profil

Poglądy Arystotelesa i Platona w „Historii Filozofii” Tatarkiewicza

drukuj
poleca 85% 351 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

Są ludzie o których pamięć nigdy nie zaginie... bo ich mądrość może nas jeszcze wiele nauczyć. Do takich osób należą Arystoteles i Platon, których sylwetki chcę przybliżyć.

Arystoteles

Urodził się w 384r. w Stagirze na Półwyspie Trackim. Jego ojciec był lekarzem nadwornym macedońskiego króla. W 367r. przybył do Aten i wstąpił do Platońskiej Akademii. Spędził w niej 20 lat, będąc najpierw uczniem, a potem nauczycielem i badaczem. W pewnym momencie wystąpił przeciw doktrynie Platona. Po śmierci Platona osiadł w Assos w Azji i pracował jako nauczyciel i naukowiec. W 343r. powołany został przez Filipa Macedońskiego na nauczyciela Aleksandra i był przy nim aż do
Świat:

Świat jest wieczny, i jednocześnie przestrzennie ograniczony. Jest wieczny, gdyż materia, z której się składa, będąc warunkiem wszelkiego rozwoju nie może być wynikiem rozwoju; nie powstała, więc jest wieczna, a wraz z nią cały świat materialny. Znany nam świat jest światem jedynym. Odbywa się w nim jeden i ten sam proces stopniowego formowania materii, urzeczywistnienia tego, co w niej potencjalnie założone. A więc świat stanowi jednolity łańcuch przyczynowo i celowo powiązanych zdarzeń.
Zasadniczym jego przekonaniem było to, że musi istnieć pierwsza przyczyna, i że ona musi posiadać właściwości inne niż znane nam rzeczy. Te bowiem są wynikiem działania przyczyn, tamta zaś nie mając przyczyny istnieje sama przez się; te są więc bytem zależnym, a pierwsza przyczyna bytem niezależnym.
I takie ma własności:

1) jest nieruchomy i niezmienny,
2) jest niezłożony,
3) jest niematerialny,
4) jest istotą duchową,
5) jest rozumem,
6) porusza świat będąc celem świata,
7) działaniem rozumu może być jedynie myślenie, a przedmiotem myślenia w tym przypadku jest jedynie sam rozum,
8) świat jest jeden,
9) jest konieczny,
10) jest doskonały.


Jeśli istnieje świat to istnieje również absolut.

Kosmologia:

Dualizm świata i Boga, niedoskonałego i doskonałego bytu w kosmologii powiadał, że Bóg działa w sposób niezmienny. A więc ruch, którego jest sprawcą musi być niezmienny. Takim ruchom podlega jedynie niebo ze stałymi gwiazdami - tzw. "pierwsze niebo" (zewnętrzny okrąg świata); tylko jego ruch pochodzi bezpośrednio od Boga. Tutaj "pierwsza przyczyna" działa bezpośrednio. Ruch pozostałych sfer jest podobny do ruchu pierwszego nieba, i wprawiane są w ruch przez istoty podobne do pierwszej przyczyny, tylko mniej doskonałe. - Są więc we wszechświecie dwa okręgi - niebiański i ziemski, a natura ich jest zupełnie odmienna.

Dusza:

Wyróżniał trzy rodzaje duszy:

1) dusza roślinna - powoduje ożywianie się i rośnięcie, nie jest zdolna do postrzegania;
2) dusza zwierzęca - posiada już zdolność postrzegania, z tym wiąże się przyjemność i przykrość, a wraz z nimi pożądanie przyjemności i popęd do unikania przykrości - więc posiada uczucia i popędy i ma funkcje psychiczne
3) dusza myśląca - posiada ją jedynie człowiek, bo on posiada rozum; rozum poznaje zarówno byt jak i dobro, znając zaś dobro, kieruje wolą; rozum, gdy kieruje wolą nazywa się praktycznym, w odróżnieniu od teoretycznego, czyli poznającego.


Wszelka władza poznawcza duszy musi być receptywna, gdyż nie można poznać z siebie. Jednak dusza czysto receptywna byłaby maszyną poruszaną z zewnątrz. Arystoteles uznawał, że maszynami są dusze niższe, ale dusza rozumna musi być samorzutna, musi być pierwszą przyczyną swoich działań. Tą sprzeczność Arystoteles usuwał poprzez teorię dwojakiego rodzaju rozumu: biernego i czynnego.

