profil

Oświecenie francuskie

poleca 84% 203 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

[Sapera aude - miej odwagę posługiwać się swoim własnym rozumem]

Oświecenie francuskie

Kolebką myśli oświeceniowej były Niderlandy i Wielka Brytania, gdzie Oświecenie zostało zapowiedziane przez filozofie Locke, ale to właśnie Oświecenie francuskie i jego wpływ na inne kraje stał się stereotypowym obrazem całego Oświecenia. Stało się tak, dlatego, że we Francji było one bardzo silne swoją popularnością, różnorodnością i publicystyczną śmiałością swoich idei. Polityczna i kulturalna rola Francji w tamtych latach sprawiła, że francuskie idee miały bardzo silnie oddziaływanie na całą Europę do tego stopnia, że często poglądy zrodzone gdzie indziej promieniowały na nią za pośrednictwem Paryża. Z jednej strony Oświecenie francuskie przyswajało sobie osiągnięcia Oświecenia angielskiego, ale z drugiej twórczo je przekształcało. Ponadto dzieła francuskich autorów były bardziej przystępne i adresowane do liczniejszego grona czytelników. Mimo wszystko Oświecenie francuskie dalekie było od szczytowych osiągnięć myśli oświeceniowej i wydało zaledwie dwóch znaczących myślicieli w osobach Montesquieu i Rousseau.

Voltaire i filozofia historii.

Najlepszym wprowadzeniem w klimat francuskiego oświecenia jest postać Voltaire’a, poety, dramaturga, historyka, filozof i nader genialnego dziennikarza. W jego myśli miało początek wiele pomysłów prekursorskich, choć to nie on w pełni je rozwinął i wykorzystał. Spopularyzował nowy światopogląd, kompromitując jego przeciwników, upowszechnił fizykę Newtona, lecz pozostawił innym jej zastosowanie w działalności naukowej, był wielkim krytykiem religii, ale nie potrafił filozofować bez Boga, nauczał zasad wolności, ale sam nie wykroczył poza horyzont oświeconego absolutyzmu. Nie byłoby Oświecenia bez Voltaire’a, jednak nie jemu zawdzięcza ono swoją żywotność intelektualną. Nie był myślicielem społecznym w pełnym tego słowa znaczeniu. Nie stworzył żadnej spójnej wizji społeczeństwa, choć wpłynął na sposób teoretycznego ujmowania problematyki społecznej, Był przede wszystkim historykiem i filozofem historii, nastawiony na przezwyciężenie panujących przesądów niż na rekonstrukcję przeszłości jako takiej. Ponadto jego historiografia była nastawiona na promowanie obozu racjonalistów, który pokazywał zgubne dla ludzkości skutki ciemnoty, zabobonu i nietolerancji. Na uwagę zasługuje jednak to, że Voltaire uważał człowieka za istotę żyjącą zawsze w społeczeństwie. Ale historiografia Voltaire’a zawierała też elementy prekursorskie:
• dowodził, że trzeba umieć wątpić, formułując kryteria wiarygodności źródeł historycznych i eliminując to, co nie ma oparcia w faktach lub przeczy rozsądkowi,
• przesunął uwagę z czynów wielkich ludzi na wielkie epoki rozwoju cywilizacji,
• wydatnie poszerzył horyzont geograficzny dociekań historycznych, obejmując swymi zainteresowaniami także Rosję, a nawet kraje pozaeuropejskie.
• przyczynił się do sekularyzacji historii i spojrzenia na rzeczywistość, poprzez wyraźne wskazanie związków przyczyn i skutków.
Największe znaczenie przypisywał ludzkim instynktom, klimatowi, ustrojowi politycznemu i stanowi opinii, wyczerpując tym samym niemal wszystkie możliwości wykorzystywane przez oświeceniową myśl społeczną

Monteskiusz: początki socjologii historycznej.

