profil

Zjazd Gnieźnieński w Tysięcznym roku

poleca 85% 627 głosów

Treść Grafika
Filmy
Komentarze
Unia Europejska Bolesław Chrobry

Rok z trzema zerami

Zjazd Gnieźnieński w Tysięcznym roku, z pewnością przyczynił się do umocnienia pozycji Bolesława wobec władców państw sąsiadujących z Polską. Chrobry wykazał się wielkim szacunkiem i hojnością w stosunku do Ottona III. To zachowanie utrzymało cesarza rzymskiego w przekonaniu, że Polska to godny podziwu kraj. Po oddaniu hołdu św. Wojciechowi, Chrobremu został podarowany diadem i Włócznia św. Maurycego na znak władzy. Czy rzeczywiście to już była koronacja? Jak wielu ludzi zdawało sobie sprawę z wagi tego wydarzenia?

Pogromca o szlachetnym sercu

Dobry władca powinien wyróżniać się odwagą, opiekuńczością, sumiennością, sprytem i umiejętnością dyplomacji. Królem, który posiadał wszystkie te cechy, był na pewno Bolesław Chrobry, którego opisał Gall Anonim w ?Kronice?. Bolesław dzielny i mężny przywódca, śmiało zdobywał okoliczne państewka. Zwalczył Morawy i Czechy, poskromił Sasów i naznaczył granice Polski w rzece Sali. Atakował upierające się przy pogaństwie: Pomorze, Selekcję i Prusy lub nawrócone umacniał w wierze. Wiele razy pokonał Węgrów i cały ich kraj zagarnął, aby rozumne sprawować rządy. Bolesław Chrobry był osobą bardzo religijną i pobożną. Po śmierci św. Wojciecha, wykupił jego ciało za złoto i umieścił je w siedzibie metropolitalnej w Gnieźnie.

Pamiętny dzień

Między siódmym a piętnastym marca do Polski przybył Otton III, tamtejszy cesarz rzymski. Celem jego pielgrzymki było złożenie hołdu św. Wojciechowi poprzez modlitwę i pojednanie. Nie wiadomo, co mamy rozumieć przez słowa kronikarza: ? i pojednanie?. Otton III chciał również poznać osobiście sławnego i wspaniałego Bolesława, o którym tak dobrze się wszędzie mówiło i pozyskać jego do swych idei cesarstwa uniwersalistycznego. Chrobry oczekiwał cesarza w Iłwie nad Bobrem. Nasz gość bardzo się zdziwił, gdy zobaczył te wszystkie bogactwa, dobroci, które przygotowano na jego przyjazd. Był pełen podziwu dla otaczającej Bolesława chwały i kosztowności, co określił słowami: ?Na koronę mego cesarstwa! To, co widzę, większe jest, niż wieść głosiła!?. Otóż rycerze ubrani byli w najbarwniejsze stroje. Nie były to byle jakie ubiory, lecz najkosztowniejsze fatałaszki. Każda niewiasta dworska posiadała cenne skóry i tkaniny ozdobione złotymi frędzlami. Szlachcice ustawieni w hufce przypominali tęczę. Otton III za radą swych podwładnych doszedł do wniosku, iż tak wielkiego męża nie godzi się nazywać księciem czy też hrabią, a królem i zdjąwszy diadem, nałożył go Bolesławowi Chrobremu na głowę. Za chorągiew tryumfalną Otton III dał Polakowi Włócznię św. Maurycego wraz z gwoździem z Krzyża Pańskiego, w zamian, za co Bolesław ofiarował mu ramię św. Wojciecha. Te wszystkie podarunki były na znak przyjaźni i przymierza. Włócznia przekazana Chrobremu oznaczała nadaną mu władzę. Od tamtej chwili Chrobry stał się przyjacielem i sojusznikiem cesarza rzymskiego. Ten zaś przekazał na niego i jego następców wszelką władzę, jaka przysługiwała cesarstwu w królestwie polskim czy też w innych państwach, które podbił lub też podbije w najbliższym czasie. Papież Sylwester II, zaaprobował tę umowę przywilejem św. Kościoła Rzymskiego. Bolesław wiedział, że droga do zostania królem Polski jest wiele krótsza niż przed pielgrzymką Ottona III. Zapewne snuł plany, co do przyszłości kraju..

Trzydniowa Biesiada

Chrobry wykazał się sprytem i przebiegłością, pokazując Polskę w tak dobrym świetle. Zdawał sobie sprawę, że ucztą i swą hojnością zaskarbi sobie serce cesarza. Feta trwała 3 dni. Biesiadnicy byli towarzyscy, tryskali życiem, cenili dobre jedzenie oraz mocne trunki. Łatwo zawierano przyjaźnie, często już po kilku powitalnych toastach znali się wszyscy. Goście odznaczali się wielką odwagą, bili się z brawurą, byli przy tym znakomitymi kompanami. Kuchnia na gościnnym dworze króla Bolesława była obfita i urozmaicona. Królewscy ptasznicy i łowcy chwytali ptactwo i zwierzynę, by stoły były zasobnie nimi zastawione. Chrobry znał wykwintne dworskie zwyczaje. Ówczesne kroniki opisują prostotę kulinarnych. Goście jedli dziczyznę, której było pod dostatkiem, nie mieli w zwyczaju raczyć się sałatą. Do każdej potrawy dodawano korzeni.

