profil

Notatki na podstawie podręcznika do historii M.Gładysz: powstanie styczniowe itp. rozdział 46

drukuj
poleca 85% 103 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

BILANS POWSTANIA STYCZNIOWEGO
W październiku 1864 r. carskie służby rozbiły działający na Polesiu oddział partyzancki księdza Stanisława Brzóski. W ten sposób, dobiegło końca największe z polskich powstań narodowych - powstanie styczniowe.

SKUTKI POWSTANIA:

PLUSY:
Powstanie dokonało całkowitego uwłaszczenia chłopów. Przyczyniło się do wewnętrznego wzmocnienia Polaków. Zjawisko to ujawniło się silnie zakorzenionymi więzami Polaków w trzech zaborach.
Stanowiło przełomowy moment w tworzeniu się nowoczesnego państwa polskiego. Polacy wykazali gotowość do poświęceń oraz umiejętności do stworzenia sprawnego aparatu państwowego. Skończył się okres ujarzmiania Polaków ich własnymi rękami.
Walka stała się okazją do zamanifestowania idei "za naszą i waszą wolność". Wystąpienia klas robotniczych doprowadziły do powstania I Międzynarodówki.

MINUSY:
- Poległo ok. 250 tys. ludzi [śmierć, emigracja, zesłanie na Syberię]
- Przeprowadzano egzekucje polskich elit – inteligencji i ziemiaństwa.
- Nasiliły się represje.
- Skonfiskowano 3,5 tys. majątków, co zrujnowało polskie ziemiaństwo. Konfiskowano także dobra kościelne, likwidowano parafie, zakony itp., ograniczono swobodę obrzędów religijnych
- Carat zabrał wszelkie ustępstwa autonomiczne, podjął pełną rusyfikację szkół i administracji.
- zacieśnienie współpracy między Rosją, Prusami a Austrią, co przekreślało szanse na szybkie wskrzeszenie Polski.

Historycy wskazują, że walka powstańcza - rozpoczęta w złym momencie, bez odpo¬wiedniego przygotowania i planu działania, przy rażącej dysproporcji sił - od początku była skazana na klęskę.
Na jej losach zaważyły do¬datkowo spory wewnętrzne, błędy wojskowych i ambicje przywódców.
Powstanie styczniowe uchodzi więc za najbardziej tragiczny w skutkach przykład słabości szlacheckiego romantycznego ruchu niepodległościowego.
Istnieje też jednak inna tradycja, dostrzegająca w powstaniu nie tylko akt bohaterstwa, ale także doświadczenie o przełomowym znaczeniu dla dalszych dziejów narodu. Jej zwolennicy dowodzą, że ofiara powstańców nie poszła na marne, lecz zaowocowała w następnych pokoleniach, prowadząc Po¬laków do niepodległości.

