profil

Odkrycia geograficzne.

poleca 81% 756 głosów

Treść Grafika
Filmy
Komentarze
Krzysztof Kolumb

Ludzie dwudziestego wieku mają już poza sobą epokę wielkich odkryć geograficznych. Znikły z map świata „białe plamy” i dziś bez trudu odnajdujemy na globusie zarysy mórz, lądów, grzbietów górskich, jezior i rzek. Czy znamy jednak dobrze dzieje odkrywców i badaczy, a szczególnie dzieje bliskich nam polskich podróżników, którzy obok badaczy innych narodowości przyczynili się do usunięcia niejednej z białych plam „zdobiących” dawniejsze mapy?
Choć daleka jest ta praca od wyczerpującego przedstawienia historii tego podróżnika to wypełnia w pewnym stopniu poważną lukę w dziedzinie wiedzy. To jednak fragmentarycznie przedstawia postać – IGNACEGO DOMEYKI- wielkiego podróżnika, odkrywcy i badacza.

Wśród przyrodników, którzy przez swa działalność naukową roznieśli daleko poza granicami kraju sławę imienia polskiego, jedno z czołowych miejsc zajmuje Ignacy Domeyko.
Urodził się 31 lipca 1802r. W Niedźwiadce koło Mira w Nowogródzkim. Z domu rodzinnego wyniósł głęboki patriotyzm i przywiązanie do kraju ojczystego. Wpojono w młodego chłopca zamiłowanie do nauk przyrodniczych, z zwłaszcza do mineralogii. Po ukończeniu szkoły powiatowej w Szczuczynie Lidzkim, zapisał się Domeyko w wieku lat 15 na wydział fizyczno –matematyczny Uniwersytetu Wileńskiego.
Stopień magistra filozofii uzyskał Domeyko w roku 1882 na podstawie pracy z zakresu matematyki pt. „Jak dotąd tłumaczono zasady rachunku różniczkowego i jak w dzisiejszym stanie matematyki należy je tłumaczyć”. Praca ta została wydana drukiem dopiero w sto lat później. W późniejszych pracach naukowych Domeyki przebijają staranność i dokładność obserwacji, łączące się często z ostrożnością, zwłaszcza w wypowiadaniu ogólnych sądów i wniosków.
Domeyko brał udział w powstaniu listopadowym, wstępując do oddziału Chłapowskiego. Z upadkiem powstania przekroczył wraz z tym oddziałem granicę pruską i zostaje internowany. W styczniu 1832 roku uzyskał u władz pruskich pozwolenie na wyjazd i paszport do Francji, w drodze zatrzymał się w Dreźnie. W wolnych chwilach zwiedzał niedaleko położony Freiberg, ośrodek górniczy i siedzibę sławnej akademii górniczej. Oglądał bogate zbiory mineralogiczne i zwiedzał miejscowe kopalnie srebra. Po półrocznym pobycie opuścił gościnne Drezno i wyruszył do Paryża. Tam zapisał się do Ęcole des Mines, wyższej szkoły górniczej, gdzie studiował górnictwo i mineralogię przez trzy lata. W roku 1837 uzyskał Domeyko dyplom inżyniera górniczego.
Z początkiem września 1837r. przy poparciu swego profesora mineralogii otrzymał propozycję wyjazdu do Chile, aby objąć tam w mieście Coquimbo stanowisko profesora chemii i mineralogii. Dawny zapał do dalekich podróży, o jakiej marzył od dzieciństwa, odżył w Domeyce. Wyraził zgodę na wyjazd do Chile.
2 lutego 1838 roku opuścił Paryż udając się w daleką drogę. Na pewno nie przypuszczał, że jego pobyt za oceanem przeciągnie się na ponad czterdzieści lat.
Przebywszy Ocean Atlantycki wyruszył, Domeyko z Buenos Aires lądem do wybrzeży Oceanu Spokojnego. Nie była to łatwa droga. W czasie tej przeprawy przebył przełęcz Cumbre na wysokości blisko 4000m. Znało ją przed nim zaledwie kilku podróżników, m. in. Karol Darwin. O przeprawie przez Kordyliery zamieścił wiele opisów skał i obserwacji geologicznych. Interesowały go te miejsca zetknięcia się granitu z porfirami, gdzie występują złoża miedzi i złota. 17 maja 1838 roku stanął na ziemi chilijskiej. W Coquimbo nie było ani laboratoriów, ani bibliotek. Domeyko musiał wszystko tworzyć od podstaw, stają się dla przyszłości i dla rozwoju kraju prawdziwym pionierem.
Od niemal samego przybycia do nieznanego kraju Domeyko organizował liczne wycieczki i wyprawy w coraz to odleglejsze i mało zbadane tereny. Nadto zwiedził liczne kopalnie i obszary górnicze, wzywany jako doradca techniczny i rozjemca w sporach górniczych. Na licznych wycieczkach zbierał niezmordowane okazy minerałów i skał, tworząc pierwsze w Chile poważne naukowe zbiory mineralogiczno-petrograficzne.
