profil

Streszczenie wybranych mitów

poleca 82% 1843 głosów

Mit o Orfeuszu i Eurydyce streszczenie Mit o Prometeuszu streszczenie mit o dedalu i Ikarze streszczenie Mit o Edypie streszczenie Mit o Demeter i Korze streszczenie Mit o Tezeuszu i Ariadnie streszczenie

Mit o Prometeuszu
Prometeusz był twórcą rodu ludzkiego - ulepił on człowieka z gliny pomieszanej z łzami a dusze dał mu z ognia niebieskiego, którego parę iskier ukradł z rydwanu słońca (nieba). Stworzył w ten sposób człowieka, który był słaby i bezbronny wobec potęgi przyrody, której nie rozumiał. Widząc to, postanowił ponownie zakraść się na Olimp i wynieść stamtąd ogień dla ludzi.

Jak postanowił tak też zrobił. W ten sposób ludzie pozyskali ogień od Prometeusz. On sam zaś postanowił nie tylko podarować im go, ale również nauczyć jak się nim powinni posługiwać. To bardzo nie spodobało się Zeusowi, kazał on, więc Kafajstosowi stworzyć kobietę cudnej urody, którą później każdy z Bogów obdarzy jakimś szczególnym darem. Nadano jej imię Pandora, była ona prezentem dla wszystkich ludzi. Na pożegnanie od swoich stwórców dostała zamkniętą puszkę i zaprowadzono przez Hermesa pod dom Prometeusza. Tytan domyślił się podstępu Zeusa i odesłała dziewczynę z tamta gdzie przyszła. Wówczas przyjął ją do swojego domu jego brat.

Mimo ostrzeżeń skierowanych pod adresem puszki, które słyszał od swoich bliskich, nie opanował swojej ciekawości i w końcu otworzył ją. W ten sposób wydostały się na świat wszystkie smutki troski i choroby, które odtąd trapią ludzkość. Prometeusz nie mogąc ścierpieć podstępu ojca wszytych bogów odpłacił podstępem za podstęp. Zabił wołu i podzielił na dwie części. Jedną stanowiło mięso owinięte skórą, drugą - kości okryte tłuszczem. Jedną z nich miał wybrać Zeus, jako odświętną ofiarę ludzi na cześć bogów. Wielkie było jego zdziwienie, gdy okazało się, że pod tłuszczem są same kości. Ale jeszcze większy był jego gniew. Z zemsty rozkazał przykuć Prometeusza do skały. Co dzień przylatywał sęp i wyżerał tytanowi wątrobę, która co dzień odrastała. Z tej męki wybawił tytana dopiero Herkules. Ale od tej pory składano bogom w ofierze tylko tłuszcz i kości.

Z tego mitu pochodzą dwa związki frazeologiczne, których używamy do dziś, mianowicie: prometejska postawa poświęcenie się jednostki dla dobra ogółu oraz puszka Pandory źródło wszelkich nieszczęść i kłopotów.

Mit o Dedalu i Ikarze
Dedal pochodził z Aten. Był on wybitnym rzemieślnikiem i artystą. Przebywał na Krecie, na dworze króla Minosa. Zbudował dla niego labirynt, aby mógł tam umieścić swojego potwornego potomka, Minotaura, pół-byka i pół-człowieka. Jednakże po wielu latach przebywania na dworze Minosa, zatęsknił za swoją piękną ojczyzną - Atenami. Poszedł wiec z prośbą do władcy krety, aby pozwolił mu wrócić do domu. Ten jednak nie chcąc stracić tak wybitnego człowieka i wieloletniego powiernika sekretów nie pozwolił przyjacielowi na powrót do domu.

