profil

Notatki na podstawie podręcznika do historii M.Gładysz: założenia twórców USA, wojna secesyjna itp.

drukuj
poleca 89% 103 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

ZAŁOŻENIA TWÓRCÓW USA
Idea wolnego, samorządnego społeczeństwa, znalaz¬ła zastosowanie w odległej Ameryce. 4 lipca 1776 r. przedstawiciele trzynastu kolonii zbuntowanych przeciwko rządom brytyjskim uroczyście ogłosili Deklarację Niepodległości. Dokument ten, przygotowany głównie przez Thomasa Jeffersona , był manifestem filozofii politycznej uzasadniającej opór wobec mo¬narchii:
Każdy ma prawo do życia, do wolności i do poszukiwania szczęścia; ilekroć jakakolwiek forma rządu sprzeciwia się celowi, w jakim była ustanowiona, naród ma prawo zmie¬nić ją lub ustanowić rząd nowy. Jeśli długi szereg nadużyć i przywłasz¬czeń wykazuje jawny zamiar narzucenia danemu narodowi jarzma ab¬solutnego despotyzmu, naród ten ma nie tylko prawo, lecz i obowiązek obalenia podobnego rządu.
Po zwycięskiej wojnie o niepodległość zasady te legły u podstaw or¬ganizacji Stanów Zjednoczonych Ameryki. Po raz pierwszy w historii umowa społeczna, spisana w postaci konstytucji, powoływała do życia całkowicie nowe państwo. Co więcej, miało być to państwo demokratyczne, rządzone samodzielnie przez obywateli.


KORZENIE DEMOKRACJI AMERYKAŃSKIEJ
Pierwszą sprzyjającą okolicznością były wzorce polityczne ukształtowane w Anglii w efek¬cie rewolucji. Należały do nich:
• udział reprezentacji społecznej w rządach,
• istnienie aktów regulujących zasady dziaiania państwa i gwarantujących swobody obywatelskie,
• prawo do oporu wobec despotycznej władzy.
Dla emigrantów, szukających czę¬sto w Ameryce schronienia przed prześladowaniami politycznymi lub religijnymi, ideały wolności i samorządności były szczególnie ważne. Interesy mieszkańców reprezentowały za¬zwyczaj zgromadzenia obywatelskie.
Ważnym elementem przyszłej demokracji amerykańskiej była także idea równości. Głosili ją zwłaszcza członkowie grup protestanckich, którzy odrzucali podziały społeczne w obrębie swych wspólnot, uważając się za równych w ob¬liczu Boga. Powstawanie nierówności wśród kolonistów w Ameryce utrudniały również warunki naturalne. W rozległym kraju było dość żyznej ziemi dla wszystkich, osadnicy nie musieli więc uzależniać się od wielkich posiadaczy. Zdobycie pozycji zależało przede wszystkim od zaradności i hartu ducha, koniecznych w ujarzmianiu dzikiej przyrody oraz w walce z Indianami.


