profil

Państwo Platona, a państwo Arystotelesa

drukuj
poleca 84% 535 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

Platon określany współcześnie mianem najbardziej genialnego pisarza historii ludzkości, przez niektórych uważany jest za jednego z pierwszych i najbardziej wpływowych socjologów. Choć rozpoczął pisanie swoich dzieł między rokiem 390 a 380 p.n.e., bez wątpienia poprzez swoje dzieła wywarł znaczy wpływ na współczesną filozofię zachodnią. Aż po dzień dzisiejszy możemy spotkać bowiem wybitnych kontynuatorów jego nauki o poznaniu, duszy czy ideach.
W świecie idei Platona jedną z najistotniejszych była idea państwa doskonałego, rządzonego przez mędrców, realizującego takie wartości jak: sprawiedliwość, prawda, dobro i piękno. Teorię tę wykłada w ?Państwie? ? najobszerniejszym spośród swoich dzieł. Poglądy te powtarza następnie w ?Prawach?, uzupełniając je o dodatkowe myśli wynikające z własnych doświadczeń. Oba dzieła, spisane w formie dialogów, stanowią arcydzieła literatury filozoficznej wszystkich czasów.
Zdaniem Platona ?konkretne zadania człowieka objawiają się w pełni nie w życiu jednostkowym, lecz w społecznym?. Teoria państwa platońskiego koncentrowała się w szczególności na idei dobra i sprawiedliwości. Dobro, ład i harmonię można osiągnąć jedynie wtedy, gdy sprzyja temu porządek zewnętrzny mianowicie ustrój państwowy.
Według niego by możliwe było osiągnięcie najwyższej idei, najlepsze państwo powinno dążyć do powszechności i stałości. Teoria ta miała jednak zbyt uniwersalny charakter. Platon nie brał bowiem pod uwagę zmieniających się warunków życia, rozwoju społeczeństwa oraz różnorodnych charakterów jednostek wchodzących w jego skład. Dla dobra ogółu, obywatele powinni być stali w sposobie myślenia i odczuwania. Było to niemożliwe, gdyż np. poeci czy artyści są znani ze zmiennych uczuć, przez co mogliby niekorzystnie wpływać na pozostałych obywateli. By do tego nie doszło, Platon proponował, wydalenie ich z doskonałego państwa.
Idealne państwo powinno posiadać jeden cel obowiązujący wszystkich obywateli. Nikt więc nie powinien dążyć na własną rękę do swojego dobra. Pisze iż, ?prawu nie zależy na tym, aby jakiś jeden rodzaj ludzi był osobliwie szczęśliwy; prawo zmierza do tego stanu dla całego państwa?. By mogło zapanować powszechne szczęście oraz harmonia, to części państwa powinny być zależne od całości, a nie całość od części.
Każde państwo winno być zatem zbudowane tak jak ludzki organizm, w którym każda część jest zmuszona robić to do czego została stworzona i co jest niezbędne dla sprawnego funkcjonowania całości. Wszystkie powinny być nawzajem od siebie funkcjonalnie zależne i dążyć do wspólnego dobra. Jednak ze względu na fakt, iż poszczególne elementy społeczeństwa w znacznym stopniu różnią się od siebie, ideał ten był niemożliwy do zrealizowania.
Nie zgadzam się także z Jerzym Szackim, który poglądy Platona interpretuje w następujący sposób: ?żadna z nich (części) nie może zostać usunięta lub zasadniczo zmieniona bez szkody dla całości [...] nie narażając na szwank całego organizmu i, tym samym, wszystkich pozostałych części?. Moim zdaniem, tak jak w ludzkim organizmie, tak i w społeczeństwie istnieją, choć jest ich niewiele, pewne części, bez których ?można się obejść?, a ich dysfunkcja lub usunięcie nie wpłynie niekorzystnie na cały organizm, a nawet przyczyni się do jego ?uzdrowienia?. Idąc dalej, śmiem twierdzić, iż do państwa powinni należeć tylko ci, którzy są dla niego rzeczywiście niezbędni.
