profil

Średniowieczna budowla w świadomości współczesnych twórców.

poleca 85% 164 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze
Styl gotycki

Katedra. Do jakich refleksji na temat funkcjonowania tych średniowiecznych budowli w świadomości artystycznej współczesnego twórcy skłoniła Cię lektura fragmentu prozy Zbigniewa Herberta oraz wiersza Juliana Przybosia?

Średniowiecze, uważane często za ponury, bezbarwny okres w dziejach ludzkości, jest w rzeczywistości prawdziwą skarbnicą kulturową, na bazie której ukształtował się współczesny wizerunek Europy. Obejmuje ono czas pomiędzy V a XV wiekiem. Nastąpił wówczas gwałtowny rozwój chrześcijaństwa i zwrot człowieka do Boga, którego uznano za centrum wszechświata (teocentryzm). Myśli tej podporządkowano wszystkie dziedziny życia. Również w sztuce dominowała tematyka religijna.
Około XI wieku zaczęły kształtować się charakterystyczne dla średniowiecza style architektoniczne najpierw romański, a następnie gotycki. Ten pierwszy odznaczał się prostotą i szarością, drugi zaś lekkością, strzelistością i bogatym zdobnictwem. Budowano według idei ?Ad maiorem Dei gloriam? liczne budynki sakralne, najpełniej oddające cechy wyróżniające oba style.
Katedry zachwycają do dziś swym ogromem i niepowtarzalnym wyglądem, stając się często inspiracją dla współczesnych artystów. Do twórców, którzy w swoich dziełach nawiązywali do tych budowli, zaliczamy dwóch polskich pisarzy dwudziestego wieku Juliana Przybosia oraz Zbigniewa Herberta. Julian Przyboś był jednym z najwybitniejszych poetów Awangardy Krakowskiej, ugrupowania działającego w dwudziestoleciu międzywojennym, którego celem było odnawianie tematów używanych już wcześniej w literaturze.
Zbigniew Herbert natomiast, tworzył po II wojnie światowej, stając się sztandarowym poetą polskiej opozycji. W swoim dorobku zgromadził wiele wierszy, esejów i dramatów.
Jeden z przytoczonych tekstów to fragment prozy Herberta ?Barbarzyńca w ogrodzie?. Jest to niewątpliwie esej, o czym świadczą luźna budowa kompozycyjna utworu, staranny język oraz pojawiające się przerwanie toku myślowego wspomnieniem.
Temat dotyczy katedr, budowanych w stylu gotyckim. Narrator pragnie uświadomić odbiorcy istotę siły ludzkich rąk w procesie tworzenia tych budowli. Tłumaczy to tym, że w czasach średniowiecza nie posiadano skomplikowanych maszyn, a także możliwości wznoszenia piętrowych konstrukcji, z racji gęstych zabudowań. Sama budowa, trwająca nawet do stu lat, oparta była więc na człowieku gotowym do poświęceń w imię Boga.
Przedstawia krótko, lecz w miarę precyzyjnie sposób, w jaki powstawały świątynie. Mianowicie, kamienie noszone były przez robotników, a wciągane za pomocą prostych maszyn. Rusztowania, przypominające gniazda jaskółki, były zawieszone na dużych wysokościach, a na szczytach murów znajdowały się prymitywne dźwigi. Liny nawijano na bębny. Narrator opisem tym jeszcze bardziej eksponuje swój zachwyt nad ludem średniowiecznym, potrafiącym bez nowoczesnej technologii zbudować coś tak trwałego, wielkiego i pięknego.
Zestawia katedrę z starożytną świątynią, porównuje ich wielkości i stwierdza, że nic nie może się równać ze średniowiecznymi budynkami sakralnymi, w których można by pomieścić bez problemu wiele greckich budowli.
Drugi tekst to wiersz Juliana Przybosia pod tytułem ?Notre Dame?. Nawiązuje on do słynnej świątyni w Paryżu, powstałej w latach 1163- 1330. Jej nazwę możemy przetłumaczyć jako Nasza Pani, co jest odniesieniem do Matki Bożej.
Utwór poetycki, napisany przy użyciu minimalnej ilości słów, oparty jest na metaforach, wymuszających na odbiorcy twórcze myślenie. Nie ma w nim rymów, a wersy krótkie połączono z długimi. Są to charakterystyczne cechy dzieł tworzonych przez poetów Awangardy Krakowskiej.
Podmiotem lirycznym w wierszu jest mężczyzna, który znajduje się w wejściu do katedry, o czym świadczy fakt, że opisuje zarówno jej wygląd wewnętrzny, jak i zewnętrzny. Ukazuje on swoje przeżycia względem budowli. Mówi o przerażeniu jej wielkością, która go przytłacza i sprawia, że czuje się niczym wobec tego ogromu. Pojawia się więc nawiązanie do filozofii świętego Augustyna i świętego Franciszka z Akwinu, którzy uniżali człowieka do rangi niewielkiego, bezradnego stworzenia, a za centrum wszechświata uważali Boga. Symbolem jego nieskończoności jest właśnie świątynia, będąca drogą do wieczności, dosłownie i w przenośni. Dosłownie pod względem miejsca modlitwy i przyjmowania sakramentów, prowadzących do zbawienia, a metaforycznie poprzez wysokie wieże, obrazujące jakby drabinę do nieba.
Podmiot podkreśla również w wierszu poświęcenie budowniczych. Mówi o murach zmartwychwstających z sarkofagu, czyli katedrach powstałych kosztem wielu ludzkich istnień.
Obaj artyści ukazują w swoich dziełach katedrę jako niezwykle istotny dla współczesności dorobek średniowiecza. Jest ona tak ważny, gdyż przedstawia nam ówczesnego człowieka, jego światopogląd, silną wiarę w Boga i we własne siły oraz przypomina nam o tych, co stracili życie w czasie budowy. Elementem różniącym teksty jest niewątpliwie sposób opisania budowli. Z jednej strony prozatorski utwór, a z drugiej wiersz. Ponadto utwór Zbigniewa Herberta skupia się bardziej na wyglądzie zewnętrznym i sposobie powstawania budynków sakralnych, natomiast dzieło Juliana Przybosia eksponuje przeżycia mistyczne.
Kiedyś katedry symbolizowały Bożą potęgę, były ważnymi punktami życia duchowego chrześcijan. Dzisiaj są pamiątkami po tamtych czasach, zabytkami, obleganymi przez turystów. Nikt już w nich nie widzi symbolu wieczności i świadectwa oddania Bogu. Warto by przypomnieć sobie prawdziwe znaczenie tych budowli, chociażby do kształtowania w sobie świadomości przynależności do kultury wyznawców Chrystusa.

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 4 minuty