1 września 1939 r. rozpoczęła się walka z niemieckim okupantem. W czasie wojny wśród młodzieży w szczególny sposób zasłynęli Alek (Aleksy Dawidowski), Rudy (Jan Bytnar) i Zośka (Tadeusz Zawadzki). Brali oni udział w walce przeciw hitlerowskiej okupacji Warszawy. Chłopcy odznaczali się wyjątkowym bohaterstwem, które było odzwierciedleniem ich miłości do ojczyzny.
Początkowo byli aktywnymi uczestnikami Małego Sabotażu. Skutecznie niweczyli plany Niemców, m.in. tłukąc szyby w lokalach przeznaczonych dla niemieckich żołnierzy. Ku pokrzepieniu serc Polaków malowali na murach kotwice – znak Polski Walczącej, literę “V” oznaczającą zwycięstwo Rzeczypospolitej, rozlepiali plakaty i afisze, w tym takie, które ośmieszały hitlerowców. Szczególnie w dniach rocznic narodowych, 3 maja i 11 listopada, wieszali polskie flagi.
Z czasem chłopcy przeszli do Grup Szturmowych i tam objęli dowództwo. Chwytając za broń, chcieli służyć ojczyźnie. Zdawali sobie sprawę, że za tę służbę mogą zapłacić życiem. Najważniejsza była dla nich wolność Polski. Uczestniczyli w wysadzaniu pociągu wiozącego broń niemiecką w Kraśniku w sylwestra 1941/1942 roku. Pod Arsenałem w Warszawie zasłynął przede wszystkim Alek, który wspólnie z przyjaciółmi odbił bliskiego mu Rudego. Zośka dowodził dwiema akcjami, z których jedna, mająca na celu odbicie więźniów transportowanych do Oświęcimia, miała miejsce w Celestynowie. Druga akcja, w Czarnocinie, nie udała się.
Dwaj przyjaciele, Alek i Rudy, zmarli 30 marca 1943 roku. Alek na skutek rany odniesionej pod Arsenałem, zaś Rudy na skutek skatowania przez gestapo. Zośka zginął 20 sierpnia 1943 roku pod Sieczychami. Ci trzej chłopcy zostali pośmiertnie odznaczeni Krzyżem Virtuti Militari – najwyższym polskim odznaczeniem wojskowym, a Rudy i Zośka dodatkowo Krzyżem Walecznych.
Postaci te możemy traktować jako wzorce osobowe, ponieważ wzbudzają szacunek i podziw. Mam nadzieję, że wielu młodych ludzi będzie jeszcze wyznawało takie wartości jak Aleksy Dawidowski, Jan Bytnar i Tadeusz Zawadzki.

