profil

Biografia oraz omówienie dekadenckich utworów Kazimierza Przerwy-Tetmajera.

poleca 85% 240 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

Kazimierz Przerwa-Tetmajer urodził się w 12 lutego 1865 roku w Ludźmierzu na Podhalu. Jego ojciec – Adolf - uczestniczył w powstaniu styczniowym i listopadowym, był marszałkiem powiatu nowodworskiego. W 1884 roku Tetmajer rozpoczął studia na wydziale filozoficznym Uniwersytetu Jagiellońskiego. Wtedy też zaczął pisywać wiersze oraz zajął się pracą dziennikarską (współredaktor „Kuriera Polskiego” w latach 1989-93, współpracował również z „Tygodnikiem Ilustrowanym”, „Kurierem Warszawskim”, krakowskim „Czasem”).

Zadebiutował w 1886 poematem prozą „Illa”. Jest jednak prawdopodobne, że jego faktycznym debiutem była nowela pt. „Rekrut”. Za jego właściwy debiut uznaje się wydany nakładem autora w 1891 roku tom „Poezje”, który do roku 1924 był pięciokrotnie wznawiany. Natomiast największą sławę przyniósł mu drugi tom z roku 1894, wtedy to Tetmajer został obwołany poetą pokolenia, który jako pierwszy w najpełniejszy sposób wyraził nastroje kryzysu światopoglądowego końca XIX wieku. Z tego powodu niektórzy dawniejsi historycy literatury uznawali rok wydania tego tomu za początek Młodej Polski. Już w Warszawie poeta pracował jako sekretarz Adama Krasińskiego, dzięki czemu w r.1895 znalazł się w Heidelbergu.

Po powrocie przebywał głównie w Zakopanem i Krakowie, podejmował również liczne podróże po Europie (Włochy, Szwajcaria, Francja, Niemcy). czasie I wojny światowej, związany ideowo z Legionami, redagował pismo "Praca Narodowa" oraz zorganizował Komitet Obrony Spisza, Orawy i Podhala. Po wojnie zamieszkał w Warszawie. Mimo że w okresie międzywojennym jego sława znacznie przycichła, to w 1921 został wybrany prezesem Towarzystwa Literatów i Dziennikarzy, w 1928 wyróżniony nagrodą literacką miasta Warszawy, a w 1934 mianowany członkiem honorowym Polskiej Akademii Literatury.

W 1924 Tetmajer wydał ostatni – ósmy – tom poezji. Choroba psychiczna uniemożliwiła mu twórczość w ostatnich latach życia, doprowadziła także do utraty wzroku. W 1939 roku, po wybuchu wojny, Tetmajer został pozbawiony pomocy i usunięty z Hotelu Europejskiego, gdzie miał zapewnione utrzymanie i mieszkanie. 18 stycznia 1940 roku zmarł w warszawskim szpitalu. Jego grób znajduje się na Powązkach. Był autorem "Poezji" (1891-1924), nowel: "Ksiądz Piotr" (1895), "Na skalnym Podhalu" (1903-1910), powieści: "Anioł śmierci" (1898), "Panna Mery" (1901), dramatów: "Zawisza Czarny" (1901), "Rewolucja" (1906), "Judasz" (1917).

W wyniku kryzysu filozofii i kultury u schyłku XIX wieku narodziła się postawa zwana dekadentyzmem. Nazwa dekadentyzm określa światopogląd, u podstawy, którego leży przekonanie o upadku cywilizacji i kultury. Dekadenci byli pesymistami, negowali naukę i postęp techniczny, towarzyszyło im poczucie daremności wszystkich ludzkich poczynań. Rzeczywistość przyjmowali biernie, mieli dystans do codzienności i społeczeństwa goniącego za pieniądzem.

Przejawy postaw dekadenckich oraz próby ich przełamania znalazły swoje odzwierciedlenie w młodopolskiej literaturze. Twórcą, który w większości swoich utworów poruszał temat dekadentyzmu był Kazimierz Przerwa-Tetmajer.

W twórczości Tetmajera dekadencka postawa wobec życia najwyraźniej zaznacza się w utworach "Koniec wieku XIX", "Nie wierzę w nic" i "Eviva l'arte". W wierszu "Koniec wieku XIX" człowiek próbuje znaleźć sposób chroniący go przed poczuciem braku sensu życia. Zgodnie z filozofią Schopenhauera, stanowiącą światopogląd epoki, chcąc stłumić cierpienie towarzyszące życiu, człowiek szuka pocieszenia w religii i filozofii. Wiersz dotyczy przekleństwa, ironii, wzgardy, rozpaczy, walki, rezygnacji, przyszłego bytu i rozpaczy. Człowiekowi pozostaje tylko milczenie i uczucie całkowitej bezradności.