ZDOBYCIE NIEPODLEGŁOŚCI
Wraz ze wzrostem liczby ludności oraz rozwojem gospodarczym angielskich kolonii w Ameryce narastał konflikt interesów między kolo¬nistami a metropolią. W 1763 r. Anglia, po zwycięskiej wojnie, zajęła większość północnoamerykańskich posiadłości Francji. Rząd bry¬tyjski zakazał osiedlania się na tych terenach, zachowując je dla In¬dian. Decyzja ta, blokująca ekspansję osadników na zachód, nie była przez nich respektowana. Konflikt z władzami w Londynie zaostrzała polityka gospodarcza rządu, który narzucał koloniom coraz wyżsee cła i podatki. Kolo¬niści uznali to za łamanie ich praw jako obywateli brytyjskich i rozpoczęli kampanię protestu pod hasłem: „Nie ma podatków bez przed¬stawicielstwa". Na postawę Amerykanów wpływały również ideeł oświeceniowe. Najsłynniejszym reprezentantem amerykańskiego oświecenia byl uczony, polityk i wynalazca, jeden z Ojców Założycieli - Benjamin Franklin.
Kontakty z Europą owocowały znajomością nowych teorii:
• umowy społecznej,
• trójpodziału władzy
• rządów z woli lu¬du
W 1775 r. narastające napięcie w stosunkach z metropolią przero¬dziło się, w otwarty bunt kolonistów. Mimo ponoszonych klęsk powstańcy kontynuowali walkę. Obok ochotniczej milicji zorganizowali regularną Armię Kontynentalną pod dowództwem George'a Waszyngtona, w której służyli również cudzoziemscy ochotnicy, m.in. Tadeusz Kościuszko i Kazimierz Pułaski. Stopniowo szala zwycięstwa zaczęła przechylać się na korzyść Amerykanów, przewyższających Anglików determinacją i wytrwałością w walce.
Do sukcesów powstańców przyczyniły się błędy angielskich dowód¬ców, a także wystąpienie przeciwko Ang¬lii innych państw, w tym Francji i Hiszpanii.
Ostatecznie, w 1781 r, główne wojska rządowe skapitulowały przed Waszyngtonem. W 1783 r. Anglia oficjalnie uznała niepodległość swych dawnych amerykań¬skich kolonii i wycofała z nich ostatnie garnizony.


POWSTANIE STANÓW ZJEDNOCZONYCH
Najważniejszą sprawą stało się rozstrzygnięcie, czy wyzwolone kolo¬nie powinny utworzyć unię, czy też pozostać luźną konfederacją* państw, proklamowaną w 1777 r. pod nazwą Stanów Zjednoczonych. Ponieważ społeczeństwo amerykańskie składało się z wielu samorządnych społeczności, różniących się pocho¬dzeniem, wyznaniem, organizacją oraz sposobem życia, niechętnie odnosiło się do idei silnego rządu centralnego. Niechęć tę wzmacnia¬ła pamięć o nadużyciach angielskiej administracji. Dość szybko oka¬zało się jednak, że istnienie wielu niezależnych rządów stanowych powoduje chaos, zwłaszcza w gospodarce. Stopniowo więc górę za¬częli brać zwolennicy wzmocnienia władzy centralnej, zwani federalistami. Po burzliwych dyskusjach, we wrześniu 1787 r. przedstawili oni projekt konstytucji nowego państwa.


KONSTYTUCJA AMERYKAŃSKA
Przygotowany dokument zaczynał się od słów: „My, naród Stanów Zjednoczonych", podkreślających jedność Amerykanów i zasadę suwerenności ludu. Na mocy konstytucji Stany Zjednoczone stały się federacją, czyli unią stanów. Państwo amerykańskie zachowało po¬dwójną administrację. Do kompetencji urzędów centralnych (federal¬nych) należeć miały przede wszystkim: polityka zagraniczna, sprawy wojskowe, handel i finanse, a także przyznawanie obywatelstwa. In¬ne kwestie pozostawiono w gestii organów stanowych.
Ustawo¬dawstwo powierzono Kongresowi, złożonemu z dwóch izb: Izby Reprezentantów i Se¬natu. Władza wyko¬nawcza spoczęła w rękach prezydenta, wybieranego co cztery lata przez kolegium elektorów. Władzę sądowniczą sprawować miał Sąd Najwyższy. Prawo do powoływania i odwoływania ministrów, zwanych sekretarzami, przyznano prezydentowi. O Stanach Zjed¬noczonych mówi się więc, iż są republiką prezydencką.
W ciągu czterech lat konstytucję ratyfikowały* kolejno wszyst¬kie stany, zgłaszając przy tym 10 poprawek (Kartę Praw), za¬pewniających prawa obywatelskie i autonomię władz stanowych. Akt ten stał się najważniejszym symbolem suwerennoś¬ci, jednoczącym obywateli w jeden naród.


