profil

Charakterystyka Króla Edypa. Tragiczna droga Króla Edypa: przeznaczenie i upadek

Ostatnia aktualizacja: 2024-10-20
poleca 85% 563 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

Tytułowy bohater tragedii Sofoklesa pt. „Król Edyp” był synem króla Teb, Lajosa, i Jokasty. Już od dzieciństwa małemu królewiczowi nie sprzyjał los. Wyrocznia delficka przepowiedziała, że w przyszłości zabije on własnego ojca i będzie współżył z własną matką. Na wieść o tym Lajos kazał przekłuć synowi stopy w kostkach i zabić go. Ulitował się nad nim sługa, który zamiast wykonać rozkaz, zostawił nowo narodzone niemowlę na wzgórzu. Dziecko zostało znalezione przez pasterzy, którzy zabrali je do Koryntu i oddali tamtejszemu królowi Polinejkowi oraz jego żonie Merope. Para królewska wychowała go jak własnego syna.

Po osiągnięciu wieku dojrzałego Edyp udał się do wyroczni delfickiej, gdzie usłyszał to, co jego ojciec kilkanaście lat temu. Otrzymał radę, aby trzymał się z dala od ziemi przodków, w przeciwnym razie będzie bowiem sprawcą śmierci swojego ojca, a potem poślubi własną matkę. Otrzymawszy tak straszną przepowiednię, podjął kroki mające uchronić się przed tragedią. Nie wrócił już do Koryntu, lecz udał się na tułaczkę. Wydawałoby się, że postąpił logicznie, odważnie i bezkompromisowo. Wszystko jednak, co miało zapobiec nieszczęściu, właśnie do niego doprowadziło. Podczas wędrówki napotkał Lajosa i, nieświadom kim on jest, zabił go. Nie wiedział, że w ten sposób wypełniła się pierwsza część delfickiej przepowiedni. Po dotarciu do Teb rozwiązał zagadkę Sfinksa i uwolnił miasto od potwora. W nagrodę otrzymał rękę Jokasty, ożenił się z nią i przejął królestwo Teb, wypełniając tym samym drugą część przepowiedni.

Sprawując rządy w Tebach, Edyp daje się poznać jako władca troskliwy i opiekuńczy dla swojego ludu. Dba o ich interesy i dobro ogółu. Mieszkańcy Teb mieli do niego zaufanie i powierzali mu swoje sprawy. Po dwudziestu latach szczęśliwego panowania klątwa, która dotykała cały ród Labdakidów, nie dała się zapomnieć. W miarę rozwoju wydarzeń Sofokles ukazał Edypa jako człowieka naznaczonego nieszczęściem, który musiał zmierzyć się z nieodgadnionymi prawami losu. Nie pomogły mu w tym ani jego energia, poczucie sprawiedliwości, śmiałość czy zdecydowanie w postępowaniu. Nie pomogła mu także jego mądrość i spryt, które kiedyś pozwoliły mu rozwiązać zagadkę Sfinksa i ocalić Teby.

Lud zaczęły nękać wszelkie nieszczęścia, a Edyp musiał sobie z nimi poradzić. Ludzie przychodzili do króla, prosząc go o pomoc: „Jeśli nie tobie zaufać, to komu? Dzisiaj więc znowu błagamy cię: Pomóż! Zbawcą raz jeszcze okaż się krainy, która cię za dawne uwielbiała czynami; znowu prowadź nas do cichej przystani, jak niegdyś wiodłeś przy gwiazdach szczęśliwych”. Jednak król nie wiedział, co ma czynić: „Wiem, biedne dziatki! Nienawidzę o tym nie wiedzieć! Jestem na równi z wami, lecz bardzo boleśnie mnie to dotyka. Każdy z was płacze jedynie nad sobą. Ja – nad pospólną i własną żałobą”. W ten sposób Edyp wyraża swoją odpowiedzialność za sprawowaną funkcję.

