profil

"Skąpiec" - opracowanie utworu

Ostatnia aktualizacja: 2024-10-02
poleca 83% 4925 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

Plan wydarzeń
1. Rozmowa Elizy i Walerego – skrywana miłość zakochanych.
2. Zwierzenia Kleanta – miłość do Marianny.
3. Skarb Harpagona – dziesięć tysięcy franków zakopanych w ogrodzie.
4. Matrymonialne plany Harpagona (zamiar poślubienia Marianny) i rozpacz Kleanta.
5. Zapowiedź ślubu Elizy z Anzelmem – sprzeciw przyszłej żony.
6. Harpagon tajemniczym lichwiarzem!
7. Wizyta swatki Frozyny u Harpagona – zaproszenie na wieczorną uroczystość zaślubin dla Marianny.
8. Przygotowania (skąpe!) do uroczystej kolacji.
9. Przybycie Marianny do domu Harpagona – tajemnicze rozmowy z synem narzeczonego.
10. Trudna rozmowa Kleanta z ojcem – kłótnia o Mariannę.
11. Kradzież skarbu Harpagona.
12. Wezwanie komisarza i przesłuchania.
13. Oskarżenie Walerego.
14. Przybycie Anzelma – rodzina d’Alburcich odnaleziona.
15. Wymiana między synem a ojcem – skarb za Mariannę. Zapowiedź podwójnego ślubu.

Główny bohater komedii Moliera to Harpagon – ponad sześćdziesięcioletni wdowiec, ojciec dwójki dorosłych już dzieci: Elizy i Kleanta. O wyglądzie tej postaci wiemy sporo z relacji Frozyny (swatki) oraz Marianny (narzeczonej). Jest to mężczyzna brzydki, jego pomarszczoną twarz zdobią okulary i broda. Z racji wieku czasem trapi go astma. Swoją powierzchownością u narzeczonej budzi zdziwienie graniczące z obrzydzeniem.

Znaczenie imienia Harpagon (imię to pochodzi z języka greckiego i oznacza człowieka drapieżnego, z zakrzywionymi palcami) doskonale koresponduje z jego charakterem. Bohater właściwie we wszystkich scenach utworu występuje wzburzony bądź podniecony. Ten stan osiąga u niego najwyższy poziom, gdy chodzi o pieniądze – a trzeba przyznać, że wszystkie sprawy Harpagona są związane z pieniędzmi. Znamienne są słowa Strzałki opisujące tego bezwzględnego skąpca.

Kleant to syn Harpagona. Zakochany w Mariannie, okazuje się być człowiekiem obdarzonym czułym sercem i giętkim językiem, który pozwala mu wyrażać najsubtelniejsze uczucia. Młodzieniec, przyzwyczajony do życia w domu, w którym każdy grosz wydziela skąpy ojciec, odnajduje największą radość w pomaganiu ukochanej i jej chorej matce, co ze wzruszeniem wyznaje siostrze. Miłość do Marianny sprawia, że Kleant staje się nieustępliwym rywalem własnego ojca. Sprytny, zaradny, zdolny do poświęceń, mimo wielu przeciwności nie poddaje się w swych staraniach o rękę ukochanej, którą ostatecznie udaje mu się zdobyć. Dość wybuchowy w rozmowach z ojcem, nie boi się wyrażać swojego zdania, jednocześnie próbując nie zaogniać konfliktu. Nie obce są mu wyrazy szacunku i posłuszeństwa wobec ojca, jednak gdy nie widzi już innego wyjścia, posuwa się nawet do szantażu. Wchodzi, dzięki pomocy wiernego sługi (Strzałki), w posiadanie szkatułki (wielkiego skarbu Harpagona) i czyni z niej kartę przetargową – szkatuła za narzeczoną. Sposób niezbyt chlubny, ale w starciu ze skąpym ojcem jedyny skuteczny.

Marianna – córka Anzelma, kobieta piękna i czuła. Wytrwale zajmuje się chorą matką. Zakochana w Kleancie, nie wykazuje większej inicjatywy w dążeniach miłosnych. Postać raczej bierna, posłusznie poddaje się woli matki. Najpiękniejszą jej charakterystykę wypowiada Kleant w rozmowie z siostrą. Jakby przebudzenie posłusznej Marianny następuje w momencie przybycia do domu Harpagona. Kiedy dowiaduje się, że jej mężem ma zostać ojciec tajemniczego młodzieńca, ku któremu skłania się jej serce, włącza się w spisek mający na celu zmianę zamiarów matrymonialnych Harpagona.