EKSPANSJA STANOW ZJEDNOCZONYCH
W chwili swego powstania Stany Zjednoczone obejmowały je¬dynie pas ziemi na wschodnim wybrzeżu, zamieszkany przez ok. 2,5 min ludzi. Zdobycie niepodległości i zorganizowanie państwa zapoczątkowało wielką ekspansję demograficzną i te¬rytorialną. Gwałtowny przyrost ludności spowodowany był głównie napływem imigrantów z Europy. Liczba osadników przypływających rocznie do Ameryki wzrosła z 8 tys. w 1820 r. do 370 tys. w poł. XIX w. W efekcie populacja Stanów Zjednoczonych sięgnęła 23 mln. Coraz ludniejsze państwo amerykańskie stopniowo poszerzało granice, wcielając kolejne tereny w głębi lądu.
Część obszarów zajmowano, powołując się na prawo odkrywców. In¬ne kupowano od Indian luB europejskich państw kolonialnych. Czasa¬mi uciekano się do zbrojnej aneksji* pod pretekstem ochrony amery¬kańskich osadników. Znaczne tereny przeszły pod władzę Stanów Zjednoczonych po zwycięskiej wojnie z Meksykiem w latach 1845-1848. Opanowywaniu nowych ziem towarzyszyły wysiedlenia i masakry Indian.
Wielki marsz na zachód sprawił, że już w poł. XIX w. Stany Zjedno¬czone objęły całość obszarów pomiędzy Kanadą a Meksykiem. W 1867 r. zdobycze te uzupełniła Alaska, kupiona od Rosjan. Tym samym państwo amerykańskie stało się największą potęgą na konty¬nencie.
Wyrazem tych am¬bicji była doktryna Monroego, sformułowana już w 1823 r. Głosi¬ła ona m.in., iż Stany Zjednoczone będą przeciwdziałać wszelkim próbom dalszej kolonizacji obydwu Ameryk przez mocarstwa euro¬pejskie. Deklarowała też nie angażowanie się w sprawy Europy. Pro¬gram ten stal się podstawą izolacjonizmu, który zdominował poli¬tykę zagraniczną państwa amerykańskiego aż do czasów I wojny światowej.
RÓŻNICE MIEDZY PÓŁNOCĄ A POŁUDNIEM
Wraz z rozwojem terytorialnym Stanów Zjednoczonych coraz wyraź¬niej rysowały się różnice między poszczególnymi częściami wielkiego państwa. Najbardziej widoczny stał się podział na uprzemysłowio¬ną Północ i rolnicze Południe.
W stanach północnych ulokowało się 80% amerykańskich zakładów. Życie skupiało się w licznych miastach, a elitę stanowili przedsiębiorcy, kupcy i finansiści. W stanach południowych domi¬nowała uprawa bawełny a także kukurydzy, trzciny cukrowej i tytoniu. Plantatorzy prowadzili styl życia charakterystyczny dla euro¬pejskich właścicieli ziemskich.
Północ opowiadała się za cłami chroniącymi rodzime towary przed importem. Południe było temu przeciwne, obawiając się, że rządy europejskie ograniczą w rewanżu import amerykańskiej bawełny.
Politycy ze stanów północnych, skupieni w Partii Republikańskiej, akcentowali jedność państwa, symbolizowaną przez rząd centralny. Miesz¬kańcy Południa popierali Partię Demokratyczną, broniącą ra¬czej autonomii władz stanowych. Wszystkie te różnice sprawi¬ły, że w poł. XIX w. Amerykanom zaczął grozić rozłam na dwa odrębne narody.