W celu wyjaśnienia przyczyn gniewu bogów, wysłał do Delf posłańca, aby przyniósł wieści, co robić. Okazało się, iż trzeba znaleźć mordercę Lajosa i wygnać go z kraju. Edyp, słysząc to, wydał stosowne rozkazy. Obiecał, że znajdzie zabójcę i ukarze go zgodnie z radą wyroczni: „Ja zaś przysięgam, zgodnie z wolą boga, pomścić zmarłego. Niechaj sprawcy czynu – wielu lub jeden – nędzną śmiercią zginą! Klnę także siebie! Jeśli za moją wiedzą w domu mym goszczą i za stołem siedzą, aby to samo mnie spotkało, co ich”. Tym samym skazał sam siebie na śmierć.

Prawdy o sobie i swoim pochodzeniu dowiedział się od Terezjasza. Podczas rozmowy z wróżbitą ujawniają się kolejne cechy charakteru władcy Teb: gwałtowność i porywczość. Edyp co prawda zdaje sobie sprawę ze swojej gwałtowności, lecz uważa ją za całkiem uzasadnioną: „A któż by nie dał się ponieść gniewowi, widząc, jak własnym pomijasz ty krajem?”. Król był również bardzo pyszny i zadufany w sobie, ponieważ wywyższał się nad wróżbitą. Starał się go zaatakować, pomawiając o zdradę i spisek ze swoim szwagrem Kreonem. Edyp oskarżał ich o celowe wymyślenie tej historii, aby przejąć tron.

Jednak z biegiem czasu Edyp zaczął się załamywać i podświadomie zgadzać się z losem. Stracił szacunek dla samego siebie i pogardzał sobą za to, co uczynił: „Po raz ostatni spójrz na świat podniebny ty, coś go splamiłeś w sposób tak haniebny. W haniebnej rui pławiłeś się z żoną, haniebnym czynem dostąpiłeś tronu”.

Prawda, do której odkrycia tak sumiennie dążył Edyp, sprowadziła też nieszczęście na jego żonę i matkę – Jokastę. Z żalu, wstydu i bólu, którego doznała, popełniła samobójstwo przez powieszenie. Król, widząc jej zwłoki, uniósł się ogromnym uczuciem rozpaczy i wydłubał sobie oczy. Następnie, udowadniając, że ma honor, udał się na wygnanie zgodnie z prawem, które sam wcześniej ustanowił.

W tym momencie Sofokles ukazuje Edypa z innej strony – jako kochającego ojca. W chwili, gdy decyduje się opuścić kraj, zwraca się z prośbą do Kreona, aby mu przebaczył i zaopiekował się jego córkami: „Co do moich synów – nie obarczę żadnej o nich cię troską. Chłopcy! Nie przepadną! Lecz o dziewczęta… Zatroszcz się ty o nie!”. Świadczy to o jego olbrzymiej miłości do dzieci oraz o tym, że nie chciał obarczać ich odpowiedzialnością za własne grzechy. Dzieci także odwzajemniały jego miłość, zwłaszcza Antygona, która w mitologii stanowi wzór córki i siostry. Dobrowolnie przebywała z ojcem na wygnaniu, opiekowała się nim aż do dnia jego śmierci.

Podsumowując, mogę stwierdzić, iż Król Edyp jest postacią pozytywną, zasługującą na szacunek za swoje dokonania. W swoim życiu kierował się mądrymi zasadami i dał się poznać jako dobry władca. Interesy innych, także swojego państwa, przedkładał nad własne. Poznając losy Edypa, odczuwałem jednak w głównej mierze litość dla tej postaci, gdyż była ona z góry skazana na tragiczny koniec. Mimo że od jego dziejów upłynęło wiele wieków, prawdy takie jak „przeznaczeniu nie da się uciec” czy „los jest ślepy” nadal są aktualne.

Czy tekst był przydatny? Tak Nie

Czas czytania: 5 minut