządzali krzywdę i niesprawiedliwość własnym chłopom i strzegł ich jak jakiegoś szczególnego skarbu”
W okresie objęcia tronu przez Kazimierza Wielkiego sytuacja międzynarodowa była wyjątkowo skomplikowana. Pretensje do korony polskiej zgłaszał król czeski Jan Luksemburski. Poważnym zagrożeniem byli Krzyżacy, którzy okupowali Pomorze Gdańskie i Kujawy i byli w sojuszu z królem czeskim. Także marchia brandenburska nie rezygnowała z podboju ziem polskich. Tak więc we wcześniejszym okresie panowania Kazimierza Wielkiego na czoło polityki zagranicznej państwa polskiego wysunęły się szczególnie stosunki z czterema państwami Europy Środkowej: z Węgrami, Czechami, Marchią Brandenburską i Zakonem Krzyżackim. Król cały wysiłek skierował na dyplomację międzynarodową.
Stosunki z Węgrami
Kazimierz wielki podtrzymał zapoczątkowany przez ojca sojusz z panującymi na Węgrzech Andegawenami umocniony więzami rodzinnymi, który miał nadal pozostać kanonem jego polityki zagranicznej. Elżbieta, siostra Kazimierza była żoną króla węgierskiego Karola Roberta. Przymierze z Węgrami miało jednak swoją cenę. Na początku swojego panowania Kazimierz zawarł z królem węgierskim układ, na mocy którego władca Węgier zostanie spadkobiercą króla Polski jeśli ten nie będzie miał syna.
Formalny układ zawarto na drugim zjeździe w Wyszehradzie w 1339r. Wiadomość na ten temat znajdujemy w kronikach węgierskich pochodzących z XVw : Kronice budzińskiej i w Kronice Turociego. W lipcu 1339r przybył do Wyszehradu Kazimierz Wielki ze swoimi dostojnikami świeckimi i biskupami, i za ich zgodą i wolą dokonał „rezygnacji z Królestwa Polskiego” na rzecz swojego siostrzeńca Ludwika, syna Karola Roberta, ponieważ nie miał potomka męskiego.
Stosunki z Czechami
Na początek Kazimierz Wielki chciał ułożyć stosunki z Janem Luksemburskim, nadal roszczącym sobie pretensje do tronu polskiego.
W sierpniu 1335r doszło do spotkania na Węgrzech w Trenczynie między poselstwami Polski i Czech. Uzgodniono czas i miejsce spotkania Kazimierza Wielkiego z Janem Luksemburskim. Zjazd w Wyszehradzie na Węgrzech rozpoczął się w listopadzie 1335r. Wzięli w nim udział władca Węgier (Karol Robert), Polski (Kazimierz Wielki), i Czech (Jan Luksemburski). Król Czech, wiecznie zadłużony zrzekł się praw do korony polskiej w zamian za opłatę 20 tysięcy kop groszy praskich ( była to olbrzymia suma, prawie dwukrotnie przekraczająca dochody królewskie z krakowskich żup solnych).
12 listopada Kazimierz Wielki ze swoimi imiennie wyznaczonymi dostojnikami oświadczył, że wpłacił królowi czeskiemu 10.000 kop groszy praskich, 4.000 wpłacił na polecenie króla czeskiego Henrykowi z Lipy. Pozostałe 6.000 zobowiązał się dostarczyć do Wielkanocy do Raciborza lub Opawy. Poręczycielami mieli być wyznaczeni imiennie dostojnicy, którzy powinni poddać się dobrowolnemu aresztowi do czasu pełnego spłacenia długu. Gdyby dostojnicy zawiedli jako poręczyciele, wówczas Karol Robert, jego żona Elżbieta i ich syn Ludwik mieli zwrócić Janowi Luksemburskiemu dokument dotyczący zrzeczenia się roszczeń do Królestwa Polskiego i tytułu króla Polski.
Kazimierz Wielki zawarł też z Luksemburgami układ, w którym zobowiązał się do utrzymania pokoju z Czechami, poprzez powstrzymywanie i karanie wszelkich naruszeń granicznych ze strony Polski. Dla naruszających przygraniczny stan posiadania przewidziano banicję, która miała obowiązywać w Polsce, Czechach i na Węgrzech. Układowi polsko –czeskiemu w tej sprawie patronował Karol Robert.