Większe znaczenie miała jednak teoria społeczna Monteskiusza, autora arcydzieła myśli społecznej XVIII wieku O duchu praw (1748). Był uważany już nie tylko za poprzednika socjologii, ale w pełni socjologa, zanim jeszcze Comte jako pierwszy użył tego terminu. Jego interpretacja socjologii pod wieloma względami była bardziej nowoczesna od Comte’owskiej. Przemawia za tym wiele cech myśli Monteskiusza, a nade wszystko zaś metoda systematycznej obserwacji i porównywania faktów, które miało wyprowadzić rządzące w społeczeństwie prawa. Stał na stanowisku, że prawo natury to stała norma i jego poznanie staje się punktem wyjścia do oceny ludzkich instytucji. Ludzie odstępując od prawa natury tworzą prawa-nakazu. Monteskiusz uważał, że nawet, jeżeli owo prawo-nakazu nie jest zgodne z prawem natury to nie jest pozbawione wewnętrznego porządku i rządzących nim prawidłowości. Prawa i obyczaje powstają z wewnętrznej konieczności określonej przez konkretne warunki, w jakich powstają i funkcjonują. Między faktami społecznym – tak jak między faktami fizycznymi - można wykryć stałe związki. Stanowione przez ludzi prawa zaczynają być rozpatrywane z punktu widzenia nie tego, jakie powinny być z uwagi na prawo naturalne, lecz tego, jakie są i mogą być w danych warunkach. Ta zmiana punktu widzenia pozwalała dostrzec nieskończoną różnorodność zjawisk społecznych, ponieważ ich poznanie musiał zaczynać się od uchwycenia wielości ich rodzajów.
Monteskiusz uważany była za deterministę geograficznego, gdyż osobliwości społeczeństw tłumaczył właściwościami klimatu i gleby, oraz wpływom środowiska geograficznego. Uważał, że wpływ ten maleje w miarę rozwoju cywilizacji, większe znaczenie zyskują inne czynniki jak wielkość kraju, sposób zdobywania środków do życia, religia, obyczaje, handel. Jego odkrywczość polegała na ujawnieniu, że to nie jeden czynnik jest decydujący, ale powiązania między różnymi czynnikami, na dowodzeniu, że społeczeństwo jest systemem. Decydujące znaczenie przypisywał „ogólnemu duchowi” poszczególnych narodów, kształtującemu się historycznie pod wpływem wielu czynników. Koncepcja ta była zaprzeczeniem wszelkiego konstruktywizmu i zrywała z dogmatem uniwersalnego ideału społeczeństwa, jak również obalała stereotyp, że społeczeństwa są tworzone przez ludzi. Są one, co najwyżej przez ludzi poprawiane po zbadaniu konkretnych warunków.
Monteskiusz stworzył pierwszą typologię społeczeństw zaznaczając, że w różnych warunkach społecznych pojawiają się różne typy władzy, gdyż różne są, bowiem nie tylko zasady budowy, ale i całość życia. Obyczaje, praktyki religijne, rodzina, wychowanie dzieci, przestępstwa i kary nie są takie same w republice, demokracji czy monarchii. Monteskiusz zwracał większą uwagę na różnice między społeczeństwami niż na ich cechy wspólne.
Koncepcja ta uczyniła go bardzo popularnym w śród konserwatystów, niemniej trudno uznać go za konserwatystę, gdyż wyznał wartości współczesnych mu radykałów. Co więcej, można zaryzykować stwierdzenie że był on liberałem łączącym pochwałę wolności z obawą przed arbitralnymi działaniami prawodawczymi. Przede wszystkim był jednak socjologiem, którego nauka oparta była na rzeczywistej obserwacji jednostkowych wzorów związanych z czasem i miejscem, a nie tylko powszechnych cech ludzkiej natury.

Rousseau: natura a życie w społeczeństwie.

