profil

Motyw śmierci w literaturze średniowiecza i renesansu

poleca 83% 913 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

W literaturze staropolskiej występowały m.in. epoki średniowiecza i renesansu, które różniły się między sobą filozofią życia, spojrzeniem na świat, człowieka a przede wszystkim różnym stosunkiem do Boga, życia i śmierci.

W poszczególnych okresach pisarze i twórcy propagowali różne ideały, wzorce osobowe, dawali rozmaite propozycje na to jak żyć, jakim być człowiekiem, w co wierzyć. Wydawać by się mogło, że o losie człowieka decyduje on sam, jednak tak nie jest i nie było. Stosunek człowieka do Boga, życia i śmierci jest i był, bowiem kształtowany poprzez normy religijne, prawne i moralne, jakie obowiązują wśród ludzi, którzy nas otaczają i w społeczeństwie, w jakim żyjemy.

I tak wpływy wywierane na człowieka w poszczególnych epokach były diametralnie różne. Spójrzmy na epokę średniowiecza, w której powstające utwory miały charakter religijny. Wynikało to głównie z tego, iż dla ludzi tamtej epoki nie liczyło się życie doczesne, lecz osiągnięcie zbawienia wiecznego. Uważano Boga za najwyższą władzę i wartość, należało się go bać, odczuwać przed nim niezmiennie respekt. Ludzie zdawali sobie sprawę ze śmiertelności, co skłaniało ich do refleksji, czego odzwierciedleniem było ukazywanie śmierci nie tylko w literaturze, ale i w sztuce. Mimo iż śmierć była końcem życia na ziemi, wierzono, że daje ona początek lepszego i doskonalszego życia wiecznego.

Charakterystycznymi dla tamtej epoki były dwa oblicza śmierci: śmierć człowieka cnotliwego i grzesznego. Śmierć tego drugiego wiązała się z męką i cierpieniem natomiast śmierć człowieka cnotliwego była czymś ze wszech miar słusznym i zasługującym na pochwałę. Ludzie wyobrażali sobie śmierć na wiele sposobów, jednak najczęstszą formą, w jakiej występowała i w jakiej ludzie ją sobie utożsamiali była: kościotrupem z kosą w ręku, rozkładającymi się zwłokami, paradami trupów czy tańcem kostuchy. We wszystkich tych i jakże różnych wyobrażeniach śmierci przewija się niezmiennie kilka jej motywów takich jak:
-„ars mariendi”, czyli sztuka umierania, która najlepiej ukazana została w utworze pt. „Pieśń o Rolandzie” gdzie mowa jest o tym, że człowiek powinien przygotować się do jej nadejścia tak, aby umrzeć godnie, jak chrześcijanin. Pomimo wszelkich cierpień bohater nie dramatyzuje i nie boi się tego nieodwracalnego momentu, czeka na niego z największym spokojem. Wdrapuje się na pagórek, aby być bliżej Boga, robi rachunek sumienia i prosi Go o przebaczenie, oddaje Mu swą rękawicę czyniąc się w ten sposób Jego wasalem, co jest dowodem prawości i odwagi, czym zasłużył sobie na wieczną chwałę i zbawienie.
-„memento mori”, co znaczy „pamiętaj o śmierci”. Motyw ten zaobserwować możemy w utworze „Rozmowy mistrza Polikarpa ze śmiercią”, gdzie śmierć opowiada Polikarpowi o swej potędze, wobec której wszyscy ludzie są sobie równi. Przypomina ona, że każdy niezależnie od swego majątku, stanowiska czy wiary spotka się z nią osobiście. Śmierć nie oszczędza nikogo. Występuje tu również motyw „dance macabr”, który jest wyobrażeniem tanecznego kręgu, w którym złączeni są na przemian zmarli i żywi. Śmierć wybiera z niego ofiary nie patrząc na płeć, status społeczny i majątkowy czy wykształcenie, co symbolizuje równość przed nią i bezsens dbania o wartości materialne, gdyż są one dla śmierci bezwartościowe.

Inne wyobrażenia o śmierci mieli tacy średniowieczni filozofowie jak św. Augustyn czy Franciszek z Asyżu, którzy uważali, że najważniejsze jest poznanie Boga i własnej duszy, że ubóstwo jest wyrazem miłości do bliźniego, zaś miłość prowadzi do doskonałości wewnętrznej, a ta do świętości, co doskonale widać w utworze „Legenda o świętym Aleksym”.