Po ukończeniu swych prac w Chile chciał wyruszyć ku Boliwii, Peru, a następnie zwiedzić ciekawy pod względem górniczym i mineralogicznym Meksyk, a do Europy wrócić przez Stany Zjednoczone. Chciał także zebrać kolekcję minerałów amerykańskich, jakich dotąd nikt nie miał, i wydać mineralogię Kordylierów. W 1846r. Na audiencji pożegnalnej u prezydenta Rzeczypospolitej Chilijskiej, dowiedział się Domeyko o nowej propozycji rządu: miał zająć się opracowaniem reformy uniwersytetu w Santiago, gdzie równocześnie ofiarowano mu katedrę chemii. Rozpoczął się długoletni okres pracy Domeyki nad organizacją nauki i nauczania. Uniwersytet w Santiago, założony w 1843r. nie był szkołą wyższą w znaczeniu europejskim, raczej tworzył władzę administracyjną dla szkolnictwa chilijskiego. Na wzór Uniwersytetu Wileńskiego i innych europejskich, zaprojektował Domeyko organizację odrębnej i samoistnej wyższej uczelni. Mianowany profesorem i członkiem rady Uniwersyteckiej, a od 1852r. delegatem z władzą zwierzchnią, urzeczywistniał swe projekty. W 1867r. został rektorem uniwersytetu, pozostawał na tym stanowisku przez długie lata aż do wyjazdu z Chile, tj. do roku 1883.
Za czasów Domeyki Chile było krajem stosunkowo mało zbadanym pod względem geograficznym i przyrodniczym. Wiele terenów górskich, można było uważać za krainy niemal nie znane. Świat minerałów był bardzo bogaty i czekał na opracowanie.
Najważniejsze i o trwałej wartości są prace mineralogiczne Domeyki. Dotyczą one zwłaszcza tych kruszców, które stanowiły podstawę bogactw kopalnych Chile. Kordyliery poprzecinane są mnóstwem żył metalicznych różnego rodzaju. Występowanie ich związane jest z trzema głównymi obszarami o odmiennej budowie geologicznej. Pierwszy z nich, w którym charakterystyczne jest występowanie żył składających się głównie z minerałów miedzi i srebra, ciągnie się wzdłuż wybrzeża. Obszar drugi, złożony przede wszystkim ze srebra oraz związków srebra z chlorem i bromem, leży dalej na wschód, dochodząc do wysokości powyżej 1000 metrów. Najbardziej wschodni trzeci, w którym przeważa ołów srebronośny, znajduje się na terenach górskich.
Największą zasługą Domeyki stanowi bliższe poznanie tych bogatych w minerały obszarów. Wśród zbadanych przez niego i opisanych szereg było dotąd zupełnie nie znanych, jak arkeryt, amiolit, tokornalit, taznit; do nich należy także arsenek miedzi, który później nazwany został- domeykitem. Ponadto Domeyko opisał bardzo wiele minerałów znanych już dawniej, wykonując stale dokładne analizy chemiczne. Wyniki swych badań zamieścił Domeyko w streszczeniu w swym oryginalnym, obszernym podręczniku mineralogii i przez długie lata był niemal jedynym źródłowym dziełem o bogactwach kopalnych Ameryki Południowej.
Sześć razy przekroczył Domeyko Andy wyznaczając linię wiecznego śniegu w Andach Zachodnich docierając do trudno dostępnych obszarów górskich, nie dotkniętych nieraz przed nim nogą człowieka. Pierwszą przeglądową mapą geologiczną Chile była mapa Domeyki z r. 1846. Jego zasługą było stwierdzenie istnienia tam formacji jurajskiej, wbrew dawniejszym poglądom; on również wykazał podniesienie zachodniego wybrzeża w czasie trzeciorzędu.
Badał również wulkan Antuco. Po wybuchu tego wulkanu, wyruszył konno, przebywając odległość stu kilkudziesięciu kilometrów i po raz czwarty przeszedł górski łańcuch Andów. Nie jedna to była wyprawa Domeyki dla zbadania wulkanów chilijskich. Jednej z nich omal nie przepłacił życiem. Domeyko zajmował się również zagadnieniem trzęsień ziemi, nierzadko nawiedzających ziemię chilijską.
Większość badań mineralogiczno- geologicznych Domeyki miała duże praktyczne znaczenie dla górnictwa chilijskiego i wydatnie wpłynęła na jego rozwój. Do takich należało m. in. Zbadanie srebronośnego obszaru w okolicach Copiapo, jak i wykrycie w prowincji Valdivia pokładów węgla. Jego zasługą również było zbadanie wód w okolicach Santiago i zaprowadzenie wodociągu.
W roku 1847 wystąpił Domeyko z projektem wprowadzenia w Chile dziesiętnego systemu miar i wag, osiągając pełny sukces. Jeszcze tego samego roku system dziesiętny został tam wprowadzony, na wiele lat przed niektórymi krajami europejskimi.
Oprócz pracy w zakresie mineralogii i geologii, Domeyko zorganizował w Chile badania meteorologiczne, a dla swych uczniów napisał podręcznik fizyki i wstęp do nauk przyrodniczych. Duże znaczenie miał jego podręcznik probierczy, służący do chemicznego badania minerałów; był on używany nie tylko w Chile, lecz także w Peru i Boliwii.