Drugim wielkim myślicielem francuskiego oświecenia, uważanym za poprzednika socjologii\ był Jean Jacques Rousseau, autor Umowy społecznej (1762). Nie był on jednak uczonym zajętym beznamiętną obserwacją zjawisk, ale najdoskonalszym przykładem myśliciela zajmującego się życiem społecznym z pozycji uczestnika, a nie obserwatora. W myśli społecznej Rousseau kluczowe znaczenie miało przeciwstawienie: człowieka natury (wolny, dobry, niezależny, równy) z człowiekiem człowieka (sztuczny, zdeprawowany). Jego myśl społeczna to manifestacja niechęć do narzuconej człowiekowi kultury i społeczeństwa, które ograniczają jego autonomię i doprowadza do „kolektywnego istnienia”, czyli sztucznego świata, w który się ludzi znaleźli. W człowieku należy oddzielić do siebie naturę i kulturę, trzeba studiować nie tyle „ludzi”, ile „człowieka” nieskażonego przez życie wśród nich. Russeau w przeciwieństwie do Monteskiusza był zafascynowany różnorodnością ludzkiego świata, a nie tym, co wspólne wszystkim ludziom jako ludziom i z tego też powodu uznawany jest za „ojca antropologii kulturowej”. To podejście sprawia, że sięga on po popularne pojęcie stanu natury – teoretycznego modelu o idealizacyjnym charakterze. Taki sam modelowy charakter miał opisany przez Rousseau proces denaturalizacji, czyli przejście od stanu naturalnego do społecznego. Określił go on jako złożony proces nasilania się interakcji między jednostkami, kształtowanie się instytucji społecznych i przekształcanie się ludzi pod ich wpływem. W społeczeństwie człowiek uzyskuje wiele nowych cech, których poznanie pozwala nam zrozumieć jego postępowanie, ponieważ o nim decydują okoliczności pojawiające się wraz z kulturą. Poznanie jego domniemanej natury daje nam wiedzę o tym, co przez denaturalizację utracił. Na denaturalizację człowieka ma wpływ rozwój języka, myślenia, rodziny, pracy, środków wytwarzania, własności, przemocy, władzy, ale przed wszystkim kształtowanie się potrzeb, w tym potrzeba życia w społeczeństwie, która w stanie natury nie istniała. Społeczeństwo nie powstaje w celu zaspokojenia potrzeb, ale samo wytwarza nowe potrzeby, które tylko ono może zaspokoić. Zaspokajanie tych potrzeb uzależnia jednostkę od świata. Człowiek przestaje być sobą, zatraca swoje „ja”. Staje zależny od społeczeństwa, ale i od wymogów swojej pozycji społecznej. Społeczeństwo staje się teatrem, w którym każdy gra własną rolę, obawiając się o to czy spodoba się to publice. Z tego powodu Rousseau był uważany za rzecznika ucieczki od cywilizacji i powrotu do natury. Co prawda idealizował stan natury, ale tylko do pewnego stopnia. Nie uważał go, bowiem za stan w pełni ludzki, gdyż szczęście stanu naturalnego było szczęściem czysto animalnym. Był to stan nie tyle dobry, ile stan poza dobrem i złem, jako że nie mogło w nim być jeszcze żadnej moralności. Ponadto pomimo jego ataków na cywilizację, za niemożliwy uważał powrót do stanu naturalnego, gdyż zmiany, jakim ulega ludzkość, są nieodwracalne. Proponowane przez niego praktyczne rozwiązania brały pod uwagę istniejący stan rzeczy.
Tak powstała koncepcja Umowy społecznej, w której społeczeństwo zorganizowane było we właściwy sposób. Ludzie są w nim równi, nikt nie jest zależny od nikogo i wszyscy podlegają bezosobowemu Prawu. Chodzi o to by w społeczeństwie doprowadzić do odtworzenia naturalnej niezależności i równości jednostek dzięki ustanowieniu takiego Prawa, któremu wszyscy będą jednakowo podlegali, nie podlegając sobie nawzajem. Prawo to musi być wytworem woli powszechnej, która nie jest sumą woli poszczególnych, lecz stanowi doskonały wyraz takich potrzeb członków społeczeństwa, które są nieodróżnialne od jego potrzeb jako całości.
Mamy, więc w twórczości Rousseau dwie koncepcje społeczeństwa. Jedna to koncepcja krytyczna - ujawnienie ograniczeń związanych z życiem zbiorowym (odnosi się do przeszłości i teraźniejszości). Druga to koncepcja apologetyczna - uwydatnia rozkosze życia w społeczeństwie (odnosi się do przyszłości). Jednakże w obu tych koncepcjach społeczeństwo jawiło się jako rzeczywistość ponad jednostkowa, co czyni Rousseau poprzednikiem socjologii.