GENEZA POWSTANIA STYCZNIOWEGO
Na fali tzw. odwilży posewastopolskięj nowy władca, Aleksander II, zniósł stan wojenny w Królestwie Pol¬skim, ogłosił amnestię dla polskich więźniów, złagodził cenzurę, ze¬zwolił na otwarcie uczelni medycznej w Warszawie oraz działalność Towarzystwa Rolniczego. Wkrótce potem margrabia Wielopolski otrzymał zgodę na ograniczoną autonomię dla Królestwa Polskiego oraz rozbudowę polskiego szkolnictwa.
Ceną za te ustępstwa miała być jednak całkowita rezygnacja z dążeń niepodległościowych.
Tymczasem w Polsce dorastało kolejne pokolenie, które nie chciało rezygnować z ma¬rzeń o niepodległości. Walka z zaborcą wydawa¬ła się im patriotycznym obowiązkiem, odziedziczonym po przodkach, ale także jedyną szansą na odegranie jakiejś roli i odmianę losu.
Wy¬obraźnię młodzieży rozbudzał przykład Włochów, którzy po wiekach niewoli zrzucili obcą dominację. Wpływ na postawę polskich spiskowców miało również brutalne stłumienie pokojowego ruchu, nazywanego rewolucją moralną, który w latach 1860-1861 rozwinął się w Królestwie Polskim. Jego uczestnicy zbierali się maso¬wo na patriotycznych manifestacjach i nabożeństwach, organizowanych z okazji historycznych rocznic, uroczystości religijnych lub po¬grzebów znanych osobistości.
W lutym 1861 r. władze przystąpiły do krwawego rozpędzania zgromadzeń, następnie zaś ogłosiły stan wojenny. Wydarzenia te zjednoczyły znaczne kręgi społeczeństwa w postawie biernego opo¬ru i zepchnęły ruch narodowy do podziemia. Równocześnie przyczyniły się do kompromitacji postawy ugodowej, a zwłaszcza jej głównego zwolennika - margrabiego Wielopolskiego.
Patriotyczna młodzież uważała, że wobec przelanej krwi nie mogło być już mo¬wy o współpracy z caratem. Pozostawała kapitulacja albo walka.
Wybuch powstania przyspieszyły ostatecznie same wła¬dze. W styczniu 1863 r. Wielopolski zarządził brankę - pobór do wojska carskiego 12 tys. Polaków, podejrzanych o udział w po¬wstańczych przygotowaniach. Mimo ostrej zimy młodzież zaczęła chronić się w lasach. W tej sytuacji przywódcy powstania mogli biernie czekać, aż młodzi Polacy zostaną wyłapani przez wojsko i policję, albo podjąć próbę desperackiego oporu. W nocy z 22 na 23 stycznia rozpoczęto powstanie.

MILITARNA ORGANIZACJA POWSTANIA STYCZNIOWEGO
Głównym argumentem krytyków powstania jest jego słabość militarna. W 1863 r. Polacy nie mieli wojska. Przeciw regularnej armii rosyjskiej wystąpiły grupy cywilów, dowodzone zwykle przez wojskowych, ale nieprzeszkolone i słabo uzbrojone.
Wobec fiaska pomysłów opanowania rosyjskich arsenałów powstańcy zdani byli na przerzuty broni z zagranicy, znikomą liczbę zdobycznych karabinów albo broń my¬śliwską. W praktyce większość walczyła za pomocą szabel, kos, a często tylko kijów.
W tej sytuacji po¬wstańcy mogli jedynie prowadzić wojnę partyzancką. Niewielkie oddziały atakowały rosyjskie posterunki, patrole i transporty, po czym wy¬mykały się obławom, klucząc po lasach. Ponieważ próby tworzenia większych zgrupowań szybko kończyły się klęską, powstańcy nie byli w stanie opanować punktów o strategicznym znaczeniu ani zagrozić poważnie wojskom rosyjskim. Taka taktyka pozwalała przeciągać walki, nie dawała jednak szans na zwycięstwo.
Siłom powstańczym brakowało także dowództwa. Poszczególne oddziały prowadziły działania na własną rękę, bez koordynacji, czy nawet porozumienia. Bywało, że ich komendanci toczyli ze so¬bą spory, samozwańczo ogłaszali się wodzami.
Dopiero pod koniec 1863 r. ostatni przywódca powstania, gen. Romuald Traugutt, zarządził sformowanie regularnych jed¬nostek wojskowych, wówczas jednak walki już dogasały.
Nierzadko organizacja zawodziła na etapie zbiórki powstańców, którzy nie docierali na umówione miejsca, rozchodzili się bez walki lub nie otrzymywali oczekiwanego zaopatrzenia. Zdarzało się także, że w rę¬ce Rosjan przypadkowo wpadali ważni działacze i oficerowie, rozka¬zy, dokumenty oraz transporty broni. Tym sposobem chaos w pol¬skich szeregach ułatwiał zaborcy stłumienie powstania.


