profil

Tren I

poleca 80% 582 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

Jest wprowadzeniem do całego cyklu XIX Trenów. Utwór rozpoczyna się wielkim żalem ojca po stracie córki. Jest to długie zdanie (8 pierwszych wersów) zawierające liczne powtórzenia słowa „Wszytki”, a także odwołania do antyku „łzy Heraklitowe” (łzy wiecznego pesymisty), „skargi Symonidowe” (wieczne opłakiwanie nad znikomością spraw ludzkich i skargi autora pierwszych trenów). Ma to na celu uwydatnienie jego ogromnej rozpaczy.

W zdaniu tym podmiot liryczny, którego możemy utożsamić z Kochanowskim, przywołuje i prosi o pomoc cały smutek świata w celu opłakiwania jego martwej córeczki „A mnie płakać mej wdzięcznej dziewki pomóżcie”. Uważa on, że jej śmierć zabrała mu całą radość życia „I wszystkich moich pociech nagle zbawiła”. W dalszej części poeta porównuje jej odejście z wątkiem o smoku z Apokalipsy św. Jana.

Dopiero, gdy umiera mu córka rozumie jak wielką rozpacz ogarnia matkę po stracie dziecka. Zdanie, w którym ulegają desperacji hasła stoickie „Próżno płakać- podobno drudzy rzeczecie” ukazuje jak na taką boleść patrzą inni stojący z boku. Nikt kto nie stracił swojego dziecka, nie może wiedzieć jakie to okropne cierpienie. Poeta wie, że na świecie nie ma żadnej pewnej rzeczy (często to powtarza w swoich utworach) i zastanawia się jak powinien się zachować wobec swojego cierpienia- czy jawnie płakać, czy kryć w sobie ten wielki żal z godnością poety, który żył zgodnie z filozofią stoicka i epikurejską. Utwór ten zawiera wiele epitetów. Jest to dwunastozgłoskowiec.

Podoba się? Tak Nie
Polecane teksty:

Czas czytania: 1 minuta

Teksty kultury