Eliza – córka Harpagona – to postać niezbyt wyrazista. Jedyne, w czym wykazała się własną inicjatywą, to potajemny związek z Walerym, który zresztą powoduje w niej serię lęków. Jest dobrą i współczującą siostrą. Podobnie jak w Kleanta, tak i w nią dotkliwie uderza uciążliwe skąpstwo ojca. W scenie, w której próbuje przeciwstawić się Harpagonowi, nie wykazuje się specjalnym polotem, z kretesem przegrywa wojnę na słowa. W dalszych wydarzeniach nie odgrywa już znaczącej roli.

Walery – syn Anzelma, to młodzieniec odważny, sprytny i zdeterminowany w swym działaniu przez uczucie, jakim darzy Elizę. Mężczyzna, by zdobyć przychylność ojca ukochanej, zatrudnia się u niego jako zarządca, schlebia mu, popiera jego wszystkie – nawet najbardziej absurdalne – decyzje. Posuwa się do tego, że mając rozstrzygnąć spór między ukochaną a jej ojcem, popiera decyzję Harpagona o wydaniu córki za Anzelma. Cechuje się dużą przytomnością umysłu – doskonale zdaje sobie sprawę, że tylko oszustwem i podstępem może coś wygrać z Harpagonem – oraz dumą wypływającą z jego pochodzenia – jest synem zmarłego w jego przekonaniu Tomasza d’Alburci (w rzeczywistości ojciec żyje, pojawi się w ostatnim akcie jako Anzelm).

Jakub – wierny, ale niepokorny sługa Harpagona. W domu skąpca pełni podwójną funkcję – kucharza i woźnicy. Jakub to jedna z najbardziej komicznych postaci utworu Moliera. W scenie, w której pełni funkcję rozjemcy między synem a ojcem, wszystko plącze, doprowadzając w końcu do zaognienia konfliktu – trudno stwierdzić, czy robi to z głupoty, czy po prostu bawi się sytuacją. Nie spełnia posłusznie wszystkich poleceń pracodawcy, zamiast tego próbuje mu uzmysłowić, że jego wymagania są niedorzeczne. Często wyraża swoje zdanie, co z reguły kończy się dla niego tragicznie. Cechuje go również mściwość (zemsta na Walerym). Niezależnie od wszystkiego jest to postać sympatyczna, mimo dwuznaczności jej czynów niebudząca oburzenia u czytelnika.

Anzelm – właściwie Tomasz d’Alburci. Postać ta pojawia się dopiero w ostatnim akcie (wtedy też okazuje się, że jest ojcem Walerego i Marianny) – jest to jednak niezwykle istotny punkt w drodze do szczęśliwego zakończenia. Anzelm jako ojciec to całkowite przeciwieństwo Harpagona – dla szlachetnego neapolitańczyka najważniejsze jest szczęście osobiste dzieci. Nie szczędzi pieniędzy, aby dopomóc swojemu potomstwu – wykazuje się niezwykłą hojnością, zgadzając się na wszystkie żądania Harpagona.

Frozyna o swoim zawodzie mówi tak: „Pośredniczę w interesach, oddaję ludziom przysługi i korzystam, jak mogę, ze swoich talencików”.

W historii o skąpcu występuje w roli swatki. Aby związek starego skąpca z śliczną Marianną doszedł do skutku, stosuje wątpliwe moralnie sposoby perswazji i zachęty. Można powiedzieć, że kłamstwo jest jej głównym narzędziem pracy – oszukuje narzeczonego w kwestii uczuć i upodobań wybranki jego serca, wmawia starcowi, że Marianna uwielbia mężczyzn w podeszłym wieku, a gardzi młodzieńcami. Frozyna ma w sobie wystarczająco dużo bezczelności i daru przekonywania, by wmówić skąpcowi, że jego kaszel i zmarszczki są atrakcyjne dla młodej dziewczyny.

Podobnie jak dla Harpagona (tyle że na mniejszą skalę), najważniejszą wartością są dla Frozyny pieniądze. Swata skąpca i Mariannę tylko dlatego, że widzi w tym dobry interes dla siebie. Jednak zgodnie z przepowiednią Strzałki bardzo się zawodzi na hojności skąpca, który okazuje się głuchy na czynione przez nią aluzje. W rozmowie ze Strzałką ujawnia się kolejna ważna cecha Frozyny – kobieta jest bardzo pewna siebie i swoich zdolności. Kiedy dochodzi do przekonania, że nie wyłudzi od skąpca żadnych pieniędzy, najpierw rzuca za jego plecami garść przekleństw, po czym kieruje swoje myśli w stronę matki Marianny, od której również oczekuje zapłaty:

"Niechże cię febra ściśnie, ty stary psie, brudasie diabelski! Kutwa udawał głuchego na wszystkie przymówki; ba, nie trzeba jeszcze dawać za wygraną; na wszelki wypadek umiałam sobie z drugiej strony zapewnić sowitą zapłatę."