Te literackie obrazy śmierci pokazują, że każdy w jej obliczu jest samotny, zdany tylko na siebie. Nikt nie może "umrzeć za kogoś", ponieważ nie da się oszukać czy pokonać śmierci. Całe życie ludzi średniowiecznych podporządkowane było momentowi śmierci i trosce o życie wieczne w niebie. Można zaryzykować stwierdzenie, że zakończenie życia doczesnego i przejście na tamten świat było najchwalebniejszym i najbardziej oczekiwanym momentem ludzkiej egzystencji.

Renesans to epoka, która przezwyciężyła poglądy na świat i człowieka wieków średnich. Nazwa epoki oznacza też powrót do pewnych wzorców literatury antycznej, do filozofii, czyli życia, myślenia wolnego od ograniczeń narosłych w średniowieczu. Inne było spojrzenie na świat i na człowieka renesansu.

Średniowieczne hasło "memento mori" w dobie renesansu ustąpiło nowemu: "carpe diem", czyli "chwytaj dzień". Ludzie zapragnęli żyć dostatnio, budowali pałace, wygodnie meblowali mieszkania. Człowiek w okresie renesansu znalazł się w centrum uwagi. I tak wzięła swój początek nazwa głównego prądu umysłowego epoki- humanizmu. Był to prąd umysłowy epoki, mający na celu poznanie i wszechstronny rozwój osobowości człowieka. Głównym hasłem tego prądu były słowa Terencjusza: " Człowiekiem jestem i nic, co ludzkie nie jest mi obce". Nastąpiło odejście od wzorców katolickich, teraz liczyło się życie doczesne. Ludzie zaczęli mieć inny stosunek do Boga, w którym przestano widzieć sędziego, a ujrzano budowniczego świata, dawcę wszelkich łask. Bóg bowiem nie oczekuje ofiar, lecz wdzięczności i modlitwy, jawił się jako przyjazny, kochający ludzi i wybaczający ojciec, który stworzył zachwycająco piękny świat opisany m.in. przez Kochanowskiego w „Pieśni XXV”, która jest pochwałą niewidzialnego Boga poprzez pochwałę widzialnego świata.

Elementem porządku świata jest ład panujący w naturze. Przemienność pór roku, wskazująca na cykliczność czasu, ciągłe odradzanie się życia jest regułą wyznaczającą bieg świata. Budowniczym tego wspaniałego porządku jest Bóg, przedstawiony na podobieństwo artysty, kreatora. Człowiek renesansu stara się żyć w zgodzie ze wszystkim, co go otacza. Uwielbia przyrodę, potrafi się nią zachwycać i z niej korzystać. Jest zarazem wdzięczny Bogu za to wszystko, gdyż wie, że to wszystko jest Jego darem. Takie podejście do życia pokazuje nam J. Kochanowski m. in. we fraszce „Na lipę”.

Pisał on również o sprawach dla niego trudnych, np. o bólu, cierpieniu, rozpaczy, które zawarł w trenach. Są one dowodem na to, że poglądy, które głosił na temat ludzkiego życia, nie wytrzymały konfrontacji z realiami świata rzeczywistego. Tak więc dzieło zamyka poeta stwierdzeniem, że człowiek w każdej sytuacji, dobrej i złej, powinien zachować się po ludzku. Zgodnie z ludzką naturą: w nieszczęściu płakać, a w szczęściu się radować.

Reasumując stwierdzić trzeba, iż śmierć jest rzeczą nieuniknioną i zawsze budzącą w ludziach pewien rodzaj lęku. W okresie średniowiecza śmierć, traktowana była jako most pomiędzy dwoma światami. W okresie późniejszym, w dobie renesansu nabrała zgoła innego znaczenia, zaczęto ją traktować jako rzecz nieuniknioną, zaczęła napawać większym lękiem i strachem niż dotychczas. Pomimo jednak różnych sposobów, w jakich poeci starali się śmierć przedstawić i to niezależnie od okresu czy epoki, w jakiej żyli i tworzyli na pytanie, czym ona tak naprawdę jest, odpowiedzieć musimy sobie sami, podług naszych przekonań, wierzeń i oczekiwań.

Podoba się? Tak Nie
(0) Brak komentarzy

Treść zweryfikowana i sprawdzona

Czas czytania: 6 minut