CYWILNA ORGANIZACJA POWSTANIA STYCZNIOWEGO
W latach 1862-1863 konspira¬torzy zdołali stworzyć ogólnokrajową siatkę, która doprowadziła do wybuchu powstania, a następnie podtrzymywała je przez kilkanaście miesięcy.
Największym osiągnięciem organizacyjnym okazało się pol¬skie państwo podziemne.
Posia¬dało ono własną administrację, policję, finanse, sądy, dyplomację, wywiad, a nawet pocztę i prasę. Rząd dzielił się na wydziały, odpo¬wiadające ministerstwom. Władzy centralnej podlegali urzędnicy wo¬jewódzcy, powiatowi, miejscy i okręgowi. Do kasy państwa wpływały środki ze specjalnego podatku narodowego.
Po wybuchu powstania na opanowanych terenach przejmowano wła¬dzę w imieniu rządu. Pisma sygnowane rządową pieczęcią wzbudza¬ły posłuch i podtrzymywały wśród Polaków ducha oporu. Nawet gdy powstanie zostało już faktycznie stłumione, dekrety konspiracyjnych władz stanowiły dowód trwania walki. Tajemne państwo stało się więc symbolem odrzucenia przez naród obcych rządów na rzecz włas¬nej, suwerennej władzy.

PODZIALY POLITYCZNE WŚRÓD POWSTANCOW
Państwo powstańcze było także polem niechlubnej walki politycznej między samymi powstańcami. W latach 1861-1863 ruch niepodległościowy w Królestwie Polskim podzielił się na dwa nurty: radykalny i umiarkowany.
Zwolennicy pierwszego [radykalnego], określani jako „czerwoni", głosili hasła rewolucyjne i demokratyczne. To oni byli orga¬nizatorami państwa podziemnego i inicjatorami wybuchu powstania. Główną siłę upatrywali w masach ludowych, które chcie¬li pozyskać za pomocą reform uwłaszczeniowych. Liczyli też na wsparcie międzynarodowego ruchu rewolucyjnego, zwłaszcza spi¬skowców w szeregach armii rosyjskiej.
Konkurencyjny obóz politycz¬ny stanowili „biali". Byli oni prze¬ciwni radykalnym hasłom społecznym oraz planom powstańczym, które uważali za samobójcze. Opowiadali się za pracą organiczną, solidaryzmem narodowym i powstrzymywaniem się od walki do czasu korzystniejszej sytuacji międzynarodowej. Dopiero wiosną 1863 r., gdy pojawiła się szansa na interwencję dyplomatycz¬ną mocarstw zachodnich, „biali" poparli powstanie. Decyzja ta zapoczątkowała walkę o władzę.
Chcąc przejąć kierowanie powstaniem, w marcu 1863 r. „biali" pod¬stępnie ustanowili dyktaturę gen. Mariana Langiewicza. Intryga ta upadła, gdy dyktator opuścił kraj, zaostrzyła jednak konflikt między obydwoma obozami.
Próba wyjaśnienia sytuacji skończyła się śmier¬cią najenergiczniejszego działacza „czerwonych", Stefana Bobrowskiego, zastrzelonego w pojedynku przez jednego z „białych".
Gdy niedługo potem Rosjanie ujęli i rozstrzelali czoło¬wego dowódcę „czerwonych", gen. Zygmunta Padlewskiego, pojawiły się podejrzenia, iż padł on ofiarą donosu.
„Czerwoni" zarzucali „bia¬łym" mało energiczne prowadzenie walki i oglądanie się na zagrani¬cę. „Biali" oskarżali „czerwonych" o zbytni radykalizm, prowadzący do bezsensownego rozlewu krwi i grożący buntem chłopskim. Dopie¬ro po objęciu władzy przez Traugutta, zakończyły się konflikty polityczne. W kwietniu w ręce car¬skiej policji wpadł sam Traugutt. 5 sierpnia ostatni przywódca po¬wstania zginął na szubienicy.