To właśnie na słynnej uczcie u Bolesława Chrobrego po raz pierwszy pojawiły się talerze, które zastąpiły od wieków używane misy, miski i miseczki. Co chwila wnoszono nowe naczynia pełne napitków i słodkich wiktuałów. Stoły były zastawione złotymi i srebrnymi pucharami. Kubki, misy, czary i rogi przechodziły z rąk do rąk. Ucztujący zawsze wychylali je do dna, zapraszając do wznoszenia toastów. W pewnej chwili cesarz wstał od stołu, a za nim Bolko i Henryk Bawarski. Stanąwszy u wrót ujrzał morze tarczowników z pochodniami. Zdumiony widokiem zwrócił się do Bolesława: ?Siła ludu zebraliście, by nas zadziwić?. To było wg króla uczczenie przyjazdu cesarza. Wtedy też Otton III dowiedział się, że Chrobry prowadzi w tym czasie wojnę. Prusowie byli niszczeni, chyba że poprosili o łaski w Imię Chrystusowe. Uczestnicy uczty wydawali się na zadowolonych i szczęśliwych. Podochoceni, nie krępowali się słów i gestów. Śmiało obejmowali się i czułe słowa prawili. Thietmar, biskup Merseburga, niechętnie patrzący na kwitnącą w czasach Chrobrego Polskę, tak opisał tę ucztę: ?Trudno uwierzyć i opowiedzieć, z jaką wspaniałością przyjmował wówczas Bolesław cesarza i jak go poprowadził przez swój kraj do Gniezna?. Gdy biesiadowanie dobiegło końca, Chrobry zdobył się na kolejny dobry gest w stosunku do cesarza, mianowicie podarował mu wszystkie naczynia, z których posiłkował się Otton III. Kazał stolnikom i cześnikom pozbierać czarki, miski, kubki, puchary oraz rogi i zanieść do komory cesarskiej. Zadaniem komorników było ściągnięcie wszelakich zasłon, obrusów, dywanów, serwet, ręczników i innych nakryć i również to znieść do izby cesarza. Każdy, z orszaku cesarskiego, otrzymał jakiś prezent od Bolesława. Może się wydawać, że nasz odwiedzający był pewnego rodzaju materialistą. Czy nie wystarczyła mu przyjaźń Chrobrego? Przecież mógł nie przyjąć darów od króla.

Coś za coś

Największym podarkiem polskiego władcy była trzystu osobowa armia rycerzy, która towarzyszyła cesarzowi w drodze do domu. Sam Bolesław odprowadził go aż do Magdeburga. Jest możliwość, że doszedł z nim aż do Akwizgranu, dzisiejszego Achenu, i był świadkiem czynu, którego dokonał sam Otton. Nocą, bowiem, został otwarty grób Karola Wielkiego- władcy Franków. Jego zwłoki spoczywały na tronie w pozycji siedzącej. Cesarz zdjął z nich złoty krzyż i zabrał zbutwiałe części szat. Mówi się, że tron Karola został podarowany Chrobremu, ale nasze tradycje milczą o tym incydencie. W czasie, gdy cesarz ruszył z Akwizgranu do Włoch, nasz suweren postanowił nie próżnować i wysłał swego posła Astryka- Atanazego do Rzymu, by ten postarał się o koronę królewską. Niestety, opat dokonał aktu zdrady i udał się na Węgry ze Stefanem Węgierskim.

Dzisiejsza Europa

W czasach teraźniejszych istnieje wiele organizacji służących polepszeniu kontaktów międzynarodowych, wymiany handlowej, polityki, czyli ogółem życia. W Ameryce Północnej działa NAFTA- Północnoamerykański Układ Wolnego Handlu, na całym świecie funkcjonuje ONZ, tj. Organizacja Narodów Zjednoczonych, w której skład wchodzi sto dziewięćdziesiąt jeden państw, także Polska. Jednak najważniejszym dla nas stowarzyszeniem jest Unia Europejska. Celem tej międzynarodowej organizacji jest integracja. Obejmuje ona stopniowe znoszenie granic politycznych, społecznych i ekonomicznych, pomiędzy poszczególnymi krajami Europy. Integracja społeczno- ekonomiczna zmniejsza różnice między poziomem życia obywateli w poszczególnych państwach europejskich. Unijna konstytucja ma zapewniać jednakowe prawa i obowiązki wszystkim obywatelom. Dwadzieścia siedem państw prowadzi wspólne inwestycje i interesy. Jednak nie muszą zdobywać partnerów poprzez oddanie misek, kubków, ręczników czy dywanów. Nie zdobywają przychylności poprzez przekazywanie sobie relikwii, ale poprzez uczciwość i rzetelność.

Partnerstwo i pozyskanie przyjaźni w Europie pierwszego Tysiąclecia było wprost proporcjonalne do ilości posiadanego jak i przede wszystkim podarowanego mienia. Wrażenie, jakie wywarł Bolesław na Ottonie podczas wizyty jest tego doskonałym przykładem. Gdyby nie przepych i bogactwo, wśród którego został przyjęty cesarz, nie wiadomo, jakim procentem przyjaźni zostałby obdarowany przyszły, potencjalny król? Nie oceniajmy przeszłości. Być może brak hojności spotkałby się z dezaprobatą ze strony Ottona III.

?Skoro tedy król Bolesław odszedł z tego świata, złoty wiek zmienił się w ołowiany, Polska, przedtem królowa, strojna w koronę błyszczącą złotem i drogimi kamieniami, siedzi w popiele odziana we wdowie szaty?.

Podoba się? Tak Nie
Sprawdzone hasła:

Czas czytania: 7 minut

Ciekawostki ze świata