Religia:

Arystoteles twierdził, że nie ma innego dobra niż realne.

Ludzie w życiu stawiają sobie różne cele, ale istnieje cel najwyższy. - Jest to najwyższe osiągalne dobro. Eudajmonizm, podający szczęście za dobro najwyższe, oznaczał, że tym najwyższym dobrem nie jest dobro idealne, zewnętrzne, społeczne, ale jest nim doskonałość jednostki. Według Arystotelesa, ta doskonałość polega na działaniu rozumu, jako osnowie doskonałego życia.

Rozróżniał cnoty:

1) dianoetyczne, jak mądrość, rozsądek;
2) etyczne - hojność, męstwo. Cnót jest tyle ile właściwych człowiekowi czynności. Np. rozumnym stosunkiem do lęku jest męstwo, które jest pośrodku - między tchórzostwem a zuchwalstwem. Na tej podstawie określał cnotę jako "usposobienie zachowujące środek". Doktryna środka była najsławniejszą z teorii etycznych Arystotelesa.
Platon

Platon (427-347 p.n.e.), to jeden z największych myślicieli wszech czasów. Urodził się w Atenach, w znakomitym rodzie kupieckim. Otrzymał staranne wykształcenie, które według zasad greckich polegało na utrzymywaniu harmonii ducha z ciałem. Obejmowało zatem naukę i rozwój fizyczny.
Platon to przydomek wielkiego filozofa, oznaczał on dosłownie ?barczysty?, ?o szerokich barach?. Nadał mu go nauczyciel gimnastyki. Prawdziwe jego imię brzmiało Arystokles. Rodzina kształciła go na kupca, w wieku 18 lat, w czasie jednej z podróży morskich został porwany przez piratów i sprzedany. Na targu niewolników rozpoznał go kuzyn i wykupił. W wieku 20 lat spotkał Sokratesa. Był jego najbardziej uzdolnionym uczniem, biografem i przekazicielem myśli. Założył słynną Akademię Platońską, która przetrwała prawie 1000 lat.


Poglądy:

Idee:

Pogląd Sokratesa, że w pojęciach jest zawarta wiedza pewna i bezwzględna, był założeniem filozofii Platona. Ale pogląd ten Platon rozszerzył na wszelkie pojęcia.
Platon był realistą, więc wychodził z tego założenia, że jeśli pojęcia zawierają wiedzę, to muszą mieć jakiś przedmiot rzeczywisty. Ale co jest tym przed?miotem?
Rozumował tak:
- Własnością pojęć jest jedność i stałość.
- Przedmioty, wedle których pojęcia są urobione, muszą mieć te same własności, co pojęcia. - Wszystkie rzeczy, jakie znamy z doświadczenia, właśnie tych cech nie posiadają, są bowiem złożone i zmienne.
Stąd wniosek: nie rzeczy są przedmiotami pojęć.
Heraklit określił, że rzeczy są w wiecznym ruchu i nawet nie może być inaczej, bo gdy ruch ustaje, wszystko zamiera i ginie. Stałe własności przysługują poję?ciom, ale nie przysługują rzeczom. To, co dzięki Heraklitowi Platon wiedział o rzeczach, było w niezgodzie z tym, co dzięki Sokratesowi wiedział o pojęciach. Ta niezgoda pobudziła go do stworzenia własnej teorii. Przykładowo rozważając sprawę: co jest przedmiotem pojęcia ?piękna"? Nie są nim rzeczy piękne, które są różnorodne i zmienne. Pozo?staje przyjąć, iż jest to jakieś nie znane nam z bezpośredniego doświadczenia piękno, które jest zawsze jedno i niezmienne. Rzeczy piękne są przedmiotem nie pojęć, lecz spostrzeżeń, przedmiotem zaś pojęcia jest ?samo piękno" albo ?idea piękna". Podobnie rzecz ma się z wszystkimi innymi pojęciami: muszą one mieć swój przedmiot, przedmiotem tym zaś nie mogą być rzeczy, lecz musi nim być jakiś byt inny, którego cechą jest niezmienność. Takie rozumowanie skłoniło Platona do przyjęcia, że istnieje byt, który bezpośrednio nie jest dany. Ten odkryty przez się byt nazywał ?ideą".
Idei jest wiele, stanowią odrębny świat. Stosunki zachodzące między nimi są takie jak te, co zachodzą między pojęciami. Jak pojęcia stanowią hierarchię nadrzędnych i pod?rzędnych, tak też ustrój świata idei jest hierarchiczny, od niższych do coraz ogólniej?szych i wyższych, aż do najwyższej idei dobra.
Uwaga Platona była skupiona na dwóch dziedzinach: etyce i matematyce. One istotnie zdawały się do?tyczyć czegoś znacznie trwalszego niż zmienne rzeczy. Oprócz zaś wiedzy etycznej i ma?tematycznej utwierdzał go w tej koncepcji przykład eleatów, wedle których byt ma cechę niezmienności.
Byt jest częściowo zmienny, a częściowo niezmienny; rzeczy są zmienne, a idee niezmienne. Platon przyjmował, że istnieją dwa rodzaje bytu: byt poznawany przez zmysły i byt poznawany przez pojęcia, zniszczalny i wieczny, zmienny i niezmienny, realny i idealny, rzeczy i idee. Jeśli jednak ściślej brać pojęcie bytu, to jest nim tylko to, w czego naturze leży, aby być, i co przeto nie może przestać być. Bytem są wieczne i niezniszczalne idee. Jedynie idee istnieją, a o rzeczach można powiedzieć co najwyżej, że - stają się. Rzeczy są tylko przelotnymi zjawami. Nie ma dwóch rodzajów bytu, lecz jest tylko jeden, mianowicie idee. Przyjęcie nowego rodzaju bytu pociągnęło za sobą odwrócenie poglądu na byt, na realność, ponieważ zwykły pogląd widzi realność jedynie w rzeczach, Platon zaś, wziąwszy za miarę realność idei, nie znalazł jej w rzeczach. Wydały mu się jedynie zjawiskami, nie bytem, tylko byt idealny wydał mu się naprawdę realny.
Idee i rzeczy, byt i zjawiska, aczkolwiek nierównej realności i doskonałości, jednakże są ze sobą związane. Sama wspólność nazw między rzeczami a ideami wskazuje na ich związek. Rzeczy, nie dorównując ideom, są jednak do nich podobne; Platon tłumaczył to tym, że są zależne od idei, zależność ta nie jest natury przyczynowej, idee są nie przyczynami, lecz wzorami rzeczy.