Platon dostrzega potrzebę utworzenia państwa stanowego. Ze względu na pogląd, iż ?aby dobro czynić, trzeba dobro znać?, idealne państwo powinno opierać się na władzy wiedzy. W związku z tym, miejsce filozofów widzi w stanie najwyższym. Prócz mędrców, konieczni są także strażnicy państwa (wojsko) oraz pracownicy (rzemieślnicy i rolnicy) wykonujący niezbędne materiały i przedmioty. Niewolnicy będący własnością innych, nie odgrywają w idealnym państwie Platona żadnej roli. Mimo to, każda z tych grup ze względu na swoje odmienne zadania, powinna żyć na innych warunkach. Przynależność do poszczególnych stanów nie jest ustalona w chwili urodzenia. Dzięki wykształceniu i zdolnościom, a także poprzez wybór, każdy ma szansę dostać się do każdego stanu.
Platon znany ze swych szerokich zainteresowań, tak jak częściom duszy, tak i stanom podporządkowuje pewne cnoty: umiarkowanie ? pracownikom (rolnikom, rzemieślnikom i kupcom), męstwo ? strażnikom, a mądrość ? rządzącym czyli królom-filozofom. Z tych trzech cnót powstaje sprawiedliwość.
Autor ?Państwa? nie pomija także problemu podziału pracy. Ze względu na to, że ?żaden z nas nie jest samowystarczalny, tylko mu potrzeba wielu innych?, państwo powinno opierać się na wzajemnej współpracy, pomocy, wszyscy obywatele powinni dzielić się o innych, dbać o nich i poświęcać tyle czasu na pracę, by wyprodukowane dla niego dobra wystarczyły dla wszystkich i nikt nie został pokrzywdzony. Dlatego też idealny stan państwa osiągnie się tylko wtedy, gdy każdy ze stanów będzie wypełniał swoje powinności.
Ze względu na obawę o postępującą indywidualizację jednostek, Platon żąda ścisłej kontroli życia prywatnego, ustalenia cenzury oraz powołania najwyższego urzędu kontroli. Jego rozważania idą na tyle daleko, że widzi potrzebę regulowania odgórnie stosunków płciowych, które miałyby się odbywać w przepisanym czasie. Pary rodzicielskie natomiast należałoby dobierać według pewnych cech, które następnie zostaną przekazane potomstwu. Ustala także najbardziej odpowiedni wiek matki i ojca.
Szczególnie charakterystyczne wydaje się być jego podejście do rodziny. Chcąc wykluczyć samolubne postępowanie strażników i władców, oraz uniemożliwić im zabieganie tylko o własną korzyść, wychodzi z założenia, że wszystko co do nich należało powinno być wspólne. Miało to prowadzić do utworzenia wspólnoty posiadania, która powinna obejmować nie tylko rzeczy, ale i kobiety oraz dzieci. Te z kolei powinny być wychowywane w państwowych ośrodkach ?przedszkolach, nie znając biologicznych rodziców.
Koncepcja państwa nie pomija także miejsca kobiet w hierarchii społecznej. Mimo iż w ówczesnych czasach bardzo wyraźnie rozdzielone były role i zależności w społeczeństwie, kobiety były prawie na równi z mężczyznami. Idealne państwo Platońskie umożliwiało kobietom objecie wysokich stanowisk państwowych. Dostrzegł on bowiem, iż doskonale radzą sobie one w sprawach wojskowości. Była to w pewnym sensie rewolucja, która choć nie jako jedyna, rzutuje na naszą cywilizację. Platon zapisał się zatem na kartach historii jako pierwszy filozof, któremu nie była obojętna pozycja kobiet.
