profil

Mowa obronna Zenona Ziembiewicza.

poleca 85% 189 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

Zebraliśmy się tutaj w celu osądzenia szanownego pana Zenona Ziembiewicza. Moim zadaniem jest udowodnienie, że zacny obywatel, syn Waleriana z Boleborzy nie był winny zarzucanych mu czynów.
Trudno mi jest pojąć, dlaczego tak wspaniały człowiek, jakim był Zenon Ziembiewicz został oskarżony o tak karygodne i okrutne czyny. Dlaczego ktoś stara się zszargać jego dobre imię? Postaram się, Wysoki Sądzie i czcigodna Ławo Przysięgłych odeprzeć owe, moim zdaniem- śmieszne zarzuty. Pozwólcie, iż udowodnię Wam niewinność Zenona Ziembiewicza.
Wszyscy tu zgromadzeni zapewne wiedzą, że Zenon Ziembiewicz był uczciwym obywatelem, szanowanym i podziwianym przez mieszkańców rodzinnego miasta. Uzyskał nawet stanowisko prezydenta, a wiadomo, że nikt nie głosowałby na człowieka niegodnego zaufania, na przestępcę. Czyżby człowiek- kryminalista mógłby pełnić w doskonały sposób tak odpowiedzialną funkcję? Każdy dobrze pamięta, że ?Zenon Ziembiewicz wykazał na swym stanowisku dużą inicjatywę (?). Przystąpił do budowy domów robotniczych na Chązebiańskim Przedmieściu. Przeprowadził także remont walącego się budynku dawnej cegielni, gdzie mieli swe brudne koszarowe legowiska bezdomni.? (266,267). Starał się polepszyć byt ludzi, którzy dziś- po jego śmierci go oczerniają.
Zenon Ziembiewicz w swoim życiu miał główne motto, które za pozwoleniem Wysokiego Sądu ośmielę się przytoczyć: ?Żyć uczciwie?. W każdym momencie swego życia oskarżony starał się kierować zgodnie ze swoim sumieniem, w sposób prawy i uczciwy. Owszem, muszę się zgodzić z oskarżycielem, iż Justyna Bogutówna mogła czuć się oszukana i wykorzystana przez Zenona, jednakże nie miała ku temu sensownych powodów. Oskarżony nigdy nic jej nie obiecywał. Był młodym człowiekiem, którym kierowały popędy i pragnienia. Wśród bolebrzańskiej nudy i monotonni piękna, młoda kobieta, jaką była w owym czasie Justyna, kusiła go swoim wdziękiem. Córka kucharki była niczym jego cień. ?Była w ogrodzie, w domu i na podwórzu? (57). Justyna Bogutówna ?garnęła się do niego, można nawet powiedzie, że sama szła mu w ręce.?(62). Szanowni Zgromadzeni, czyż nie jest oczywiste, że młody mężczyzna pełen instynktów nie mógłby oprzeć się pokusie. Albowiem ?głód erotyczny nurtuje pod wierzchem życia, nasyca je barwą i żarem, był mięsem czerwonym dla jego skóry? (115). Tym bardziej, ośmielę się stwierdzić, że skłonności do zdrady miał we krwi, albowiem jego ojciec nie był wierny swej małżonce. Często można usłyszeć stwierdzenie: ?Jaki ojciec taki syn?, albo ?Niedaleko pada jabłko od jabłoni?. Tak też było w przypadku Zenona Ziembiewicza, syna Waleriana. Oskarżony był przeciwny takiemu postępowaniu, nie aprobował zachowania ojca w stosunku do matki. Wszedł w gotowy już schemat, wbrew sobie i swoim przekonaniom ?i wejście sobą w ten gotowy schemat wyczuwał jako nowe potwierdzenie, że należy do tej rzeczywistości, którą przez to tylko poznać możemy, że nam się całkowicie przeciwstawia.?(136).
Zwracam się do Was, Szanowni Zgromadzeni! Zenon Ziembiewicz wystarczająco wycierpiał za swoje niezbyt zacne zachowanie! Jego pokusa stała się zarazem powodem jego śmierci. Popełnił samobójstwo, ale czy Wy chcielibyście żyć utraciwszy wzrok za sprawą kobiety, która postradała zmysły, kobiety, która kiedyś wiele dla Was znaczyła? Został surowo ukarany za nieodwzajemnienie miłości, aż zanadto surowo. A przecież stale starał się pomóc tej kobiecie, nie pozostawił jej na pastwę losu.
Szanowni Sędziowie, Szanowna Ławo Przysięgłych, Szanowni Zgromadzeni! Powierzono mi bronić dobrego imienia, godności i honoru Zenona Ziembiewicza i oczyścić go z zarzucanych mu czynów. Wszyscy powinni się ze mną zgodzić. że za śmierć niewinnego człowieka winę ponosi Justyna Bogutówna, która osobiście przyczyniła się do samobójstwa Zenona Ziembiewicza. Należy uznać to za perfidną zbrodnię, gdyż jak wszystkim wiadomo, kobieta wcześniej groziła oskarżonemu śmiercią.
Wysoki Sądzie proszę także zważyć na to, że nie ma najmniejszych dowodów, że czyny, o które zostaje posądzony miały miejsce w rzeczywistości. Dlatego domagam się całkowitego oczyszczenia z zarzutów Zenona Ziembiewicza i przywrócenia mu po śmierci mienia dobrego i prawego obywatela, albowiem ?prowadził życie spokojne i dobrze zorganizowane?. (5) . Zenon Ziembiewicz powinien pozostać w naszej pamięci jako szlachetny człowiek.

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 3 minuty