Nauka o Duszy:

Filozofowie-przyrodnicy widzieli w duszy czynnik życia, twierdzili, że człowiek żyje, póki ją w sobie posiada, a umiera, gdy ją traci. Pojmowali ją przy tym jako materię, tyle tylko że subtelniejszą od tej, z jakiej zbudowane jest ciało. Platon zachował ich pojmowanie duszy, również i dla niego była czynnikiem życia, bez którego ciało jest martwe. Życie zaś polega na tym, że istota, która je posiada, jest źródłem samorzutnego ruchu. I to właśnie stanowi istotę duszy-że jest tym, co się samo wprowadza w ruch.
Zachowując biologiczne rozumienie duszy, Platon przestał ją natomiast rozumieć materialnie. Dusza jest, właśnie jako czynnik życia, przeciwieństwem materii, bo materia jest z natury bezwładna, a dusza jest źródłem ruchu. Jest realna, ale nie materialna.
Wczesna filozofia grecka nie uznawała poznania za funkcję psychiczną, lecz za funkcję ciała. W postrzeganiu widziała sprawę fizjologiczną, myśleniu zaś przypisywała tę samą naturę, jaką ma postrzeganie. Platon zmienił ten pogląd. Twierdził, że nie całą naszą wiedzę zawdzięczamy narządom cie?lesnym. Dla Platona dusza była przede wszystkim czynnikiem życia, ale przyznając jej funkcję poznawczą zrobił zasadniczy krok ku nowożytnemu pojęciu duszy.
Platon twierdził, że pragnienia nieśmiertelności nie zaspokoi ciało, którego zagląda pośmiertna jest widoczna, jedynie mogłaby to uczynić dusza, która zdaje się opuszczać ciało z ostatnim tchnieniem. Dopatrywał się nieśmiertelnego pierwiastka w człowieku. A miał pod tym względem poprzedników-w mistycznych sektach religijnych i w szkołach filozoficznych zbliżonych do tych sekt. Tam pojmowano duszę jako istotę trwal?szą i doskonalszą od wszystkiego, co ziemskie, istotę zaziemską, boską, chwilowo tylko zamieszkującą ciało.
Takie połączenie biologicznych i poznawczych funkcji z pozaziemską istotą pociągało za sobą niesłychane konsekwencje. Dusza, pojęta biologicznie i psychologicznie, choćby była niematerialna, miała łączność z ciałem, wprawiała ciało w ruch i przez na?rządy ciała własnego poznawała inne ciała. Jeśli natomiast była zaziemską istotą, to nie mogła być złączona z ciałem. Nie mogła odbierać spostrzeżeń, które wymagają narządów cielesnych oraz nie mogła też doznawać uczuć i namiętności, które również powstają przy udziale duszy. Platon operował dwoma pojęciami duszy: szerszym i węższym. Pierwsze było oparte na rozważaniach biologicznych i psychologicznych, drugie na religijnych. Dusza w pierwszym znaczeniu obejmowała czynności zmysłowe, w drugim - była samym rozumem. Pierwsza była składnikiem materialnej przyrody, druga nie była niczym z tą przyrodą związana. Ujęcie duszy jako niematerialnej doprowadziło do ostrego przeciwstawienia jej ciału.

