profil

Charakterystyka porównawcza wiersza "Płonąca żyrafa" Stanisława Grochowiaka i obrazu Dalego o tym samym tytule.

drukuj
satysfakcja 69 % 16 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

Dominika Rokosz

Wiersz Stanisława Grochowiaka „Płonąca Żyrafa” jest nawiązaniem do słynnego obrazu Salvadora Dalego o tym samym tytule. Co więcej, jest on jego filozoficzną interpretacją. Zarówno wiersz, jak i obraz cechuje realizm w sposobie przedstawienia: opisy, metafory, porównania; postacie namalowane z fotograficzną precyzją (co jest charakterystyczną cechą twórczości Dalego). Pomaga to odbiorcy zwizualizować sobie problem/temat poruszony w dziełach obu autorów.
Stanisław Grochowiak snuje w swoim utworze rozważania nad banalnością życia ludzkiego. W pierwszej części utworu autor mówi o fizjologicznych aspektach naszego życia. Wymienia pot, próchnicę, czaszkę, ból zęba i reumatyzm, a następnie podsumowuje: „ tak, to jest coś”.
Ten powtarzający się refren można różnie zinterpretować. Możliwe, że tym stwierdzeniem autor chciał powiedzieć, że właśnie na tę sferę życia trzeba zwrócić uwagę, o tym trzeba mówić i pisać, bo to jest prawdziwe i z tym właśnie spotykamy się na co dzień (znacznie częściej niż z pięknem). Z drugiej strony stwierdzenie „tak, to jest coś” może być sarkazmem skierowanym do ludzi, którzy nie chcą zobaczyć i zaakceptować brzydoty otaczającego ich świata. Do ludzi, którzy na siłę chcą zwykłe, naturalne, „nieestetyczne” rzeczy uczynić piękniejszymi niż są one w rzeczywistości. Potwierdzeniem tej wersji interpretacji może być piąta strofa, w której autor wyraźnie pisze, że większość ludzi go nie zrozumie, ponieważ nie chcą pogodzić się z tym, że fizjologia i biologia są na stałe wpisane w ich piękne życie. Grochowiak mówi, że zrozumieć go mogą tylko osoby, które zaznały bólu, które pogodziły się z tym, że są lub będą stare i brzydkie, że umrą, a ich ciało zgnije i nie będzie ładne czy nawet w najmniejszym stopniu estetyczne.
Drugą część wiersza, zaczynającą się od szóstej strofy, należy czytać jednocześnie przyglądając się obrazowi Dalego. Obydwaj autorzy w swoich dziełach „poćwiartowali” człowieka i sprowadzili go do rangi surowego mięsa.
Trzecia, czwarta, siódma i ósma strofa pokazują kruchość i nietrwałość ciała, jego biologiczny rozkład, a także starzenie się, śmierć, zepsucie i gnicie (przemijanie).


Na pierwszym planie obrazu Dalego znajduje się postać, którą można uznać za ucieleśnienie śmierci, starzenia się i w ogóle wszystkiego, o czym mówi w swoim wierszu Stanisław Grochowiak. Dynamiczna poza przedstawionej kobiety i jej wyciągnięte do przodu ręce mogą wyrażać ból związany z odpadającym ciałem i płonącą głową lub chęć ucieczki przed śmiercią. Dodatkowo marność jej ciała podkreśla metalowa konstrukcja podpierająca sylwetkę, bez której ta postać na pewno by się przewróciła. Szuflady znajdujące się na nodze i pod biustem kobiety Dali zapożyczył od Zygmunta Freuda (żyli w tym samym czasie). Podobno każdy człowiek pełen jest takich sekretnych szuflad, które tylko psychoanalityk potrafi otworzyć.
Tytułowa żyrafa płonie na dalszym planie obrazu. Podkreśla owo bezustanne, ciągłe przemijanie. Pali się, ale stoi spokojnie- pogodziła się z własnym losem.
Od szóstej strofy autor wiersza tłumaczy nam, co to tak naprawdę jest, według niego, życie. Powtarzające się wciąż słowo "mięso" obrazuje cielesność, biologiczną i fizjologiczną sferę życia człowieka. Grochowiak sugeruje, że egzystencja ludzka, oparta na licznych sprzecznościach (zabijać- uwielbiać; zapładniać- przeklinać; nauczać- grzebać) tak naprawdę kręci się wokół tego surowego, gołego mięsa.

„A ONO SIĘ PALI

Nie trwa
Nie stygnie
Nie przetrwa i w soli
Odpada
I gnije
Odpada
I boli

Tak,
To jest coś”


Zarówno treścią jak i sposobem zapisu autor w tym fragmencie zwraca szczególną uwagę na nieubłagane, ciągłe przemijanie. W żaden sposób nie możemy tego zatrzymać czy opóźnić („nie przetrwa i w soli”). Tak po prostu musi być, wszystkich czeka dokładnie to samo.

Ten oparty na grotesce, turpistyczny wiersz Stanisława Grochowiaka jest jakby afirmacją zwykłości i marności człowieka, jego życia i jego ciała („Szczególnie szczególnie w obronie mięsa”). Grochowiak nie widzi nic złego w przemijaniu i śmierci. Pokazuje, że to jest naturalne, na zawsze wpisane w naszą egzystencję i że brzydota istnieje nawet, jeśli staramy się jej nie zauważać. Pokazuje także, że powinniśmy uświadomić sobie, że jesteśmy tylko mięsem.


Przydatna praca? Tak Nie
Komentarze (1) Brak komentarzy
18.2.2009 (21:34)

Bardzo fajnie opisany wiersz... Przyda się na notatkę z polskiego ;) thx!