SPRAWA CHLOPSKA W POWSTANIU STYCZNIOWYM
W styczniu 1863 r. Tymczasowy Rząd Narodowy ogłosił uwłaszczenie chłopów. Gospodarze mieli otrzymać na własność użytkowaną zie¬mię, a bezrolnym biorącym udział w powstaniu obiecano nadziały z dóbr państwowych.
Powstańcy liczyli, że decyzje te zapewnią im poparcie ludności wiejskiej. Władze powstańcze, starały się dopilnować, aby na obszarach pozostających pod ich kontrolą realizowano refor¬mę uwłaszczeniową. Zdarzały się przypadki publicznego chłostania opornych dziedziców. Za rządów Traugutta utrzymywanie pańszczyz¬ny zostało zakazane pod karą śmierci. Tam, gdzie udało się przeko¬nać miejscową ludność, że powstańcy walczą także o ich interesy, mieszkańcy wsi pomagali partyzantom. Chłopi stanowili też znaczną część wielu oddziałów powstańczych.
Jednak zdecydowana większość ludności wiejskiej była obojętnie lub wręcz wrogo nastawiona do powstańców. Radykalne manifesty, nie mogły przekonać wsi, skonfliktowanej z dworem.
Powstańcy, ścigani przez wojsko i kryjący się po lasach, nie mieli możliwości, aby sku¬tecznie egzekwować własne dekrety. W tej sytuacji wielu chłopów uznało powstanie za jeszcze jedną szlachecką awanturę. Niektórzy próbowali atakować dwory, inni współpracowali z zaborcami, dono¬sząc na partyzantów, jeszcze inni łupili rannych i poległych.
W odpowiedzi dowódcy partyzanccy wieszali winnych rabunków i donosicieli, pogłębiając jeszcze bardziej wrogość wsi do powstania. Szlacheccy powstańcy pozostali więc osamotnieni wśród ludu wiejskiego. W marcu 1864 r. głoszone przez nich hasła uwłaszczeniowe doczekały się realizacji przez carat. Przedłużające się powstanie skłoniło Aleksandra II do wprowadzenia w Królestwie Polskim reformy na podobnych zasadach jak wcześniejsze dekrety Tymczasowego Rządu Narodowego. Chociaż decyzja ta wymierzona była w polskich ziemian, powstańcy uznali ją za swój sukces.

ZNACZENIE POWSTANIA STYCZNIOWEGO
Powstanie styczniowe przypieczętowało klęskę szlacheckiego romantycznego ruchu niepodległościowego.
Uwłaszczenie chłopów, pogrom dotychczasowych elit oraz kryzys ekonomiczny ziemiaństwa zmieni¬ły kształt społeczeństwa polskiego, odbierając ostatecznie prymat szlachcie.
Miejsce elitarnych tajnych związków, zająć miały masowe ruchy polityczne, działające wśród robotników, chłopów i przedsiębiorców. Ich przywódcy starali się realnie oceniać sytuację i skutecznie dążyć do wytyczonych celów.
Losy powstania przekonały większość polskich działaczy, że odzyskanie niepodległości nie będzie możliwe bez wojny między za¬borcami, w której Polacy powinni opowiedzieć się po jednej ze stron.
Pamięć o heroizmie styczniowych partyzantów przetrwała w wielu rodzinach i środowiskach, trafiła też na karty literatury, stając się ważną częścią patriotycznej tradycji. W atmosfe¬rze powstańczej legendy dorastała generacja, która w 1918 r. dopro¬wadzić miała Polskę do niepodległości.


Polecasz? Tak Nie
Komentarze (1) Brak komentarzy
23.2.2009 (14:23)

super:) ta praca pomogla mi w zadaniach domowych. .a takze w przygotowaniu sie na kartkowke.. jest w niej zawarte wszystko co najwazniejsze.. i to mi sie podoba:) nie lubie czytac podrecznika na ktorego podstawie sa zrobione te notatki bo jest on nudny.;/