Dedal mimo to postanowił wydostać się z Krety. Skonstruował dla siebie i swojego syna Ikara skrzydła z ptasich piór sklejonych woskiem. Za ich pomocą mieli wydostać się z miasta. Przed odlotem jednak przestrzegł Ikara, aby ten trzymał się blisko niego. Bowiem nie można było lecieć ani zbyt wysoko, gdyż słońce roztopiłoby wosk, ani zbyt nisko, wówczas pióra nasiąkną wilgocią od wody i staną się nazbyt ciężkie, aby utrzymają ciężar Ikara. W odpowiednim nadarzającym momencie po cichu opuścili Kretę. I odlecieli w stronę Aten. Młodzieniec zachwycony tym, że leci, zapomniał o wszystkich uwagach ojca i zaczął wzbijać się coraz wyżej. W końcu promienie słoneczne zaczęły roztapiać wosk w jego skrzydłach. Ikar, który był nazbyt zachwycony lotem nie zauważył tego. Zaraz potem zaczął spadać jak kamień do morza, ojciec spostrzegł spadającego syna i leciał jak najszybciej za nim, niestety młodzieniec zginął w morzu. Zrozpaczony Dedal znalazł zwłoki syna, wyspę nazwał Ikarią, a morze Ikaryjskim. Dedal zatrzymał się na Sycylii, został tam nadwornym budowniczym.

Mit ten jest odzwierciedleniem życia codziennego ludzi zafascynowanych różnymi zjawiskami, które mylnie oceniamy jako coś wspaniałego, a one prowadzą nas do zguby.

Mit o Demeter i Korze
Demeter była boginią pól i urodzajów. Z Zeusem miała córkę Korę. W niej zaś zakochał się Hades - bóg umarłych. W tajemnicy przed matka swej ukochanej poprosił Zeusa o zgodę na ślub. Zeus nie chciał odmawiać bratu, ale wiedział, że Demeter nie zgodzi się na ten związek. Dał, więc Hadesowi wolną rękę. W tym czasie Demeter i Kora często spacerowały razem z nimfami po łąkach, słuchały śpiewu ptaków, zrywały kwiaty. Troskliwa matka często ostrzegała córkę, by nie zrywała białego kwiatu narcyza, który jest poświęcony podziemiom. Persefona słuchała swojej rodzicielki i zrywała tylko tulipany, hiacynty, fiołki i niezapominajki, aż do chwili, gdy natknęła się na piękny kwiat, który zachwycił ją. Upewniwszy się, że nikt jej nie widzi, zerwała go i powąchała. Zapach ogarnął ją całą, a duszę zniewoliła ciemność. W tym momencie ziemia rozstąpiła się i wyłonił się z niej Hades, który natychmiast porwał dziewczynę i wrócił do swego podziemnego królestwa.

Demeter, gdy zorientowała się, że jej kochana córka zaginęła, rozpoczęła gorączkowe poszukiwania. Jednak na próżno. Przeszła całą ziemię wzdłuż i wszerz, nie mogąc jej nigdzie znaleźć. Załamana bogini przybrała postać staruszki. Odmieniona Demeter okryła wszystkie pola żałobą, spowodowała, że rzeki i jeziora wyschły, a ludzie zaczęli głodować. Później dowiedziała się, co stało się z jej córką, i obraziła się na wszystkich bogów. Ukryła się w jednej z jaskiń, gdzie po jakimś czasie odnalazł ją Hermes. Wysłano do niej muzy by przebłagały boginię, ale ona wcale ich nie słuchała.

Zeus, bojąc się, że wszyscy ludzie pomrą z głodu nakazał swojemu bratu wypuścić Persefonę. Król podziemi spełnił rozkaz, ale na pożegnanie podarował Korze owoc granatu pożywienie zmarłych. Dziewczyna skosztowała go i tym samym związała się z nim na zawsze. Od tego momentu każdego roku musiała wracać do podziemnego królestwa na trzy miesiące a pozostałe dziewięć mogła spędzać u boku swojej matki. Kiedy Persefona opuszczała Demeter nastawała zima: ziemię okrywał smutek i żałoba, a rośliny umierały, kiedy zaś wracała do matki, była wiosna: gleby rodziły piękne kwiaty i cała ziemia zieleniła się z radości.

Mit przekazuje prawdy bardzo ważne, trudne, dotyczące fundamentalnych dla człowieka zagadnień życia i śmierci. A również siłę miłości matki do dziecka.