Platonizm był nie tylko dualizmem idei i rzeczy, ale również dualizmem duszy i ciała. Ten dualizm wyrażał się w następujących tezach:

A) Dusza jest niematerialna.

B) Jest oddzielna od ciała, niezależna. Dusza i ciało, choć zespolone są w człowieku, istnieją wzajem niezależnie. Złączenie z ciałem nie jest dla duszy niezbędne.

C) W przeciwieństwie do ciała, które jest złożone z części, dusza jest niezłożona. Jeśli człowiek stanowi jedność, to dzięki swej duszy, a nie ciału.

D) Dusza jest doskonalsza od ciała. Dusza poznaje idee i upodabnia się do nich; przez to jest źródłem prawdy, dobra i wszystkiego, co cenne w człowieku. Przeto ciało nie może być uważane za równorzędny z nią składnik człowieka; ciało jest jej podległe, ona stanowi istotę człowieka. Człowiek - to dusza władająca ciałem.

E) Z wyższości duszy nad ciałem wynika, że złączenie ich jest dla duszy niekorzystne. Byłaby lepsza i szczęśliwsza, gdyby była wolna od ciała. Ciało jest dla niej wię?zieniem i mogiłą.

F) Dusza w przeciwieństwie do ciała jest nieśmiertelna.


Choć ciało ulegnie rozkładowi i zniszczeniu, dusza, jako niezależna, może trwać dalej. Platon był przekonany, że nie tylko trwa dłużej od ciała, ale trwa wiecznie. Istnienie jej nie ma końca, a także nie ma początku; jest nie tylko nieśmiertelna, ale i odwieczna. Dla tego przekonania Platon szukał dowodów, poświęcił im jedno ze swych dzieł a i w innych do tej sprawy powracał. Operował wszystkimi odcieniami swego pojęcia duszy, byle pomnożyć argumenty za jej nieśmiertelnością, poświęcał niższe części duszy, byle uratować nieśmiertelność dla duszy rozumnej.

Oto niektóre z jego dowodów:

A) Pojęcie duszy związane jest w sposób konieczny z pojęciem życia; ponieważ zaś życie wyklucza śmierć, więc i dusza wyklucza śmierć.

B) Dusza posiada wiedzę wrodzoną, musiała więc zdobyć ją przed urodzeniem, istniała zatem przed urodzeniem.

C) Każda rzecz ginie od swoistego zła. Złem duszy jest niesprawiedliwość, niewstrzemięźliwość, tchórzostwo, ciemnota, ale doświadczenie uczy, że te zła nie przyprawiają duszy o śmierć; zatem nic jej już o śmierć przyprawić nie może.

Platon stawiał pytanie, dlaczego dusza, doskonała i wieczna, związana jest z ciałem niedoskonałym i znikomym.
Przyjmował, że:

a) dusza istniała pierwotnie bez ciała,
b) zaciążył na niej grzech,
c) dla odkupienia została złączona z ciałem.

Poznanie prawdy przez filozofię uważał za najpewniejszy środek wyzwolenia duszy z ciała.
Platon był uczonym, ale nie tylko uczonym. Gdzie nie mógł sięgnąć metodą naukową, tam próbował fantazji poetyckiej lub zdawał się na wiarę religijną. Specjalnie w jego poglądach na duszę zbiegły się motywy naukowe i pozanaukowe.