Materialiści a teoria społeczeństwa

Najuboższa w treści socjologiczne była w Oświeceniu francuskim twórczość filozofów-materialistów: Helvetiusa i d’Holbacha. Na uwagę zasługuje, dlatego, że wytworzyli oni utylitarystyczny schemat rozumowania, który socjologia będzie musiała odrzucić. Według niego społeczeństwo to większa liczba rodzin i jednostek, zjednoczonych w celu łatwiejszego zaspokajania potrzeb, zapewnienia upragnionych korzyści, wzajemnej pomocy i możności bezpiecznego korzystania z dóbr, jakich dostarcza przyroda i ich własna pomysłowość. Jedynym przedmiotem zainteresowania jest to, czy istniejące społeczeństwo ułatwia zaspokajanie owych potrzeb oraz jakie powinno spełniać warunki, aby tę funkcję najlepiej wykonać. Ponieważ potrzeby ludzkie są uniwersalne, nie ma powodu, aby instytucjami społecznymi zajmować się pod innym kątem. W rezultacie byli kiepskimi socjologami, ale głosili kilka bardzo popularnych idei, a ich twórczość stanowiła wzorcowe zastosowanie ładu naturalnego do problematyki społecznej.
Uważali, że zjawiska świata moralnego podlegają tym samym prawom, co zjawiska świata fizycznego i są w pełni poznawalne, tak samo jak człowiek, który jest po prostu pewnym mechanizmem. Wszystko można, więc naukowo wyjaśnić. Wszystko zależy od właściwego doboru narzędzi do rozwiązywania zadań wynikających z porządku natury. Jeżeli narzędzia są dobrane dobrze, człowiek żyje szczęśliwie w harmonii z tym porządkiem, jeżeli są dobrane źle, harmonia zostaje zakłócona, ale wysiłek rozumu jest w stanie ją przywrócić. Połączyli w swojej myśli determinizm z indeterminizmem, gdyż z jednej strony człowiek jest bezwolnym kółkiem w mechanizmie przyrody, ukształtowanych wbrew naturze warunków życia społecznego, ale zarazem tylko od jego rozumu i doświadczenia zależy to, czy pogodzi się ze swą kondycją czy też zasadniczo ją zmieni.
Natura obdarza nas wyczuciem naszych potrzeb, a nie namiętnościami. Jedynym motywem działania są namiętności i interesy. Na tej podstawie dochodzi do powstania społeczeństwa jako zgromadzenia istot wrażliwych i obdarzonych rozumem, które pragną szczęścia, a obawiają się nieszczęścia. Powstanie społeczeństwa nie zmienia człowieka. Zmieniają się wprawdzie środki, którymi rozporządza w swojej walce z przyrodą, ale jego motywy działania pozostają takie same: człowiek dąży do przyjemności i ucieka od cierpienia.
Powstanie społeczeństwa stwarza wszakże inne problemy, gdyż niedostatek świadomości sprawia, że zamiast zaspokajać naturalne potrzeby ludzi służy do represjonowania jednych przez drugich. Winna jest nie przyroda, lecz społeczeństwo, nie ludzie, lecz warunki ich życia. Nie należy karać jednostek za skłonności rozwinięte w nich przez społeczeństwo, lecz trzeba dokonać jego rozumnej reorganizacji. Odwołując się do tych założeń filozofie-materialiści obszernie krytykowali instytucje społeczne. Ich myśl społeczna zakładała ponadto, że najważniejsze motywy działania członków społeczeństwa mają pochodzenie pozastołeczne.