Jak widać, swatka posługuje się niewybrednym słownictwem – choć w sytuacjach oficjalnych potrafi się zachować elegancko i stosownie. Kobieta ostatecznie, dowiedziawszy się o miłości Marianny i Kleanta, próbuje pomóc zakochanym. Frozynę cechuje przede wszystkim spryt, „obrotność i głowa na karku”. Boy-Żeleński rozpoznaje w niej typową intrygantkę z dawnej włoskiej komedii.

"Skąpiec" – jedna z najsłynniejszych sztuk Moliera (1622–1673) – po raz pierwszy została wystawiona w roku 1668. Początkowo nie zyskała sobie przychylności widowni, potem dorównała popularnością innym komediom Moliera ("Świętoszek" 1664, "Mizantrop" 1666). Powodem licznych głosów ostrej krytyki było między innymi to, że sztuka została napisana prozą, co burzyło ówczesne konwencje – komedia wysoka, w pięciu aktach, miała być pisana wierszem. Niemniej jednak dziś "Skąpiec" należy do najczęściej grywanych utworów „najbardziej teatralnego ze wszystkich pisarzy”. Molier, a właściwie Jean-Baptiste Poquelin, to obok dramatopisarzy Corneille’a oraz Racine’a najwybitniejszy pisarz literatury klasycystycznej siedemnastowiecznej Francji. Przez większość życia związany z Paryżem, był nie tylko komediopisarzem, ale również reżyserem i aktorem (w większości swoich sztuk zagrał główną rolę). Molier jest uważany za twórcę nowoczesnej komedii.

"Skąpiec" Moliera jest komedią, w której główną myślą jest potępienie skąpstwa ukazanego w całej okazałości.

W komedii charakteru, jaką jest "Skąpiec", Harpagon jest głównym bohaterem. Dominuje nad innymi postaciami wyrazistością cech charakteru, jest uosobieniem skąpstwa, u podstaw każdego jego działania leży chęć powiększenia swoich dochodów. Nie liczy się z innymi ludźmi, nawet los jego własnych dzieci jest mu obojętny. O córce mówi jako o dodatkowej gębie do wyżywienia i chce ją wydać za mąż za 50-letniego mężczyznę.

Molier przedstawia tego 60-letniego człowieka jako karykaturę pana domu i ojca. W czasie trwania akcji myśli on jedynie o szkatułce, którą w obawie przed złodziejami zakopał w ogródku. Jest ogarnięty obsesyjnym lękiem, że ktoś może ją zabrać, mówi o niej jak o ukochanej, której pragnie i za którą tęskni. Skąpiec na cały świat spogląda przez pryzmat pieniędzy. Dowiedziawszy się, że syn zarabia na życie uprawiając hazard, Harpagon wyrzuca mu nie sam sposób utrzymywania się, ale to, że Kleant nie odkłada wygranej na procent. O swoich dzieciach mówi jak o wrogach, nie ufa im i uważa ich za zdrajców. Harpagon bardzo wrogo odnosi się do służby. Jest drobiazgowy, podejrzliwy, chorobliwie oszczędza na wszystkich wydatkach domowych, posuwa się do przeszukiwania kieszeni służby. Podczas uczt każe rozcieńczać wino wodą i podawać syte potrawy, a gdy coś zostanie, zwraca do sklepu. Oszczędza także na strojach dla służby, meblach, korzysta z usług Frozyny bez zapłaty, służący spełniał dwie funkcje: woźnicy i kucharza, podkradał owies dla konia. Kazał drukować osobne kalendarze z podwójną ilością dni krzyżowych i wigilii, aby domownikom nałożyć podwójną liczbę postów. Umiał pogniewać się o coś na służbę z okazji Nowego Roku lub odprawy, aby móc nic nie dać.

Aby powiększyć majątek, Skąpiec zarabia, pożyczając pieniądze na wysoki procent. Jest lichwiarzem, skąpcem, dusigroszem. Mimo skąpstwa i przemożnej chęci posiadania, Harpagon postanawia się ożenić. Jego decyzję trudno wytłumaczyć: nie kocha Marianny, z pewnością nie zamierza jej zdobywać. Niewątpliwym atutem jest to, że żyjąc skromnie, nie ma złych przyzwyczajeń, jakie posiadają kobiety bogate. Nie wniesie też posagu, ale sądzi, że może sobie to odbić na innych rzeczach. Z łatwością daje sobie wmówić, że młodziutkiej, pięknej dziewczynie podobają się tylko starcy.

