profil

Mój ulubiony bohater literacki- Forrest Gump

poleca 85% 688 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

Moim ulubionym bohaterem jest Forrest Gump. Jest to postać literacko- fikcyjna, stworzona przez pisarza Winstona Grooma. Forrest jest narratorem i zarazem głównym bohaterem dwóch tytułów książkowych: „Forrest Gump” oraz „Gump i spółka”. Na podstawie pierwszej z nich nakręcono film który zdobył ogromną popularność, co swoją drogą rozsławiło też książkę.
Forrest Gump jest nietuzinkową postacią. Z jednej strony jest geniuszem, z drugiej, jak zresztą sam o sobie mówi- idiotą i to całkowita prawda. Od dziecka ma problemy w szkole z nauką i rówieśnikami. To sprawia, że zostaje przepisany do szkoły specjalnej, ale oczywiście nie na tym polega wyjątkowość Forresta. Wkrótce okazuje się, już w szkole średniej, że świetnie radzi sobie z fizyką oraz matematyką, podczas gdy nadal jest uważany za człowieka, mówiąc łagodnie, niegrzeszącego rozumem. Ponieważ był bardzo dobrze zbudowany zwrócił na siebie uwagę trenerów futbolu amerykańskiego i został powołany do drużyny i w tej dziedzinie odniósł swój pierwszy życiowy sukces. Mimo że zupełnie nie rozumiał taktyki i trener wciąż musiał mu uświadamiać, co ma robić, odkryto jego kolejny talent- bieganie. Był tak szybki, że nikt nie potrafił go dogonić i dzięki niemu szkolna drużyna zaczęła wygrywać mecz za meczem, co zaowocowało zdobyciem mistrzostwa szkół średnich, co zawdzięczano w dużej mierze właśnie Forrestowi. Niestety, Forrest nie mógł kontynuować kariery futbolisty, bo oblał egzaminy i nie otrzymywał już stypendium. Ponieważ wiek poborowy Forresta przypada na lata 50 XXw. zostaje on, jak tysiące innych mężczyzn wysłany na wojnę w Wietnamie. Zdobywa tam przyjaciela- Bubbę, który umiera na pole bitwy, lecz będzie miał on, jak się później okazuje ogromny wpływ na jego życie, zresztą tak samo jak porucznik Grant. Forrest cechuje się ogromną odwagą ratując życie wyżej wspomnianemu porucznikowi i sam sprawia, że oddział Wietnamczyków wycofuje się z pola walki, za co zostaje odesłany do kraju i ma zostać uhonorowany specjalnym orderem. Kiedy już myślimy o Gumpie jako zawodowym wojskowym, on, nie wiedząc co powiedzieć na uroczystym wręczaniu medali stwierdza: „chce mi się siku”. Mimo tego wypadku, z racji swoich dokonań wyznaczono go do zachęcania młodzieży w szkołach średnich do udziału w wojnie. Jednak forrest, niestety, nie potrafi w ogóle myśleć samodzielnie i gdy tylko zostaje zadane mu pytanie, „co pan ogólnie myśli o wojnie” on odpowiada tak, jak myśli: „wojna to jedno wielkie gówno”. Później, przeżywając wiele perypetii, trafia przypadkiem do więzienia, gdzie znów zostaje odkryty talent w dziedzinie fizyki kwantowej i szybkiego liczenia. Rząd chcąc wykorzystać jego niesamowity talent, proponuje mu pracę w NASA w zamian za skrócenie wyroku. Forrest, nie zastanawiając się nad skutkami, zgadza się. Wkrótce zostaje wysłany w kosmos, gdzie chociaż przez całą wyprawę, realizowaną przez stację telewizyjne, chcąc nie chcąc robi z siebie idiotę, w ostatecznym rozrachunku ratuje załogę lotu przed śmiercią. Prom kosmiczny ląduje awaryjnie w indonezyjskiej dżungli, zamieszkanej przez dzikusów, lecz szczęśliwym trafem jeden z nich był wcześniej kształcony przez Amerykanów na uniwersytecie w Yale, by dowodzić swoją wioską. Jednak radość załogi okazuje się przedwczesna gdyż król wykorzystuje ich jako niewolników. W tych okolicznościach zostaje odkryty kolejny talent Amerykanina, jakim jest gra w szachy. Forrestowi który dopiero co poznał tą grę, nie sprawia żadnego problemu wygrywanie z królem wioski, który na uniwersytecie był niepokonany. Wkrótce udaje się mu wydostać z niewoli w Afryce i wraca do Stanów. Jednak, nie mając co ze sobą począć, w imię przyjaźni z Bubbą, kolegą zmarłym w Wietnamie, postanawia rozpocząć hodowlę krewetek, co poprzysiągł Bubbie „na łożu śmierci”. Głupi jak zwykle ma szczęście i hodowla „krewetków” jak sam on zwykł mawiać, zaczęła przynosić rekordowe obroty i okazało się że oprócz szczęścia, Forrest ma żyłkę do interesów. Zatrudnia swoich byłych kolegów których spotkał w różnych etapach życia, szczerze nie myśląc o zyskach, jednak o tym by móc pomóc swoim przyjaciołom. Niestety, to wkrótce go gubi i firma bankrutuje a Gump zostaje pozbawiony pracy, pieniędzy oraz domu. Pewnego dnia, siedząc na chodniku w parku wyciąga z kieszeni dawno zapomnianą harmonijkę i zaczyna na niej grać. Ludziom tak spodobała się muzyka wykonywana przez niego, że wkrótce staję się bardzo znany i mnóstwo ludzi przychodzi do parku tylko po to, by móc posłuchać Forresta.
Forrest Gump miał niesamowite życie. Mimo tego że, a raczej może właśnie dlatego, że był człowiekiem o bardzo niskiej inteligencji, dokonał tylu rzeczy, że nikt nie znając go osobiście nie uwierzyłby w jego historię. Był jednocześnie mistrzem szachowym, odznaczonym wojskowym, graczem futbolu, milionerem produkującym krewetki i utalentowanym muzykiem. Trudno uwierzyć, że jednocześnie ten sam człowiek, oprócz imania się jednocześnie tylu zawodów, odznaczał się szczególnie niską inteligencją, nie potrafił mówić poprawnie w ojczystym języku, nie potrafił czytać nut i nie umiał zapamiętać nazw figur szachowych. Jednak miał ogromne serce i może, chociaż był naiwny i rozumował czasami jak dziecko, to właśnie dlatego często zachowywał się, w niektórych sytuacjach lepiej niż inni ludzie. Nigdy nie chwalił się swoimi umiejętnościami jak np. orderem zdobytym w czasie wojny, ale za to uczciwie przyznawał, że jest idiotą. Myślę, że nie mogłem lepiej wybrać, wybierając Forresta Gumpa na mojego ulubionego bohatera, ponieważ trudno znaleźć ciekawszą i bardziej intrygującą postać.

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 4 minuty

Ciekawostki ze świata