Turgot i Condorcet: teoria postępu

Najpełniejszym wyrazem oświeceniowego światopoglądu była teoria postępu wyłożona najpierw przez Turgota, a prawie pół wieku później przez Condorceta. Teorie te stanowiły najlepszą manifestację oświeceniowego optymizmu, wiary w potęgę wiedzy i jej dobroczynne skutki oraz przekonania, że rodzaj ludzki może odnaleźć sposób życia zgodny ze swą naturą. Niemniej nie miały one w XVII wieku większego zasięgu. Co prawda powszechnie uważano, że świat się zmienia i że są to zmiany na lepsze, ale teorią wyjaśniająca kierunek, prawidłowości i mechanizmy tych zmian zajęli się dopiero Turgot i Condorcet. Przesłankami tej idei było zakwestionowanie autorytetu starożytnych i innych autorytetów z przeszłości, uznanie wartość życia doczesnego i ziemskich osiągnięć człowieka i założenie stałości praw natury (kumulatywny rozwój wiedzy). Ponadto ludzie przestali uważać instytucje za ustanowione raz na zawsze. Postęp zaczął być przypisywany wszystkim dziedzinom życia, które w tym procesie wzajemnie od siebie zależą i wzajemnie na siebie wpływają
Stopień mobilności społeczeństwa to jego najważniejszą cechą (ważniejszą niż rodzaj ustroju politycznego). Mobilność jest czymś pożądanym, gdyż przynosi nowe doświadczenia i szansę pomnożenia wiedzy. Błąd popełniony w trakcie szukania nowych rozwiązań stanowi mniejsze niebezpieczeństwo niż bezmyślna imitacja prawdy odkrytej w przeszłości. Składnikiem natury ludzkiej jest popęd innowacyjny, który nie pozwala zadowalać się tym, co zostało już osiągnięte. Historią rządzi prawo postępu określające ogólny kierunek zmian i przesądzające ich kolejności. Źródłem postępu jest natura ludzka, gdyż jest on obdarzony zdolnością poznawania świata, odbierania wrażeń i łączenia ich ze sobą, gromadzenia zdobywanej wiedzy, przekazywania jej innym ludziom. Dzięki temu kumulacja tej wiedzy dokonuje się w umysłach poszczególnych jednostek i w obrębie całego gatunku. Osią teorii postępu było przekonanie o stałości i jedności ludzkiej natury. Wszystkie narody zaczynają od tego samego punktu i zmierzają do tego samego celu mniej więcej taka sama drogą, choć w różnym tempie, więc różnice pomiędzy ludami są tylko wyłącznie różnicami faz postępu. W ten sposób teoretycy postępu przecierali drogę ewolucjonistom.
Condorcet uważał, że procesy przyrody i procesy historyczne są w pełni powtarzalne i odznaczają się regularnością i koniecznością. Rozwinął myśl o możliwości stworzenia matematyki społecznej polegającej na stosowaniu w analizie procesów społecznych rachunku prawdopodobieństwa. Owa matematyka była możliwa dzięki uznaniu, że rozwój ludzkości jest wynikiem rozwoju indywidualnego.
Teoria postępu Condorceta wywarła silny wpływ na koncepcję socjologiczną Comte’a, który nawiązał do niej w swojej dynamice społecznej.
Największe znaczenie dla spopularyzowania teorii postępu miał Szkic (1794) Condorceta, napisany w latach Wielkiej Rewolucji, która uważana jest za koniec tej epoki we Francji i punkt wyjścia do totalnego przewartościowania całego dorobku myśli oświeceniowej.

Podoba się? Tak Nie
Podobne teksty:
(0) Brak komentarzy