Mit o Syzyfie
Syzyf był królem Koryntu. Był ulubieńcem bogów, z tego powodu często bywał na górze Olimp. Za każdym razem, gdy tam odbywała się uczta zostawał na nią zapraszany. Słuchał o sekretach wszystkich bogów. O ich tajemnicach i ważnych sprawach. Syzyf jednak miał pewną wadę: lubił plotkować. Nie raz zdarzało mu się wyjawić jakiś sekret jednak bogowie przymykali na to oko. Pewnego razu, gdy wrócił z góry bogów, wydał huczną zabawę. Wszyscy świetnie się bawili. Wydał on na niej bardzo ważny sekret Zeusa, po czym ten miał nieprzyjemności.

Rozgniewany bóg postanowił go ukarać i zesłał na niego bożka śmierci. Ten zaś miał go zabrać do królestwa umarłych. Syzyf jednak nie chciał schodzić z tego świata i wymyślił chytry plan. Gdy leżał na łożu śmierci, prosił żonę, by nie urządzała pogrzebu i nie dawała mu obola. Gdy trafił do podziemi, nie miał, czym zapłacić za przeprawę Styksem. Żalił się na złą żonę, która nie pogrzebała go. Jego jęki dobiegły Hadesa. On znał Syzyfa i zaprosił go do siebie, by wysłuchać jego skarg. Król Koryntu opowiedział władcy o swej żonie. Hades usłyszawszy wszystko postanowił ulitować się nad nim i wysłał go na Ziemię pod opieką Tanatosa.

Kiedy dotarli na Ziemię, Syzyf poszedł do swojego pałacu. Tam kazał związać opiekuna, z którym przybył. Tanatos został strącony do lochów skąd nie mógł zabijać ludzi. Trwało to kilka lat. Po jakimś czasie Hades jednak zauważył, że nie przybywa ludzi w jego królestwie. I wtedy właśnie przypomniał sobie, że dawno nie spotkał Tanatosa i Syzyfa. Kazał, więc przeszukać wszystkie nawet najgłębsze zakamarki Hadesu. Zbiegów tam nie było. Nie mając innego wyjścia posłał Hermesa, aby przeszukał Ziemię. Posłaniec szybko znalazł uciekiniera Syzyfa. Spostrzegł go na tarasie, kiedy ucztował ze swoim dworem, ukradkiem, żeby nie zwrócić na siebie uwagi, wślizgnął się do lochu, by uwolnić Tanatosa.

Bóg śmierci, kiedy wydostał się ze swojej niewoli, zabił ludzi, którzy znajdowali się w pałacu. Jego gniew sprawił, że umarło wiele więcej ludzi niż powinno. Syzyf za swoje nieposłuszeństwo i samolubstwo został ukarany musiał wnosić głaz na górę. Gdy dochodził do szczytu, głaz spadał i tak to trwała wieczność. Syzyf po dziś dzień odbywa tę mecząca i niekończącą się karę.

Mit ten pokazuje odwieczne i niezaspokojone wciąż dążenie człowieka do pokonywania śmierci, aby moc dorównać bogom i również żyć wiecznie.

Mit o Edypie
Edyp był synem Jokasty i Lajosa, któremu wyrocznia przepowiedziała, że zginie z ręki własnego syna. Więc, aby nie doszło do spełnienia przepowiedni, narodzonemu dziecku, kazał przekłuć stopy żelazem, związać i porzucić w górach. Pozostawionego chłopczyka, samemu sobie, znaleźli pasterze i oddali na wychowanie królowej Koryntu, która nie miała własnych dzieci. Syna królowej nazwano Edyp. Chłopie wychowywał się w bogactwie, ale nie był szczęśliwy, gdyż dręczyło go pytanie, na które nikt nie chciał mu odpowiedzieć. A pytał ciągle, jakie jest jego pochodzenia. Im częściej pytał, tym częściej zbywano go jakimiś pól zdaniami. Po upłynięciu wielu lat postanowił w końcu pojechać do wyroczni do Delf, aby ona zdradziła mu tę tajemnicę, której nikt mu nie chciał wyjawić. Ona zaś powiedziała mu, by nie wracał do ojczyzny, gdyż zabije swojego ojca i ożeni się z matka.

