profil

Opowiedz mi swoją historię

drukuj
poleca 85% 107 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

Opowiedz mi swoją historię...
Brązowe oczy są ufne, przyjazne. Z radością rozglądają się wokoło. A jeszcze nie tak dawno... jeszcze nie tak dawno na widok człowieka kuliłaś się za nogami kiedy ktoś przechodził. Piszczałaś i wyrywałaś się, gdy ktoś obcy chciał cię pogłaskać. Skomleniem i podkulonym ogonem reagowałaś na głośniejszy głos, gwałtowniejszy ruch. Wyszczerzeniem zębów na zamachnięcie się ręką. Czemu? Kto cię krzywdził? Powiedz... nie możesz. Nie umiesz. Nie jesteś stworzona do mówienia... a szkoda... tylko oczy mówią co czujesz. Tylko twoje ciało. To, kiedy się kulisz, kiedy szczerzysz zęby, kiedy warczysz. No właśnie... kiedy? Dlaczego?
Czarna sierść jest twarda, skołtuniona. Uszy drgają, wychwytując dźwięki. Znam cię. Wiem, jak zareagujesz w jakiejś sytuacji. Jesteś moim przyjacielem. Mogę godzinami słuchać muzyki i głaskać cię po pyszczku. Umiem zasnąć wtulona w twoją sierść, wsłuchana w rytm twojego serca. Jestem z tobą częściej, niż z kimkolwiek innym. Ale prawie nic o tobie nie wiem. Skąd jesteś? Ile tak naprawdę masz lat? Co się z tobą działo, zanim cię nie przygarnęłam? Psiaku... opowiedz mi swoją historię...
Brązowe oczy są ufne. Przyjazne. Ale też pełne bólu i cierpienia. Pamiętam, jak cię zobaczyłam po raz pierwszy. Małe, drżące, zdezorientowane, przerażone stworzenie, tkwiące w metalowej klatce. I – kiedy wzięłam cię na ręce, wtuliłam się w szczenięcy puch, zajrzałam do wielkich, brązowych, przerażonych oczu – wiedziałam, że to jesteś ty. Że to ciebie szukam. I stało się. Trzymiesięczny – mniej–więcej – szczeniak, został moim psem. A w przyszłości miał zostać moim przyjacielem.
Jeszcze wywiad z ludźmi ze schroniska. Krótki. Bardzo krótki. Tak, ma koło trzech miesięcy. Plus – minus miesiąc. Jak tu trafiła? Znaleźliśmy ją, jak na śmietniku szukała jedzenia. Jest u nas od kilku dni. Właściwie nic o niej nie wiemy. Na tym się skończyło. Nic o tobie nie wiem. Ale sporo się domyślam...
Ktoś cię bił. Tego jestem pewna. Za bardzo boisz się ludzi, żeby było inaczej. Za szybko reagujesz, kiedy ktoś podnosi gwałtownie rękę. Kto ci to zrobił? Miałaś trzy miesiące. Byłaś kulką czarnego puchu z wielkimi uszami i jeszcze większymi łapami. Byłaś słodka. Piękna. Kto cię mógł bić? Jakaś największa świnia. Ktoś bez serca i sumienia...
Znaleźli cię na śmietniku... co tam robiłaś? Po raz który przekopywałaś odpadki, żeby znaleźć coś, co da się zjeść? Robiłaś to często. I zostało ci to do dzisiaj.
I w zasadzie tyle o tobie wiem. Zostawiona gdzieś przez kogoś, komu oszczenił się pies. Może po prostu szczeniak ulicznego kundla. Potem bita, kopana przez ludzi. Ot tak – bez powodu. Znaleziona przez ludzi ze schroniska. Przygarnięta przeze mnie.
I tyle. Nic więcej nie wiem o tobie. Szkoda... może kiedyś czegoś się dowiem. Może. Może kiedyś opowiesz mi swoją historię...


Polecasz? Tak Nie
(0) Brak komentarzy
Gramatyka i formy wypowiedzi