Idąc dalej w swoich wywodach Platon stwierdza, iż idealne państwo powinno być ascetyczne. Dążenie do idealnego ma obejmować wyrzeczenie się wszelkich dóbr doczesnych. Dwa wyższe stany (wojsko i filozofów) obowiązywało więc zniesienie własności indywidualnej. Choć można to nazwać ustrojem komunistycznym, wspólne było nie posiadanie ale wyrzekanie się. Jedynie stan najniższy nie został objęty tym przymusem, gdyż ?w duchu greckiego arystokratyzmu ? nie bierze udziału w dążeniach do doskonałości?.
Platon znany jest także ze swej krytyki demokracji, która jego zdaniem z czasem sama prowadzi do tyranii. Obserwując w trakcie wojny peloponeskiej korupcję urzędników, szerzącą się rządzę władzy wśród obywateli oraz niewłaściwe wykorzystanie środków sprzeciwia się temu ustrojowi. Ponadto dostrzega problem tzw. ?krążenia ustrojów?. Jego zdaniem najbliższa ideałowi jest timokracja opierająca się na władzy najbogatszych (arystokracji). Ta jednak z czasem prowadzi do oligarchii, w której władzę sprawuje niewielka grupa ludzi ze względu na ?dobre? urodzenie lub majątek. Dalsze zepsuje władzy popycha społeczeństwo w kierunku demokracji, a następnie anarchii (całkowitego chaosu, w którym może wyłonić się nieodpowiedni władca), w rezultacie czego dochodzi do tyranii. Na tym etapie jednostka znajdująca się u władzy, stara się wykazać i za wszelką cenę zaprowadzić porządek, nie patrząc na innych. Z czasem jednostki starając się ?uwolnić? od despoty i obalają go, przez co na nowo rozpoczynają się rządy timokracji i błędne koło się zamyka.
Platon w swoich rozważaniach zaznacza także, iż państwo idealne nie wymaga nieskończonej przestrzeni do życia, a zbyt obszerne granice mogłyby zagrozić jedności państwa. Ustala także, że państwo takie powinna zamieszkiwać określona liczba obywateli (5040).
Choć idea państwa sama w sobie była piękna, stanowiła jednak tylko utopię. Żadne państwo nigdy nie odpowiadało i nie będzie odpowiadać w pełni jej założeniom, gdyż prędzej czy później władza spotka się ze sprzeciwem obywateli. Każde państwo odbiega więc mniej lub bardziej od wykazanego przez Platona wzoru państwa idealnego.
Inną, choć podobną, wizję państwa przedstawił Arystoteles, który obok Platona i Sokratesa stanowi jednego z wielkich greckich filozofów okresu klasycznego. Bezsprzecznie można go także uważać za najwszechstronniejszego myśliciela i uczonego starożytności. Zajmował się bowiem między innymi astronomią, fizyką, geologią, biologią, psychologią, ekonomią, retoryką i logiką.
W jednym ze swoich dzieł, a mianowicie w ?Polityce? porusza takie kwestie jak definicja państwa i jego naczelne zadania, ustroje państwowe i przyczyny ich zmian, czy obywatelstwo. Podobnie jak Platon, stawiał sobie za cel urządzenie najlepszego państwa, które byłoby w stanie zapewnić obywatelom życie szczęśliwe. Mimo, iż był jego uczniem i to od jego dialogów rozpoczął pisanie swojego dzieła, ich poglądy odnośnie niektórych kwestii są diametralnie różne. I tak np. choć obaj opowiadają się za niewolnictwem, Arystoteles skupia swoją uwagę na instytucji rodziny i małżeństwa i nimi wiąże początki państwa.
Platon krążył wokół świata idei, do których choć można dążyć, ich osiągnięcie jest praktycznie nierealne. Arystoteles patrząc na ideę dobra jako na byt abstrakcyjny, szukał w związku z tym celów osiągalnych. Choć zdawał sobie sprawę, że cele jakie stawia sobie ludzkość są różnorodne, wyróżnił pewien cel najwyższy. Dla niego owym ?dobrem najwyższym nie jest dobro idealne, ani zewnętrzne, ani społeczne, ale ? doskonałość jednostki?. W dalszych rozważaniach doszedł do wniosku, że najwyższym dobrem osiągalnym jest szczęście nie tylko całego społeczeństwa, ale i poszczególnych jednostek.