Edyp, sądząc, że królestwo Koryntu są jego ojczyzna a król i królowa rodzicami postanowił tam nie wracać i założyć dom w innych stronach, daleko od swojej rodziny. Idąc wąwozem spotkał na drodze możnego pana na wozie. Ponieważ było ciasno, służba kazała Edypowi ustąpić z drogi. On jednak nie usłuchał a skutkiem tego było wywiązanie się kłótnia i walka, w której tamci zginęli. Po tym zdarzeniu poszedł dalej jak gdyby nigdy nic, jednak nie wiedział, że los postawił mu na drodze swojego biologicznego ojca Lajosa. Po śmierci Lajosa w Tebach rządy objął Kreon. Kilka dni później pojawił się tam Sfinks i powiedział, że dopiero wtedy ustąpi z ziemi, tybeńskiej, kiedy ktoś odpowie mu na zagadkę, której nauczył się od muz. Wielu próbowało odpowiedzieć na podana łamigłówkę, lecz nikt nie umiał dąć prawidłowej odpowiedzi. Miasto okrywało się coraz większą żałobą, gdyż potwór codziennie porywał ludzi.

Kreon, chcąc chronić miasto przed całkowitą zagładą ogłosił, że ten, kto odgadnie zagadkę, otrzyma królestwo i ożeni się z Jokastą, wdowę po Lajosie. W tym dniu przybył do Teb Edyp. Zachęcony myślą o nagrodzie postanowił zastanowić się nad rozwiązaniem tej sprytnej zagadki. Myślał nad nią cały dzień, a kiedy położył się spać miał sen, który podał mu właściwe rozwiązanie. Rano poszedł do Sfinksa i podał odpowiedź. Kreon, dowiedziawszy się, że ktoś w końcu udzieli poprawnej odpowiedzi, na zadana przez Sfinksa łamigłówkę, postanowił dotrzymać danego słowa.

Nowy władca Teb - Edyp panował razem z Jokastą. Doczekał się dwóch synów i dwu córek, jednak jego królestwo bez przerwy nawiedzały rozmaite klęski. Nie znając przyczyny, czemu bogowie mszczą się na Tebach wezwano, więc wieszcza Tejrezjasza. On wyjawił straszna prawdę Edypowi, że jest on winien dwóch makabrycznych rzeczy: zabójstwa ojca i kazirodztwa z matką. Na wieść o tym Jokasta powiesiła się, a Edyp wykuł sobie oczy, odział się w łachmany wziął kij i wyszedł z miasta, razem z córkami, które go prowadziły, w poszukiwaniu ziemi, gdzie mógłby się do grobu położyć. Po wielu latach wędrówki zmarł w miejscowości Kolonos w pobliżu Aten, a pochowany został w gaju, do którego z wiosna zlatywały się roje słowików.

Mit ten ukazujące pragnienie seksualnego w związku z rodzicem płci przeciwnej, przy jednoczesnej chęci pozbycia się rodzica tej samej płci, jako rywala seksualnego.

Mit o Tezeuszu i Ariadnie
Tezeusz, chcąc pozyskać miłość ludu Aten, pojechał na Kretę, do króla Minosa, aby zabić kreteńskiego potwora o byczej głowie - Minotaura, któremu co roku przywożono siedmiu chłopców i siedmioro dziewcząt na pożarcie. Potwór ten zamieszkiwał ogromny labirynt, pełen pokoi, przejść, sieni, schodów itp. zakątków. Pomimo wielu prób podjętych w celu zabicia potwora, żadna się nie powiodła. Wielu śmiałków próbowało zabić Minotaura, lecz wszyscy gubili się w korytarzach labiryntu i żaden z nich nie dotarł do potwora.

Tezeusz postanowił dokonać tego i uwolnić Ateny od przymusowego haraczu, które musiało dawać Minotaurowi. Po przybyciu na Kretę, poznał Ariadnę, piękną córkę królewską, która zakochała się w Tezeuszu, i to ze wzajemnością. Przed wejście ukochanego królewny do labiryntu królewna podarowała mu kłębek nici. Był to genialny sposób bezpiecznego i pewnego powrotu.