W czasie jednej ze swych podróży do południowych obszarów Chile Domeyko zetknął się bezpośrednio ze sławnym szczepem Indian Araukanów, którzy przez długie lata opierali się próbom ujarzmienia przez konkwistadorów hiszpańskich, a przedtem skutecznie przeciwdziałali ekspansji Inków. Tkwili oni jeszcze we wspólnocie pierwotnej, prowadząc życie myśliwych i hodowców bydła i koni, uprawiając tylko niewielkie pola. Liczbę Araukanów szacowano w tych czasach na ćwierć miliona. Wynikiem podróży Domeyki było dzieło Araucania y sus habitantes- „Araukania i jej mieszkańcy”. W pracy tej opisał przebieg odbytej podróży i wystąpił w odważny i zdecydowany sposób przeciw wszelkim zakusom wynarodowienia tego ginącego szczepu Indian, którzy prawdopodobnie kiedyś byli prawowitymi dziedzicami większości terenów chilijskich. Z inicjatywy Domeyki powstało muzeum etnograficzne, poświęcone kulturze Araukanów, Patagończyków i innych indyjskich szczepów Południowej Ameryki.
Prowadził dalej wykłady na uniwersytecie, badał meteoryty z pustyni Atacama, zajmował się unowocześnianiem górnictwa. Przy uniwersytecie założył obserwatorium astronomiczne, czynnie uczestniczył w organizacji Towarzystwa Rolnego.
Wiele zasług położył Domeyko w pracach nad rozwojem uniwersytetu w Santiago, w którym już stworzył trzy wydziały. Gdy w roku 1845 na 1,5 miliona mieszkańców umiało czytać tylko 200 000, w 10 lat później na 2 miliony- 600 000, a w 1861r. już dwa razy tyle.
Zasługi Ignacego Domeyki na tym polu są tak znaczne, że biografowie chilijscy nazywają emigranta z Polski nie tylko „ojcem górnictwa”, lecz i „twórcą oświaty kraju”.
Pod koniec 1882r. poprosił o zwolnienie z obowiązków rektora i profesora. Mimo uzyskania emerytury, otrzymał w roku następnym znowu nominację na rektora uniwersytetu. Wobec postępującego osłabienia wzroku ponowił swą prośbę z zwolnienie, które wreszcie otrzymał z najwyższym wymiarem emerytury. Mógł ją pobierać w kraju, jak i za granicą. Gorączkowo zaczął przygotowywać się Domeyko do powrotu do kraju, zajmując się jeszcze porządkowaniem i inwentaryzacją bogatych zbiorów mineralogicznych uniwersytetu w Santiago. Serdecznie i z żalem żegnali odjeżdżającego przedstawiciele rządu, kongresu i świata naukowego oraz liczni uczniowie. W przemówieniu podkreślali wielkie zasługi Polaka dla Chile. Sędziwego rektora żegnał dziennik urzędowy słowami: „Niewiele przykładów można przytoczyć z życia tak pracowitego, pełnego poświęcenia, tak zupełnie oddanego wykształceniu i postępowi nauki. Pan Domeyko był więcej niż profesorem: był apostołem nauki w Chile. Bezinteresowność i zasługi Pana Domeyki zobowiązały naród chilijski do nie dającej się określić wdzięczności”. Wzruszony był i Domeyko. W ostatnich słowach pożegnania zapowiedział swój powrót do przybranej ojczyzny. W lipcu 1884r. przybył do Paryża, skąd przez Kraków i Warszawę podążał w swe strony rodzinne. W jesieni 1888r. chciał „na krótko” odwiedzić Chile, by dotrzymać słowa, danego przy odjeździe swym przyjaciołom i uczniom. Już w czasie podróży zaczął niedomagać; stan jego zdrowia pogorszył się znacznie po przybyciu do Santiago, gdzie zakończył swe pracowite życie dnia 23 stycznia 1889r.
Pamięć o Ignacym Domeyce nie zatarła się szybko u wdzięcznych Chilijczyków. Imię Domeyki, prócz minerału domeykitu, skamieniałości nautilus Domeykus i Ammonites Domeykanus oraz rośliny Viola Domeykana, nosi pasmo gór Cordiliera de Domeyko ze szczytem ponad 5000m, miasteczko w pobliżu Capiapo, osada nad jeziorem Llanquihne, a ponadto wiele ulic i placów w różnych miastach. Popiersie Domeyki znajduje się w uniwersytecie w Santiago. Na cmentarzu w Santiago stoi mauzoleum z pomnikiem Domeyki, wzniesionym na koszt rządu.
Ignacy Domeyko dobrze zasłużył się nauce, rozsławiając imię polskie na drugiej półkuli. Pozostał przez całe życie wierny młodzieńczym ideałom, stając się symbolem uczciwości, pracowitości i szlachetnej bezinteresowności. Jakżeż trafnie na złotym medalu, wybitym na jego cześć jeszcze za życia, umieszczono słowa:

Ciencia- Trabajo- Desintere`s
Nauka- Praca- Bezinteresownosc.

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 10 minut