Nauka o Przyrodzie:

Przyrodą materialną Platon zajmował się najmniej, uważając ją za najpośledniejszy rodzaj bytu, pozbawiony tej do?skonałości, która cechuje idee i dusze.
Platon był daleki od mechanistycznego pojmowania przyrody, w przyrodzie widział zespół organiczny, ułożony celowo i rozumnie. Widząc niedoskonałość przyrody, przeciwstawił jej doskonałe idee, mniemał, że własności przyrody są zrozumiałe tylko, gdy przyjmie się, iż jest zbudowana celowo. Cel u Platona stał się podstawową zasadą wyjaśniania przyrody. Celowość i rozumny ustrój świata kazały mu, jak pisał, wierzyć w istnienie bóstwa, które rozumnie zbudowało świat. I dla przedstawienia swego poglądu na przyrodę wybrał religijną formę opisu stworzenia świata. W nim, splatając wywód naukowy z mitem, wyłożył cel świata i jego urzeczywistnienie.
Platon odwrócił porządek, w jakim na ogół i przed nim, i po nim pojmowano rozwój świata: dla niego doskonałość nie była wynikiem rozwoju, lecz jego początkiem. Świat nie postępuje, lecz cofa się. Pierwej stworzone zostały dusze, jako najdoskonalsze składniki świata, a potem dopiero ciała. Stworzone zostały po duszach i dostosowane do nich jako ich narządy. Są tedy tylko wtórnym składnikiem świata, dusze zaś są jego składnikiem pierwotnym.
Dusze znajdują się nie tylko w ciałach organicznych. Więc przede wszystkim pla?nety mają dusze. Platon przejął pogląd, że krążą one w pustej przestrzeni, ruch więc ich nie jest powodowany przez działanie z zewnątrz, lecz musi mieć źródło w nich samych. Źródło zaś samorzutnego ruchu jest właśnie tym, co nazywamy duszą. Wszechświat jako całość nosi w sobie źródło ruchu, więc - posiada duszę. Moralny punkt widzenia, wprowadzony przez Sokratesa do rozważania spraw ludzkich, Platon przeniósł i na przyrodę.
W dziedzinie przyrody Platon nie poruszał się tak swobodnie jak w rzeczach etycz?nych i logicznych; więcej tu niż gdzie indziej korzystał z pomysłów cudzych. Rozważania nad przyrodą skłoniły go do poglądu, że idee istnieją nie tylko obok rzeczy, ale są także odwzorowane w rzeczach; a tak samo, że dusze istnieją nie tylko obok materii, ale też stanowią istotny składnik całej materialnej przyrody.

Nauka o poznaniu:

Pierwotną grecką koncepcją było, że poznanie jest to postrzeganie: rzeczy można poznać tylko przez zetknięcie się z nimi za pomocą zmysłów. Platon tę koncepcję odrzucił, doszedł do prze?konania, że zmysły nie tylko nie sięgają idei, ale też nie wystarczają do poznania rzeczy.
Aby poznać rzeczy, trzeba je widzieć, słyszeć czy ich dotykać. Ale niektóre postrzeżenia, np. postrzeżenia kształtów, wzywają na pomoc myśl. Nie wszystkie własności rzeczy dadzą się postrzec zmysłami. Barwy poznajemy oczami, dźwięki uszami; ale różność, jaka zachodzi między barwą a dźwię?kiem, nie jest widziana ani słyszana.
Myśl jest od postrze?gania niezależna. Platon twierdził, że myśl, choć występuje po postrzeżeniu, nie opiera się na nim. Postrzeżenie jest okazją do uświadomienia sobie pojęć, ale nie jest materiałem ani podstawą do ich wytwarzania-nie wy?wołuje pojęć, lecz jedynie je przypomina. Filozof przyjmował, że umysł nasz oglądał idee w po?przednim życiu i zachował o nich pamięć, dlatego to w życiu obecnym nie potrzebujemy już zdobywać wiedzy o ideach, wystarcza, że ją sobie przypominamy.
Platon nie tylko miał wiedzę rozumową za niezależną od zmysłowej, ale też za wyższą od niej. Od prawdziwego poznania wymagał dwóch rzeczy: aby dotyczyło samego bytu i aby było niezawodne.
Jak przed paru pokoleniami filozofowie greccy rozróżnili myśl i zmysły, tak teraz znów Platon rozdzielił dwa rodzaje myśli, które dotychczas nie były od?dzielone: myśl dyskursywną i myśl intuicyjną.
Platon rozwinął teorię nauki. Teoria ta była pojęta w duchu skrajnego racjonalizmu. Twierdziła, że z dwóch metod, jakimi posługują się badacze, empiryczna może służyć co najwyżej do badania rzeczy, do badania zaś idei jedynie aprioryczna.
W metodzie tej Platon uwydatnił jeden ze składników naukowego postępowania. Formalne wyniki jej były cenne: dialektyka zwróciła uwagę na stosunki panujące między twierdzeniami i doprowadziła do sformułowania zasad dedukcji. Dała początek logice. Podczas gdy Sokrates był tylko wirtuozem w operacjach logicznych, Platon był już ich teoretykiem; znał zasadnicze prawa logiki i przygotował systematyczny ich wykład, roz?winięty przez Arystotelesa.
Platon był stanowczym wrogiem empiryzmu, ale nie był równie stanowczym zwolenni?kiem racjonalizmu. Platon przy?puszczał, że w ostatecznych zagadnieniach intuicja i wiara, mit i przenośnia, irracjonalny popęd duszy mogą nas równie i więcej zbliżyć do prawdy niż ścisłe rozumowania. Nauka musi być tedy czysto racjonalna, ale nie filozofia, która ma do czynienia z tymi ostatecz?nymi zagadnieniami. Daleki był od mniemania, iż sam rozum rozwiąże wszystkie zagadki bytu.