Molier ukazał w "Skąpcu", jak bardzo pieniądze mogą omamić człowieka. Harpagon uważał pieniądze za największą swoją miłość. Kochał je bardziej niż honor, cześć i cnotę, a to doprowadziło go do zguby.

Historia walecznego, zakochanego w cudownej szkatułce Harpagona była bardzo długa i jakże piękna! Bez wątpienia może służyć za wzór prawdziwej miłości, oddania i poświęcenia. Uczucie odważnego Harpagona zostało poddane licznym próbom, jak na przykład podczas okrutnej kradzieży. Tylko największy grabieżca mógł pozwolić sobie na takie zuchwalstwo... Jednak szczęśliwe zakończenie tego zdarzenia po raz kolejny dowiodło wytrwałości i męstwa zakochanego.

Warto również przypomnieć o niesprawiedliwych oskarżeniach dotyczących tego szlachcica. Niesłusznie nazywano go skąpcem czy dusigroszem. On jednak znosił wszystkie obelgi w ciszy i samotności, pielęgnując przy tym uczucie do pięknej szkatułki. Dla niej zrobiłby wszystko, poświęciłby własne życie! Niewielu było tak oddanych i bezgranicznie kochających mężów w całym kraju. Ba! Można by rzec nawet w świecie całym! Szkatułka również była nadzwyczajna. Trudno było znaleźć bardziej cenną, wartościową piękność! Potrafił docenić to Harpagon, nie pozwalając, by jakakolwiek krzywda stała się jego oblubienicy. Nawet gdy syn jego – Kleant żenił się z panną Marianną, nie użyczył mu ani na chwilkę szkatułki. Nikt nie mógł jej nawet dotknąć. Harpagon niczym waleczny rycerz strzegł jej noce i dnie całe. Jak wielka radość zawitała do jego domu, gdy życzliwy Anzelm postanowił opłacić biesiadę weselną! Harpagon nigdy nie zdobyłby się na taką hojność, uważał to wręcz za największy grzech – rozrzutność! Oddać dorobek swego życia? Nie byłaby to słuszna decyzja.

Jednak pewnego dnia, gdy zakochany szukał w sypialni swego skarbu, okazało się, iż po prostu go nie ma. Zarządził więc szlachcic poszukiwania w całym mieście, a nawet w kraju całym. Wszystkich rycerzy postawiono w stan gotowości, a grabieżcę postanowiono spalić na stosie! Mijały dni, miesiące, a zrozpaczony zakochany stawał się coraz bardziej zamknięty w sobie i zgorzkniały. Nic nie było w stanie go zadowolić. Mówiono nawet w mieście, iż starzec jest bliski śmierci z tęsknoty... Tymczasem pewnego dnia jeden ze służących, sprzątając starą komnatę, zauważył złotą skrzyneczkę – cacko Harpagona. Wtedy to uradowany szlachcic przypomniał sobie o tej skrytce. Przecież nie minął rok, odkąd schował szkatułkę w nowej kryjówce! Jak mógł zapomnieć! Ale najważniejsze, że wreszcie odzyskał swoją piękność i znów był najszczęśliwszym zakochanym pod słońcem. Tym razem postanowił dopilnować bezpieczeństwa ukochanej i zamknął ją w specjalnym skarbcu, którego przez cały dzień strzegło dwóch strażników. W ten sposób jego miłość pozostała bezpieczna i nienaruszona. Do końca swych dni wierny Harpagon miłował szkatułkę. Nawet kiedy ciężko zachorował, nie zgodził się na leczenie kosztem wartościowej skrzyneczki. Nie wyjął ze skarbca ani jednej monety, lecz do końca pozostawił go nienaruszonym.

Tymczasem choroba stawała się coraz bardziej dokuczliwa. Z dnia na dzień szlachcic czuł się coraz gorzej, był słaby i zmęczony. Kiedy wiedział, iż nadchodzi kres jego żywota, spisał testament.

Z wielkim żalem podzielił zamek i wszelkie dobra między dzieci. Na koniec poprosił o przyniesienie szkatułki, z którą pożegnał się wyjątkowo czule. Trzymając ją w dłoniach, zamknął oczy i zasnął na wieki...

Był to kres nie tylko historii dzielnego Harpagona, ale także jego cudownej skrzyneczki. Zamknięto ją bowiem, zgodnie z ostatnią wolą chorego, w grobowcu. Zakochany odszedł więc wraz ze swoją oblubienicą, dla której poświęcił całe życie i którą bezgranicznie wielbił.

Czy tekst był przydatny? Tak Nie
Komentarze (19) Brak komentarzy

z czystym sumieniem mogę dać 5 ;)

i jest git

fajna praca ze komus sie chcialo pisac tez trzeba decenic ;d

Treść zweryfikowana i sprawdzona

Czas czytania: 13 minuty