Kolejną sprzeczną kwestię w poglądach obu filozofów może stanowić ich podejście do tego, czy rzeczywiście państwo powinno dążyć do ujednolicenia. Zdaniem Arystotelesa ?państwo bowiem z natury jest pewną wielością, więc jeśli rozwijać się będzie ku coraz większej jedności, to z państwa powstanie rodzina, z rodziny zaś jednostka?, a samo państwo przestanie istnieć.
Punktem wyjścia do arystotelesowskiej wizji powstania państwa jest jego pogląd, że ?człowiek jest istotą stworzoną do życia w państwie?. Jest zatem zwierzęciem politycznym (społecznym, towarzyskim) ? zoon politikon. Pojedyncza jednostka nie będąc samowystarczalną, nie jest w stanie obejść się bez pomocy innych i nieustannie dąży do wspólnoty. Samo państwo powstaje w związku z tym na drodze naturalnego rozwoju i należy do tworów natury. Arystoteles dochodzi do wniosku, że jednostka, która ?nie potrafi żyć we wspólnocie albo jej wcale nie potrzebuje [...] jest albo zwierzęciem albo bogiem?.
Powstanie państwa obejmuje pewne etapy. Pierwszym z nich jest wspólnota utworzona z kobiety i mężczyzny jednoczących się w celu płodzenia dzieci. Powstaje zatem dom i rodzina, która sama w sobie nie jest samowystarczalna i przez to łączy się dla zaspokojenia potrzeb z innymi rodzinami, tworząc tym samym gminę wiejską. Gminy łącząc się ze sobą, stają się wspólnotą doskonałą, ?która już osiągnęła kres wszechstronnej samowystarczalności? ? państwo.
Arystoteles w swoich rozważaniach skupił się na pewnych kwestiach odnośnie społeczeństwa. Jedną z głównych wydaje się być właśnie samowystarczalność, którą może osiągnąć tylko wspólnota ludzi tworzących państwo. Nie chodzi tu jednak o zapewnienie wszystkim obywatelom dóbr materialnych w granicach państwa (tak jak u Platona), te bowiem są ulotne i nie dają pełni szczęścia. Ponad wszystko ważna jest wspólnota moralna, poczucie jedności, utożsamianie się ze wspólnotą państwową i jednostkami wchodzącymi w jej skład.
Kolejną kwestię stanowi różnorodność poszczególnych jednostek. Choć podobnie jak Platon, autor ?Polityki? wychodził z założenia, iż społeczeństwo jest podobne do jednego organizmu, w przeciwieństwie do niego przeciwstawia się postępującemu ujednoliceniu obywateli i ich całkowitemu podporządkowaniu dla dobra całości. Arystoteles twierdzi, że jednostki, choć różnorodne, wypełniając swoje zadania i ?działając każda zgodnie ze swoją naturą? są w stanie osiągnąć dobro wspólne i pełną harmonię. Dzięki współpracy, nie tylko nie stają się zależne od państwa, ale mają możliwość samorealizacji.
Zgodnie z teorią Arystotelesa związaną z pracą, w państwie powinien występować podział społeczeństwa ze względu na pełnione funkcje. Wyróżnił aż osiem głównych grup obywateli, do których zaliczył: rolników, rękodzielników, kupców, wyrobników, żołnierzy, kapłanów, ludzi zamożnych oraz wysokich urzędników państwowych. Ponadto wykazał, iż ?jeśli [...] państwo ma być dobrze i sprawiedliwie rządzone, to nieodzowni są też pewni ludzie, którzy by posiadali zalety mężów stanu?. Krytykuje tym samym niekompletność teorii Platona, który wymieniając jedynie cztery najkonieczniejsze części (tkacza, rolnika, kupca i kramarza), skupia się jedynie na zapewnieniu w państwie dobrobytu w sensie materialnym, nie bacząc na psychiczne potrzeby jednostek. Autor ?Polityki? dzieląc ludzi na klasę biednych, bogatych i klasę średnią, wykazał także zróżnicowanie społeczeństwa ze względu na stopień zamożności.