Kazimierz nie rezygnował całkowicie ze Śląska. W latach następnych 1345 – 1348 toczył nawet z Luksemburgami potyczki o ten teren. W 1348r zawarł z synem Jana Luksemburskiego – Karolem (królem Niemiec i Czech) pokój w Namysłowie, który zgodnie z jego postanowieniami nie przyniósł żadnych zmian. Kazimierz przyrzekł Karolowi IV „wieczystą miłość i braterską przyjaźń”. Takie samo przyrzeczenie złożył Karol IV. Władcy czescy wzmocnili swą władzę na Śląsku, stopniowo zhołdowano wszystkich książąt a ziemię zmarłych bezpotomnie wcielono bezpośrednio do Czech. Najdłużej zachował niezależność książę świdnicki Bolko II, lecz po jego śmierci księstwo przeszło pod władanie króla czeskiego.
Powracając do zjazdu z 1335r należy zaznaczyć co napisał na ten temat kanonik praski - kronikarz Franciszek, który pisze niedługo po zjeździe wyszehradzkim, że Jan Luksemburski, który „sprzedał za 20.000 grzywien Królestwo Polskie” Kazimierzowi, którego zaprosił do Pragi „A król Kazimierz przyjąwszy liczne wyrazy czci, pozostał w Pradze 9 dni i do siebie powracając prawo i tytuł Królestwa Polski radośnie powiózł. Odtąd król Czech przestał nazywać się królem Polski. Ci przeto trzej królowie na równi związani, gotowi są wzajemnie się wspierać przeciwko każdemu władcy”. Kronikarz wspomina następnie o planowanym małżeństwie córki Kazimierza Wielkiego z wnukiem Jana Luksemburskiego i dodaje „Tak przeto Królestwo Polskie, które 37 lat temu zostało przez najczcigodniejszego króla Wacława zjednoczone z Królestwem Czech przez tego to króla (Jana) na pewnych warunkach zostało utracone”.
W 1341r nastąpiło nowe zbliżenie między Polską a Luksemburgami. W 1339r zmarła pierwsza żona Kazimierza Aldona – Anna. Ułożono projekt małżeństwa króla polskiego z córką Jana Luksemburskiego, Małgorzatą, przy okazji zawarto nowy sojusz polsko – czeski. Jeszcze w trakcie zawierania sojuszu zmarła Małgorzata i król ożenił się z Adelajdą, zaprzyjaźnioną z Czechami.
Stosunki z Marchią Brandenburską
W 1323r król niemiecki Ludwik Wittelsbach, traktując Marchię jako lenno Rzeszy, oddał ją swemu nieletniemu synowi Ludwikowi. Rządy Wittelsbachów trwały pól wieku.
Nie zapewniły Marchii silnej władzy. Układ pokojowy z Brandenburgią zawarto w dniu 31 lipca 1333r na okres dwóch lat. Po zawarciu ścisłego sojuszu między Andegawenami i Luksemburgami, kłopotliwym dla Kazimierza, popsuły się stosunki Polski z Wittelsbachami. Układ o małżeństwie córki Kazimierza Elżbiety z synem cesarskim Ludwikiem młodszym nie doszedł do skutku, nastąpiło oziębienie w stosunkach polsko – brandenburskich.
Stosunki z Krzyżakami
Rozejm z Zakonem Krzyżackim zawarty przez Łokietka w 1332r obowiązywał do Zielonych Świątek 1333r. Poświadczają to Rocznik małopolski i Rocznik Troski. Dyplomacja Kazimierza Wielkiego przedłużyła go do roku 1334 a następnie do 24 czerwca 1335r. Przed upływem 24 czerwca doszło do przedłużenia z Zakonem do 24 czerwca 1336r.
