profil

Makbet – rzecz o… zbrodni, władzy, słabości.

poleca 85% 113 głosów

Treść Grafika
Filmy
Komentarze
William Szekspir

Jedno z najwybitniejszych dzieł Szekspira – Makbet, powstało około 1606 roku. Było to zerwanie z dotychczasowym wzorem antycznych dramatów. Autor całkowicie odcina się od klasycznej ich formy. Cała akcja rozgrywa się przez dłuższy okres czasu, w wielu miejscach oraz jest rozgrywanych kilka wątków, występuje więcej niż tylko trzech aktorów w jednej scenie, pojawiają się postacie fantastyczne i krwawe sceny. Jednak, o czym konkretnie jest utwór? O zbrodni? O władzy? O słabości?
O zbrodni… Tak. Moim zdaniem na pewno utwór opowiada o zbrodni. Można nawet powiedzieć, że dzieło roi się od zbrodni. Najpierw morderstwo, a właściwie królobójstwo Dunkana. Oczywiście sprawcą jest Makbet, choć osobiście uważam, że gdyby nie jego żona, można by rzec „femme fatale” to nie doszłoby do zbrodni. Od kiedy tylko pojawił się cień szansy na to, by Makbet mógł zdobyć władzę, Lady Makbet namawiała go by osiągnął cel za wszelką cenę. Na pewno on chciał dojść do tronu, ale wydaje mi się, że nie posunąłby się do tego kroku. Jeszcze przed samym wydarzeniem Makbet miał wielkie wątpliwości, jednak żona, wytknęła mu tchórzostwo i brak męstwa, co poruszyło bohatera i postanowił zabić. „Dawałam piersi I wiem, jak tkliwa jest miłość do dziecka Które mym własnym mlekiem karmię. Jednak Choćby z uśmiechem patrzyło mi w oczy, Sutkę wyrwałabym z dziąseł bezzębnych I roztrzaskałabym mu głowę, gdybym Złożyła równie potężną przysięgę, Że tak uczynię, jaką ty złożyłeś Tutaj”. Właśnie w tych słowach znajdujemy potwierdzenie, jaka była Lady Makbet – wyrachowana i bezwzględna. Będąc pod taką presją bohater nie miał wyjścia, tym bardziej, że została urażona jego duma i honor. Jednak nie poprzestało na jednej zbrodni. Żądza władzy i nacisk ze strony żony popchnęły Makbeta do kolejnego zabójstwa. Tym razem zamordował swojego przyjaciela – Banka. Kolejnymi ofiarami stała się rodzina Makdufa. I w ten sposób z ręki, właśnie Makdufa ginie Makbet. Na podstawie faktów, które przedstawiłam możemy na pewno stwierdzić, że utwór mówi o zbrodni.
A teraz przejdę do kwestii władzy. To właśnie chęć zdobycia jej była główną przyczyną wszystkich fatalnych zdarzeń. Co prawda zaczęło się od przepowiedni czarownic, ale już wtedy była mowa o tym, że bohater ma zasiąść na tronie. W Makbecie musiała być ogromna żądza władzy. Bo przecież, gdyby nie zależało mu na niej to nie podszedłby poważnie do przepowiedni. Sam Makbet bardzo chciał osiągnąć zaszczyty godne króla, chociaż można też się zastanowić czy Lady Makbet nie zależało bardziej na władzy. Popychając męża do zbrodni udowodniła, że nie liczy się dla niej miłość do drugiego człowieka, ale „miłość” do kierowania ludźmi. Niestety, wszystkie te krętactwa, poprzez obłęd, doprowadziły ją do samobójstwa. Szekspir pokazuje nam jak łatwo człowieka mogą opanować dziwne sprawy i jak zmienić się może charakter. Makbet jako dowódca wojsk był mężnym, odważnym, pełnym honoru rycerzem i jedna krótka chwila zmieniła go w bezwzględnego, zimnego zabójcę, tylko dlatego, że chciał rządzić państwem.
Bohater miał kilka słabości. Uważał że, skoro los był tak dla niego łaskawy, że został tanem Glamis i Kawdoru to i w przyszłości może być jeszcze hojniejszy, więc czemu ma mu nie pomóc i nie sprowokować wcześniejszych wydarzeń, które i tak nastąpić mają. W tym toku myślenia kryje się pułapka, w jaką dał się pochwycić Makbet. Uległ on własnej słabości - skłonności do sławy i zaszczytów. Był on gotów osiągnąć je bez względu na sposób, którego miałby użyć dla ich zdobycia. Wydawało mu się, że skoro raz przepowiednia okazała się słuszna, to i po raz drugi także nie zawiedzie. Można też powiedzieć, że jego słabością były kobiety. Jak już wyżej wspomniałam, to Lady Makbet nakłoniła go do pierwszego morderstwa. Także uległ przepowiedni wiedźm - ”Cześć ci ,tanie Glamis!(…)Cześć ci ,tanie Cawdor!. Cześć Makbetowi, który będzie królem!”. Słowa, które rozpoczęły ciąg złych wydarzeń. Makbet dał się zwieść jak małe dziecko, nie przemyślał do końca całej sprawy i to był błąd, za który zapłacił najwyższą cenę, ale też zapłacili ją zupełnie niewinni ludzie.
Wielkie dzieło Szekspira, uczy nas jak nie powinniśmy postępować. Pokazuje, jak ogromny wpływ na nasze czyny mają inni ludzie oraz jak czasem jesteśmy bezsilni wobec siebie samych i nie możemy opanować naszych żądz i instynktów. Możemy się przekonać, jak błahe rzeczy, mogą doprowadzić człowieka do ostateczności. Uświadamia nam to, że zło, więc także i dobro, wraca do nas czasem nawet ze zwiększoną siłą. Chociaż utwór był napisany około 400 lat temu, to jego przekaz nadal jest aktualny. Idealnie pasuje do naszych czasów, gdzie dla ludzi liczy się władza a za nią pieniądze, które czasem nawet doprowadzają do zbrodni a słabości sprawiają, że człowiek przestaje być człowiekiem.

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 4 minuty

Ciekawostki ze świata
Teksty kultury