profil

"Kamienie na szaniec" - akcja pod Arsenałem opis sytuacji

Ostatnia aktualizacja: 2024-10-07
poleca 85% 4682 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

26 marca 1943 r. W rejonie skrzyżowania ulic Bielańskiej i Długiej w Warszawie, wśród przechodniów, znajdują się trzy oddziały Polskich Sił Zbrojnych (PSZ). Zbliża się godzina 17:00. W centralnym miejscu stoi “Orsza”, dowodzący akcją odbicia “Rudego”. Nagle stojący tyłem “Kadłubek” zakręcił się w miejscu, zdjął kapelusz i zaczął nim machać. Był to sygnał o zbliżaniu się karetki Gestapo. W tym momencie “Orsza” dał gwizdkiem sygnał do rozpoczęcia akcji.

Nagle na ulicy Bielańskiej pojawił się patrol niemieckiej żandarmerii, jadący motocyklem z przyczepką. Po chwili zniknął. Wreszcie na zakręcie ukazuje się auto więzienne marki Renault. Nagle z bramy najbliższego domu wychodzi granatowy policjant. Widząc pistolet w ręku jednego z młodych ludzi, zdumiony próbuje otworzyć kaburę rewolweru. “Zośka” krzyczy, aby odszedł, jeśli ceni sobie życie. Jednak policjant wyciąga pistolet, a “Zośka” strzela do niego. Policjant, padając, oddaje kilka strzałów.

W tym momencie od Placu Teatralnego zbliża się więźniarka niemiecka. Kierowca dodał gazu i próbował skręcić na prawo w ulicę Długą. Wtedy z chodnika wyskakują przed auto młodzi ludzie, którzy rzucają butelki z benzyną. Płomień ogarnia szoferkę. Kierowca, hamując, próbuje posuwać się koło arkad Arsenału. Z auta wyskakują dwaj gestapowcy, a od strony ulicy Nalewki biegnie oficer SS. Stoi tam oddział “Alka”. Gdy SS-mann biegnąc krzyczy coś, w tym momencie zostaje zabity przez “Alka”. Gestapowcy nerwowo strzelają, a odpowiadają im Polacy. Po chwili trzech Niemców leży na jezdni. Jeden z nich płonie. Strzela już tylko jeden gestapowiec, a szoferka jest martwa.

Zza filarów Arsenału “Zośka” wraz z kolegami strzela do gestapowca, jednak ten jest dobrze ukryty. Nagle “Zośka” wybiegł na wprost Niemca, a za nim inni. “Słoń” próbuje strzelać, ale zaciął mu się sten. “Zośka” wyrywa mu pistolet i repetuje. Po chwili Niemiec ginie. “Słoń” otwiera drzwiczki szoferki, ktoś inny szarpie płótno z tyłu wozu i ściąga ciało gestapowca. “Alek” otwiera tył więziennego auta, a więźniowie gwałtownie rzucają się ku wyjściu. Po chwili wypełza na czworaka “Rudy”. Porwali go na ramiona koledzy i niosą do czekającego samochodu. “Rudy” jęczy z bólu. Samochód odjeżdża. Skrzyżowanie ulic pod Arsenałem pustoszeje.

Czy tekst był przydatny? Tak Nie
Komentarze (28) Brak komentarzy

nawet całkiem spoko, ale jak dla mnie za długie...moja nauczycielka od razu pokapuje się że coś jest nie tak

no i to git
masz talent xD

5 od mojego nie ma racji to było zajebiste ale nie było niektórych informacji i parę błędów ale spoko xD

Treść zweryfikowana i sprawdzona

Czas czytania: 2 minuty