Na zjeździe wyszehradzkim w 1335r po załatwieniu sprawy polsko – czeskiej zajęto się również sporem polsko - krzyżackim. Karol Robert i Jan Luksemburski wystąpili w roli arbitrów i orzekli, że:
- Kazimierz Wielki miał odzyskać dziedzicznie Kujawy i ziemię dobrzyńską w starych granicach
- Zakon miał zachować na terenie Kujaw i ziemi dobrzyńskiej wszystkie nadania o charakterze prywatno – prawnym, które wcześniej otrzymał
- Pomorze miało pozostać w rękach Zakonu jako „wieczysta jałmużna”. Miał Zakon to terytorium posiadać, tak jak z nadania poprzedników króla Polski posiadał ziemię chełmińską i toruńską
- Krzywdy, jakie obie strony doznały od siebie w czasie wojny miały być wzajemnie darowane a winy odpuszczone
- Mieszkańcy mieli być wynagrodzeni za straty wojenne przez władzę, której będą podlegać w wyniku arbitrażu
Gdy termin rozejmu z Krzyżakami zbliżał się do końca, Kazimierz Wielki wystawił 26 maja 1336r dokument, w którym zapewniał Zakon, że całkowicie uznaje wyrok wyszehradzki i zobowiązał się ze swej strony wykonać jego warunki w ciągu roku. Oznaczało to nowy rozejm, którego ważność miała trwać do 24 czerwca 1337r.
Król polski w rzeczywistości nie zgodził się z postanowieniami wyszehradzkimi. Przesłał w 1336r do papieża Benedykta XII relację z wyniku zjazdu wraz ze skargą na zakon i podważając zasadność wyroku. Papież i jego nuncjusz Galhard byli przyjaźnie nastawieni do Kazimierza Wielkiego.
W marcu 1337r miał miejsce zjazd inowrocławski. Kronikarz oliwski informuje, że król czeski Jan przybył z dostojnikami do Prus „pod pretekstem pielgrzymki” i uczynił pokój między królem Polski i wielkim mistrzem, którzy zeszli się w Inowrocławiu. Zgodę swoją potwierdzili pocałunkiem pokoju i przysięgą pod warunkiem, że potwierdzi ją Karol Robert. Kronikarz dodaje, że ugoda została później złamana „ poprzez niestałość Polaków i rzadkie dotrzymywanie wierności’’
Obrady w Inowrocławiu były pod dyktando stronniczego Jana Luksemburga i jego syna Karola, którzy deklarowali opiekę i pomoc dla Zakonu. Kazimierz postanowił robić wszystko, aby Karol Robert postanowień inowrocławskich nie zatwierdził i tak się stało.
Kazimierz Wielki znowu zwrócił się do papieża i postanowił pozwać Zakon do odpowiedzialności kanonicznej za zagarnięcie ziem polskich i za przestępstwa w stosunku do Kościoła polskiego.
Proces krzyżacko – polski został wznowiony w neutralnej wówczas Warszawie. Zakon popierał cesarz Ludwik i zabronił Krzyżakom oddawać ziemię, którą posiadają, pod groźbą utraty łaski cesarskiej. Zakazywał Zakonowi stawiania się bez jego zgody przed jakimkolwiek sądem. Krzyżacy zyskali powód, dla którego mogli nie stawić się przed sądem papieskim.
Proces poprzedzony zbieraniem dowodów rozpoczął się 4 lutego 1339r w domu wójta warszawskiego w obecności pełnomocnika króla i Krzyżaków. Przedstawiciele Zakonu zakwestionowali m.in. zasadność całego procesu skoro spór polsko – krzyżacki został przez arbitrów rozstrzygnięty, zaprotestowali przeciwko rozprawie, zapowiedzieli apelację i więcej się nie pokazali.
W dniu 15 września 1339r sąd orzekł, że Zakon ma zwrócić Polsce zagarnięte tereny: ziemię chełmińską z kasztelanią michałowską, Pomorze, ziemię dobrzyńską i Kujawy oraz wypłacić ogromne odszkodowanie. Krzyżacy natychmiast wnieśli odwołanie i propagandę uniemożliwiającą uprawomocnienie tego wyroku.
Wiadomo było, że przyszła rozgrywka zbrojna z Zakonem jest nieunikniona, bowiem sceptycznie oceniano skuteczność wyroku po apelacji krzyżackiej w Stolicy Apostolskiej i faktycznie wyrok został zawieszony na lata.