Etyka:

Przekonał się, że cnota nie zależy tylko od samego rozumu . Rozróżnienie trzech części duszy było mu pobudką do rozszerzenia etyki, mniemał, że każda część jej musi mieć udział w tej harmonii, musi mieć swą cnotę. Posiadanie wiedzy jest cnotą jednej tylko części, mianowicie rozumu. Mądrość jest cnotą części rozumnej, męstwo - impulsywnej, panowanie nad sobą ? pożądliwej. Ponadto potrzebna jest czwarta cnota - sprawiedliwość - łącząca wszystkie części duszy i utrzymująca wśród nich ład. Tak powstała klasyczna teoria czterech cnót, która przez wieki pozostała panującą.
Ponadto Platon widział, że sama wiedza i cnota nie czynią jeszcze życia ludzkiego pełnym i doskonałym.
Wiedza bez radości jest tak samo niedoskonała, jak radość bez wiedzy. Oczywiście, nie każda radość zasługuje, aby o nią zabiegać. Ta, którą dają zmysły, jest zazwyczaj zmieszana ze złem i cierpieniem. Natomiast z piękna wiedzy i harmonijnego ukształtowania życia płynie czysta radość.
Jądro Platońskiej etyki tkwiło w jego idealistycznym poglądzie na świat. Jak byt, tak i dobro rozdzielał na dwa światy: idealny i realny. I dobra idealne stawiał nieporównanie wyżej od realnych.
Platon mniemał, że w świecie realnym zło ma i mieć będzie przewagę nad dobrem i że jedyną drogą do zupełnego dobra jest odejście z tego świata.
Nie był to ostateczny pogląd Platona. Później, uznał dobra realne za niezbędny szczebel do osiągnięcia dóbr idealnych. Etyka jego, wyzbyła się z czasem jednostronności i to, co pierwotnie odrzucała, pojęła jako niezbędny szczebel rozwoju.
Związek nauki o dobrach z nauką o miłości wypływał stąd, że miłość, to nic innego, jak właściwe duszy dążenie do osiągnięcia i wiecz?nego posiadania dobra.
Pierwszym przedmiotem miłości są dobra realne. Z czasem dopiero rodzi się w duszy świadomość, że piękno dusz jest większe od piękna ciał, i przed?miotem miłości stają się wtedy piękne myśli i czyny, piękne twory dusz, jednym słowem piękno duchowe. Później jeszcze przychodzi zrozumienie, że jeżeli przedmioty są piękne, to dlatego, że mają w sobie piękno, które jest wszystkim im wspólne, i wytwarza się miłość nie do tego czy innego pięknego przedmiotu, lecz do piękna wszystkich przedmio?tów. I kto tak stopniowo udoskonala się w rzeczach miłości, ten ujrzy wreszcie to, do czego wszystko inne było tylko przygotowaniem: piękno wieczne, będące pięknem zawsze i dla każdego - ideę piękna.
Nauka o dobru ma w filozofii Platona szczególną wagę. Ta przewaga dana dobru jest tak samo odrębnością jego systemu, jak przewaga dawana przezeń ideom. O idei dobra Platon pisze, że jest podobna do słońca, które nie tylko oświeca rzeczy, ale również umożliwia im życie, rozwijanie się i rośniecie. Platon chciał wyrazić, że dobro, którego idea przewyższa nawet ideę istnienia, jest wszelkiego istnienia osnową. Dobro według filozofii Platona jest pierwszą zasadą, wedle której powstał świat, i ostatecznym celem, do którego dąży.
Konkretne zadania człowieka objawiają się w pełni - według Platona - nie w życiu jednostkowym, lecz w społecznym. Przeto szczegóły swej etyki rozważał na tle teorii państwa. Wszakże nie państwa, jakie jest rzeczywiście, ale jakim być powinno.

