Strzelec i tajemnicza dziewczyna spotykali się każdej nocy nad jeziorem Świteź. Choć byli w sobie zakochani, strzelec nie wiedział, kim naprawdę była dziewczyna ani skąd pochodziła. Gdy nadeszła jesień, poprosił ją, aby z nim zamieszkała. Ona jednak obawiała się, czy chłopak pozostanie jej wierny na zawsze, czy z czasem ją porzuci.
Strzelec przysiągł jej wierność i miłość. Dziewczyna ostrzegła go, że jeśli złamie tę obietnicę, gorzko tego pożałuje, po czym zniknęła.
Pewnego dnia, spacerując nad brzegiem jeziora, strzelec ujrzał piękną zjawę, która kusiła go swoim wdziękiem i namawiała, by porzucił ukochaną i został z nią. Zjawa wbiegła do jeziora, a strzelec podążył za nią. Gdy zbliżył się do niej, odkrył, że ma ona twarz jego ukochanej z lasu. Przypomniała mu o złożonej przysiędze, a następnie skazała go na tysiąc lat uwięzienia w podziemnych otchłaniach.
Woda wzburzyła się i oboje zostali porwani przez wir, który wciągnął ich w głębinę.