Wzmagał się nacisk na Kazimierza, aby zawarł trwały pokój z Zakonem. Na zjeździe w Kaliszu w lipcu 1343r strona polska przygotowała dokumenty wieczystego pokoju z Zakonem. Dotyczyły m.in. tego, że król polski zrzekł się Pomorza oraz ziemi chełmińskiej i michałowskiej, zrzekł się też tytułu władcy Pomorza a dostojnicy wielkopolscy i malopolscy poręczyli pokój. Kościół zrezygnował z dochodzenia roszczeń.
We wsi Wierzbiny koło Inowrocławia nastąpiło spotkanie Kazimierza Wielkiego z wielkim mistrzem Rudolfem Koenigiem w obecności wielu dostojników kościelnych w dniu 23 lipca 1343r.
Król i wielki mistrz zaprzysięgli zgodę, pierwszy na koronę, a drugi na krzyż.

Przedstawiłam powyżej politykę zagraniczną Kazimierza Wielkiego w pierwszych latach jego panowania w Królestwie Polskim – między Andegawenami, Luksemburgami, Wittelsbachami i Zakonem Krzyżackim.
Na zakończenie trzeba napisać, że w czasie swojego panowania Kazimierz Wielki mimo, że nie odzyskał Pomorza i Śląska to znacznie powiększył swoje państwo. Najważniejszym nabytkiem była Ruś, odzyskał Kujawy i ziemię dobrzyńską, zdobył Wschowę, ostatnią część Wielkopolski dzierżoną dotąd przez książąt żagańskich, przyłączył posiadłości Bolesław III nie bacząc, że był on lennikiem króla czeskiego, książęta mazowieccy Siemowit i Kazimierz złożyli królowi hołd ze swych ziem – w ten sposób władza Kazimierza rozciągnęła się na całe Mazowsze.
Kazimierz był królem dyplomatą. Cechowała go odwaga cywilna, mądrość i elastycznosć, wyniósł państwo na europejski poziom cywilizacyjny. Doceniał doradców Łokietka, ale ściągnął też rówieśników wykształconych na europejskich uczelniach. Słuchał ich opinii i podejmował często zaskakujące decyzje.
Kronika katedralna krakowska pisze o Kazimierzu Wielkim, że umiłował on pokój, prawdę i sprawiedliwość. Umiłowanie pokoju podkreślił specjalnie śląski autor Kroniki książąt polskich. O ostatnim koronowanym Piaście przechowywano taką pamięć, mimo, że niejedną prowadził wojnę.
Między państwami środkowoeuropejskimi nie brakowało konfliktów, które ogniskowały się na terenie Polski. Gra dyplomatyczna zastępowała tu wielokrotnie rozstrzygnięcia zbrojne. Kazimierz Wielki negocjował wiele w czasie swojego panowania, unikał konfliktów zbrojnych, a w wielu układach i sojuszach, zapewniał Polsce pokój i autorytet u sąsiadów.
W ostatnich latach życia króla, jego rola przerosła granice państwa, któremu panował. Stał się rozjemcą w międzynarodowych stosunkach sąsiadów i miał bardzo duży wpływ, w doprowadzeniu do wszechstronnego sojuszu politycznego państw środkowoeuropejskich.
W 1364r doszło w Krakowie do zjazdu monarchów. W zjeździe uczestniczyli oprócz Kazimierza Wielkiego: Karol IV, Ludwik Andegaweński, Piotr król Cypru, Waldemar IV, Bolko świdnicko – jaworski, Siemowit mazowiecki, Władysław opolski i Otto Wittelsbach, margrabia brandenburski . Zjazd miał różne cele. Na pewno jednym z nich było to co napisał autor Kroniki katedralnej krakowskiej, że Kazimierz Wielki chciał na nim „pokazać chwałę swojego królestwa”. Kraków jako miejsce spotkania i zbliżenia monarchów stał się centrum polityki międzynarodowej w jej średniowiecznym środkowoeuropejskim wymiarze
Kazimierz jest jedynym polskim królem, który zyskał przydomek „Wielki”.

Bibliografia
Wyrozumski Jerzy, Kazimierz Wielki, Wrocław-Warszawa-Kraków-Gdańsk-Łódź 1982

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 12 minuty