Tezeusz, szukając potwora, zaczął rozwijać nić, która zaznaczała drogę powrotną a tym samym wyjście z labiryntu. Po ciężkiej bitwie z Minotaurem i zabiciu go, wyszedł z powrotem zwijając nić. Kiedy stanął przed kreteńskim królem, ten dał mu Ariadnę za żonę w podzięce za zdjęcie z jego narodu tego brzemię. Tezeusz jednak nie był szczęśliwy, że Ariadna mu pomagała. Postanowił być wielkim bohaterem, który sam wszedł, zabił i wyszedł z labiryntu. Dlatego zostawił śpiącą Ariadnę na wyspie Naksos, aby wszyscy mieszkańcy starożytnej Grecji uważali jego, i tylko jego, za wielkiego, dzielnego bohatera.

Mit ten pokazuje, jakie powinno być prawdziwe głębokie uczucie pomiędzy mężczyzną a kobietą. Miłość ta powinno trwać aż po grób.

Mit o Orfeuszu i Eurydyce
Orfeusz był królem Tracji. Młodym i pięknym młodzieńcem, obdarzonym przecudnym darem. Posiadał niezwykły talent - prześlicznie śpiewał i grał na lutni. Żoną jego był nimfa drzewna, hamadriada - Eurydyka. Była niezwykle piękna, do tego stopnia, że kto ją zobaczył musiał ją pokochać. Jednak razem stanowili niezwykle kochające i zgrane małżeństwo.

Pewnego słonecznego dnia pośród zielonych łąk w dolinie Tempe gdzie wypoczywała Eurydyka przechodził Aristajos. Gdy tylko zobaczył piękną nimfę od razu się w niej zakochał i zaczął ją gonić. Nie wiedział, że jest zamężna, inaczej nigdy nie naruszyłby jej spokoju. Podczas ucieczki, Eurydykę ukąsiła żmija. Nimfa wkrótce umarła. Orfeusz bardzo cierpiał po stracie ukochanej żony. Nie mógł pogodzić się z tym, że odeszła na zawsze. Po wielu tygodniach żałoby postanowił udać się do królestwa podziemi i wydostać stamtąd ukochaną.

Idąc na ratunek nimfie zabrał ze sobą swoją czarodziejską lutnię. Muzyka zdołała przekupić Charona, który za darmo przewiózł Orfeusza na drugi brzeg Styksu. Nawet groźny Cerber zasłuchał się w tonach dźwięków wydobywających się z lutni Orfeusza i zaprowadził go przed oblicze Hadesa. Gdy już stał przed królem podziemi, zaczął gorąco go prosić o zwrócenie na wolność jego ukochanej żony Eurydyki.

Hades zobaczywszy jak bardzo Orfeuszowi na tym zależy, zgodził się zwrócić mu żonę. Dał mu jednak ostrzeżenie, że wychodząc z Hadesu nie wolno mu się oglądać za siebie. Jednak droga do domu prowadziła przez bardzo długie i ciemne ścieżki. Kiedy byli już prawie na górze, Orfeuszem zawładnęło niepohamowane pragnienie, aby odwrócić się i spojrzeć na swą ukochaną. Kiedy to uczynił Hermes zatrzymał Eurydykę w podziemiu. On zaś stracił swą żonę na zawsze. Wyszedł sam z Hadesu i nie mógł wejść tam drugi raz.

Mit ten pokazuje jak często ludzie są chciwi na pochwały i zaszczyty oraz niejednokrotnie chcę pozyskać je tylko dla siebie.

Podoba się? Tak Nie
Komentarze (6) Brak komentarzy

dzięki nie chciało mi się pisać więc skorzystałem z twojej pomocy xdd Praca na 6

poprostu super

Dzieki :P Nie chce mi sie robic zadania to se przepisze xD. Nice Praca > 6<

Treść zweryfikowana i sprawdzona

Czas czytania: 14 minuty

Ciekawostki ze świata