profil

Kartka z pamiętnika Odysa

poleca 84% 1551 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

Pewnego dnia gdy ja i moja załoga płynęliśmy przez przesmyk pomiędzy wyspą Sycylia a wybrzeżem Itaki czekało na nas duże niebezpieczeństwo. Po jednej stronie przesmyku mieszkała na skale Skylla - byl to ogromny potwór, który pożerał ludzi a po przeciwnej stronie przesmyku mieszkała poczwara Charybda, która trzy razy dziennie wciągała do olbrzymiej paszczy morze i wszystko co w nim pływało. Ja manewrując w przesmyku ocaliłem cały okręt, ale straciłem sześciu towarzyszy, których pożarła Scylla. Stamtąd dopłynęliśmy do wyspy boga słońca - Heliosa. U Heliosa były bardzo smakowite stada bydła i owiec. Byliśmy wygłodzeni i chcieliśmy zjeść kilka zwierząt i zrobić ucztę. I tak postanowiliśmy zrobić. Zabroniłem tego całemu pokładowi, bo tak radził wróżbita Terezjasz. Ale nocą porwaliśmy kilka zwierząt i zrobiliśmy ucztę. Rankiem wyruszyliśmy w dalszą drogę. Helios poskarżył się Zeusowi ze zgadliśmy jego stado byków i owiec. I dlatego Zeus uderzyl w nasz statek piorunem, niszcząc kompletnie cały pokład. Cała załoga została potopiona. Ocalałem tylko ja - Odyseusz - który nie brałem udziału w rabunku zwierząt. I przez następne dni musiałem pływać na belce z rozwalonego okrętu przez Zeusa. Po dziesięciu dniach walki z morskim żywiołem dotarłem do wyspy Ogygii.

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 1 minuta

Ciekawostki ze świata