SPÓR O NIEWOLNICTWO
Kwestią najostrzej wyznaczającą podział na Północ i Południe stał się stosunek do niewolnictwa.
W stanach południowych czarni niewolnicy stanowili podstawową silę roboczą. Niewolnictwo było powszechnie akceptowane przez białą społeczność Południa. Nawet duchow¬ni i intelektualiści nie uważali go za sprzeczne z zasadami chrześcijaństwa lub prawami człowieka.
Tymczasem na Półno¬cy niewolnictwo nie odgrywa¬ło znaczącej roli. Wśród tamtejszych śro¬dowisk liberalnych zdobywał popularność abolicjonizm, czyli ruch na rzecz zniesienia niewolnictwa. Obok pobudek humani¬tarnych w grę wchodziły również względy polityczne. Politycy z Północy widzieli w niewolnictwie podstawę południowych porządków społecznych i gospodarczych. Starali się więc nie do¬puścić do jego rozpowszechnienia w nowych stanach, organizo¬wanych na ziemiach zachodnich.
Doprowadziło to do długoletnich sporów, zażegnywanych kompromisowymi podziałami kraju na strefy dopuszczające i wykluczające niewolnictwo.
W 1860 r. na prezydenta został wybrany republikanin, przeciwnik niewolnic¬twa - Abrahani Lincoln. W odpowiedzi stany południowe kolejno ogłosiły secesję*. W 1861 r. utworzyły włas¬ne państwo - Skonfederowane Stany Ameryki (nazywane w skrócie Konfederacją). Północ nie uznała tego aktu, uważając, że federacja amerykańska jest niepo¬dzielna.
W kwietniu 1861 r. w atmosferze narastającej wrogości doszło do pierwszych starć zbrojnych, które rozpoczęły krwawą wojnę secesyjną.


WOJNA SECESYJNA
Przystępując do wojny, prezydent Lincoln liczył na szybkie zwycięstwo nad secesjonistami. Za Unią, przemawiała 4-krotna przewaga liczebna i 10-krotnie większy potencjał gospodarczy. Konfederacja przeciwstawiła tej sile głównie walecznych żołnierzy i znakomitych dowódców. Wbrew oczekiwaniom prezydenta wojna przerodziła się w 4-letnie pasmo kampanii.
Wojska Południa zadawały ciężkie straty unionistom, ale nie były w stanie powstrzymać silniejszego przeciwnika. W stoczniach Północy wybudowano flotę wojenną, która odcięła Kon¬federacji dostawy z zagranicy. Rozwinięty przemysł zapewnił też wojskom Unii lepszy transport i wyposażenie.
Dowódcy armii pół¬nocnych nie wa¬hali się zastosować taktyki „spalonej ziemi", bezlitośnie pustosząc ziemie Południa. Od 1863 r. losy wojny zaczęły przechylać się na stronę Unii. Topniejące po kolejnych bitwach oddziały konfederatów odwlekały już tylko nieuchronną klęskę.
W kwietniu 1865 r. w Wirginii nastąpiła ostateczna kapitulacja Południa.
Zwycięstwo Północy w wojnie secesyjnej zadecydowało o jedności państwa i narodu amerykańskiego. Zlikwidowało też podział Amery¬kanów na wolnych i niewolników.
We wrześniu 1862 r., Lincoln ogłosił Proklamację Emancy¬pacji, znoszącą niewolnictwo w zbuntowanych stanach. Wielu byłych niewolników odwdzięczyło się, walcząc w szeregach Unii.
Osiągnięcia te miały jednak wysoką cenę. Na wojnie straciło życie 620 tys. Amerykanów (o 50% więcej niż podczas II woj¬ny światowej!], a dotkliwe spustoszenia i długi wpędziły państwo w głęboki kryzys. Zniszczeniu uległa również bogata kultura zie¬miańskiego Południa. Najwyższą cenę za zwycięstwo zapłacił prezy¬dent Lincoln, który pięć dni po zakończeniu wojny zginął z ręki za¬machowca sympatyzującego z Konfederacją


Polecasz? Tak Nie
(0) Brak komentarzy