Platońska teoria państwa:

A) Państwo najlepsze winno dążyć do zalet najwyższych.. Ma kierować się ogólnymi zasadami. Od obywateli wymagał stałości w sposobie myślenia i odczuwania.

B) Państwo doskonałe ma jeden cel obowiązujący wszystkich. Nie dopuszczalne jest to, aby każdy obywatel dążył na swoją rękę do swojego dobra. Państwo ma być zbudowane jak organizm. Części państwa muszą zależeć od całości, a nie całość od części: wtedy tylko będzie w nim ład.

C) Państwo musi być oparte na wiedzy; bo, aby dobro czynić, trzeba dobro znać. Państwo będzie doskonałe dopiero, gdy na tronach znajdą się przedstawiciele największej wiedzy, filozofowie.

D) Do państwa mogą należeć tylko ci, którzy są dlań nie zbędni. Oprócz władców-filozofów, potrzebni są strażnicy państwa, wojsko, rzemieślnicy. Każda z trzech grup ma inne za?dania i musi przeto żyć w innych warunkach. Części państwa powinny mieć te same cnoty, co części duszy: cnotą władców jest mądrość, strażników - męstwo, rzemieślników - panowanie nad sobą. Gdy każdy stan czyni swoje, wtedy powstaje harmonijny ustrój państwa. Części państwa, jak części duszy, nie są sobie równe: funkcja władców jest wyższa od funkcji strażników, a strażników od rzemieślników.

E) Idealne państwo dąży do idealnego celu, którego osiągnięcie nie zapewnia obywatelom bezpośrednich korzyści ani rozkoszy, ani dóbr doczesnych. Przeciwnie, wymaga wyrzeczenia się dóbr doczesnych.

Estetyka:

Pogląd Platona na sztukę nie był prosty. Sam był artystą i poetą, miał zaufanie do natchnienia, nad wszystko cenił twórczość. Filozof był tego zdania, że sztuki, zwłaszcza takie, jak malarstwo czy rzeźba, są z natury swej tylko umiejętnościami, a artysta, ma?larz czy rzeźbiarz - rzemieślnikiem. A tak samo jest w poezji, o ile nie jest rzeczą boskiego natchnienia. Przejął myśl znaną już sofistom, że osnową sztuk jest naśladownictwo-sztuka jest czynnikiem ujemnym, nie podnosi rzeczywistości, lecz ją obniża. I oto z jednej strony Platon widział w sztuce, najwyższą z czynności człowieka, z drugiej zaś potępiał sztukę i chciał ze swego idealnego państwa usunąć artystów. Wpływ jego na potomność był dwojaki: nauczył w artyście widzieć wieszcza i nauczył widzieć w nim naśladowcę. Dał początek dwom zupełnie różnym kierunkom w filozofii sztuki: z jednej strony mistycznemu, a z dru?giej naturalistycznemu jej traktowaniu. Mistyczne rozumienie sztuki jako wieszczbiarstwa i źródła najgłębszego poznania raz po raz odtąd powracało w dziejach, a rozumienie naturalistyczne, jako naśladownictwa, było w ciągu wielu stuleci najbardziej rozpowszechnioną z teorii estetycznych.

Platon był twórcą zasad, a Arystoteles - rozwiniętych teorii. Ich filozofia wywarła na mnie duże wrażenie. Te wybitne postacie zasługują na to by być pamiętanymi przez szereg pokoleń. Pisanie i czytania o Nich prowadzi do tego, że coraz więcej osób pozna ich spojrzenie na świat i życie.


Polecasz? Tak Nie
Komentarze (1) Brak komentarzy
7.1.2009 (14:12)

Platon nie byl realista!

Typ pracy