Arystoteles zauważył, iż w różnych ustrojach politycznych występują różne rodzaje obywateli. Jego zdaniem są trzy ustroje właściwe: monarchia, arystokracja i politeja, którym z kolei przeciwstawił ustroje zwyrodniałe: tyranię, oligarchię i demokrację.
Mimo, iż trzy pierwsze formy rządów uważa za możliwe do zaakceptowania, nie preferuje w szczególny sposób żadnej z nich. Stwierdza jednak, że najlepszy ustrój to ten, do którego łatwo przekona się obywateli i który zapewni państwu najwięcej szczęścia. Dąży także do tego, by to konstytucja określała m.in. położenie geograficzne państwa i charakter narodu.
Najlepszym sposobem na zapobieżenie wszelkim rozruchom społecznym jest zatem umiar w bogactwie klas uprzywilejowanych. Państwem natomiast powinna rządzić klasa średnia, która znajdując się pomiędzy dwoma ekstremami (bogatych i biednych), jest w stanie najlepiej wpływać na stabilność państwa.
Choć wszystkie z ustrojów są ciekawe, skupię się na demokracji, jako że jest to ustrój nam najbliższy. Współczesnemu czytelnikowi może wydać się dziwne, że zarówno Platon, jak i Arystoteles umniejszają wartość tej formy rządów. Pierwszy widzi bowiem w demokracji ustrój najbardziej chwiejny i prowadzący do anarchii, drugi natomiast twierdzi, że w demokracji rządzący biedni ludzie dbają tylko o własne interesy.
Odnośnie wielkości państwa Arystoteles mówi jedynie tyle, że nie powinno być ono ani za duże, ani za małe. W odróżnieniu do Platona, nie określa on także najkorzystniejszej liczby obywateli. Mówi jednak, że ?liczba ludności winna być [...] największa, ale tak dobrana, by umożliwiała samowystarczalność życia? i taka, by ?samodzielnie w państwowej wspólnocie życie prowadzić?.
Trudno oceniać te teorie i stwierdzić, która jest lepsza, gdyż obie są mniej lub bardziej utopijne. Można jednak sądzić, że z kilku powodów koncepcja arystotelesowska byłaby bardziej możliwa do zrealizowania i lepiej przyjęta przez społeczeństwo. Po pierwsze koncepcja Arystotelesa jest bowiem bardziej ?przyziemna?. I łatwiej wyobrazić sobie rządy klasy średniej, którą cechuje umiarkowanie i rozwaga, niż władzę filozofów dążących do państwa idealnego. Po drugie bardziej bylibyśmy skłonni dążyć do wspólnego dobra i wieść życie szczęśliwe, żyjąc w państwie i w dalszym ciągu zachowując pewną niezależność, niż poddawać się biernie dla dobra ogółu.
Bibliografia:
1) Platon ? Państwo z dodaniem VII ksiąg Praw w tłumaczeniu W. Witwickiego, Wydawnictwo Antyk, Kety 1999
2) Arystoteles ? Polityka, Zakład Narodowy im. Ossolińskich, Wrocław 2005
3) J. Szacki ? Historia myśli socjologicznej, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005
4) W. Tatarkiewicz ? Historia filozofii (t.1), Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005
5) M. Vogt ? Historia filozofii dla wszystkich w przełożeniu M. Skalskiej, Wydawca ? Klub Dla Ciebie, Warszawa 2004


Polecasz? Tak Nie
Komentarze (1) Brak komentarzy
30.1.2009 (22:46)

Mi potrzebna była tylko część z Platonem. Wszystko ok, tylko skrócić trzeba. Treść jak najbardziej prawdziwa. Dzięki.

Typ pracy