Utwór „Nie wierzę w nic” jest utrzymany w pesymistycznym nastroju. Autor krytykuje w nim stawianie sobie jakichkolwiek celów, ponieważ uważa, że nie będzie można ich nigdy zrealizować. Jest deklaracją niewiary w obowiązujące wartości i ideały.

"Nie wierzę w nic, nie pragnę niczego na świecie, Wstręt mam do wszystkich czynów, drwię z wszelkich zapałów..."

Krytykuje aktywność zaspakajającą pragnienia i ambicje człowieka, która przysparza mu jedynie klęsk i upokorzeń. Podmiot liryczny jest niezadowolony ze świata, czuje niedosyt. Pragnie zdobyć szczęście, zrealizować marzenia, które są nie do osiągnięcia:

"Jak rzeźbiarz, który chciał zakląć w marmur Afrodytę".

Jedynym wyjściem z tej sytuacji jest odtrącenie świata zewnętrznego i ucieczka w stan nirwany.

"I jedna mi już tylko wiara pozostała:, Że konieczność jest wszystkim, wola ludzka niczym -I jedno mi już tylko zostało pragnienie Nirwany, w której istność pogrąża się cała. W bezwładności, w omdleniu sennym, tajemniczym i nie czując przechodzi z wolna w nieistnienie"

Jest to, według Schopenhauera, najlepszy środek na złagodzenie życiowego cierpienia. Polega ona na wewnętrznym skupieniu, ucieczce do świata poezji i sztuki. Towarzyszy jej poczucie obojętności.

W wierszu "Koniec wieku XIX" autor zadaje dramatyczne pytania dotyczące szukania trwałych wartości w życiu człowieka. Autor dochodzi do wniosku, że nie istnieją żadne uniwersalne wartości, według których człowiek mógłby kształtować swój los. Poeta uważa też, że ani modlitwa, ani jakakolwiek walka nie mogą zapewnić człowiekowi godnego bytu. Cytat z zakończenia utworu: „Głowę zwiesił niemy” określa przygnębienie. Pokazuje nastroje, jakie przeważają wśród ówczesnego pokolenia. Jest nazywany manifestem ideowym dekadentów, ponieważ ukazana jest w nim duchowa sylwetka pokolenia z przełomu XIX i XX wieku. Ludzie tego czasu są pełni smutku, znużenia i beznadziejnej rozpaczy. Właściwie w nic nie wierzą, wydaje im się, że wszystko człowiek robi na próżno, że czeka go walka, którą przegra:

„Walka?... Ale czyż mrówka rzucona na szyny może walczyć z pociągiem nadchodzącym w pędzie?”.

Człowiek XIX wieku jest przekonany o swojej bezsilności, bezskuteczności. Jedyna postawa jaką może przyjąć to bierność. Właśnie ta bierność i strach dowodzą, iż nie mają sensu filozoficzne dociekania na temat własnego bytu.

W twórczości Tetmajera oprócz utworów zabarwionych dekadencko można znaleźć także utwory o bardziej przyjemnym nastawieniu do życia. Takim utworem jest z pewnością „Eviva l’arte”. Wartością pozytywną jest tutaj sztuka. Wiersz stanowi pochwałę sztuki, na co wskazuje już tytuł liryku (tłumaczony z języka włoskiego oznacza: Niech żyje sztuka)... Obok nirwany, takim wyzwoleniem okazuje się sztuka. W pierwszej zwrotce manifestowane jest całkowite pogodzenie z losem:

„…zginąć, to zginąć jak pies, a tymczasem, choć życie nasze splunięcia niewarte: evviva l'arte!”.

Autor stara się uzmysłowić czytelnikowi jak marną wartością w porównaniu do sztuki jest życie człowieka, ale jednocześnie pokazuje, że jedynym człowiekiem godnym życia na ziemi jest artysta. Może on być ubogi materialnie, ale zawsze będzie należał do elity społecznej. Artystę autor stawia ponad wszystkich ludzi jako jednostkę wybitną, wybraną do przewodzenia społeczeństwem. Sztuka daje ponadto możliwość zapomnienia o bezsensie ziemskiego bytu, dzięki czemu powoduje odejście od postaw dekadenckich. Losem artysty było życie w nędzy i osamotnieniu, co tak mocno akcentował autor.

„Eviva l’arte! Niechaj pasie brzuchy,
nędzny filistrów naród! My, artyści,
my, którym często na chleb braknie suchy,
i tak wykrzykniem: gdy wszystko nie warte,
Eviva l’arte”

Twórczość Kazimierza Przerwy-Tetmajera wywarła ogromny wpływ na klimat epoki. Tetmajer opierający swoją twórczość na filozofii Schopenhauera stał się szczególnie popularny w kręgach dekadenckich. Dzięki temu zdobył popularność wśród ludzi, których życie poddane było zwątpieniu i niechęci do wszystkiego.

Podoba się? Tak Nie