profil

Streszczenie "Krzyżaków" H. Sienkiewicza.

poleca 83% 1108 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

Rycerz ślubuje dziewczynie miłość i zemstę za krzywdę - Krzyżacy zabili jej matkę. Akt miłosnej przysięgi, wplątany w wojenny konflikt z zakonem krzyżackim, przeradza się w walkę na śmierć i życie ze sprawcą tragedii dziewczyny. Miłość, honor i wiara karmi się zemstą. Rycerz staje się krwawym mścicielem, okrutnikiem podobnym swemu wrogowi. Przychodzi jednak opamiętanie i dzięki miłości odwet przemienia się w ekspiację. Wtedy to Zło zostaje ostatecznie pokonane w sprawiedliwej walce, a Los wyznacza nagrodę i karę.

Przełom XIV-go i XV-go wieku. Pod pozorem chrześcijańskiej misji zakon krzyżacki prowadzi krwawą ekspansję na ziemiach polskich, litewskich, żmudzkich, w Prusach i Inflantach.

Młody, szlachetny rycerz, Zbyszko z Bogdańca, bohater wojny krzyżacko-litewskiej zakochuje się w dwunastoletniej dziewczynie, której dziecięca psychika jest skażona tragedią: na jej oczach Krzyżak zabił matkę. Rycerz ślubuje Danusi zemstę: rzuci jej do stóp trzy pawie grzebienie ścięte z hełmów pokonanych Krzyżaków. Ojciec dziewczyny, Mazur Jurand ze Spychowa, zawiaduje pogranicznym grodem, nęka mściwie Zakon. Traf chce, że Zbyszko wkrótce staje oko w oko z zabójcą matki Danuśki - komturem von Lichtensteinem. Porywczy, naiwny rycerz chce zabić wroga, lecz ten okazuje się być chroniony poselskim immunitetem. Chłopak zostaje skazany na śmierć.

Lecz przed mieczem kata ratuje go ukochana: według starego prawa wyrok nie może być wykonany, gdy skazaniec ma stanąć na ślubnym kobiercu. Zbyszko zostaje ułaskawiony. Lichtenstein poczytuje sobie to za potwarz rzuconą Zakonowi - przysięga zemstę. Niestety, miłość Zbyszka i Danuśki nie może się spełnić w małżeństwie: dziewczyna została przeznaczona przez ojca do klasztoru. Zrozpaczony Zbyszko wraca ze swoim stryjem do rodzinnego Bogdańca - Maćko jest ranny od zdradzieckiej krzyżackiej strzały. Tu, w podupadłym majątku - o odnowieniu którego marzy stary rycerz - Zbyszko spotyka dawną przyjaciółkę z dzieciństwa. Krzepka Jagienka jest przeciwieństwem kruchej, trochę nie z tego świata Danuśki. Między młodymi zaczyna iskrzyć uczucie i pragnienie. Zbyszko opuszcza Bogdaniec, by nie ulec pokusie; wyrusza na Mazowsze, gdzie na dworze książęcym przebywa jego narzeczona. Po drodze spotyka zachodniego rycerza, Lotaryńczyka Fulko de Lorche, który zawędrował w te strony w poszukiwaniu smoka i niewiernych Saracenów. Początkowa niechęć przemienia się w przyjaźń, gdy Zbyszko ratuje Lotaryńczyka, narażając swoje życie podczas polowania na tura. Zbyszko i Danusia łamią śluby Juranda - stają przed ołtarzem.

Ale miłość nie zostaje spełniona i napotyka na nową tragiczną przeszkodę: nadchodzi wiadomość, że ojciec dziewczyny został ciężko ranny w pożarze Spychowa, pragnie widzieć swą córkę. Dramatyczne wieści okazują się podstępem uknutym przez Lichtensteina. Krzyżak porywa dziewczynę. To zemsta na Zbyszku i na okrutnym Jurandzie. Gdy młody rycerz dowiaduje się o porwaniu, wyrusza na poszukiwanie żony. Po drodze wstępuje do ponurego Spychowa - okolonego czaszkami jeńców, wypełnionego jękami krzyżackich więźniów. Zbyszko chce błagać teścia o przebaczenie, jako że złączył się małżeństwem z Danusią wbrew jego woli. W istocie, Jurand poczytał tragedię swego dziecka jako zemstę Boga za załamanie złożonych ślubów. W Spychowie, Zbyszko dowiaduje się, że Jurand wyruszył samotnie do twierdzy w Szczytnie, by żebrać Krzyżaków o uwolnienie córki: Lichtenstein zwabił śmiertelnego wroga, mówiąc Jurandowi, że Danuśka jest w jego rękach.

Zbyszka ogarnia żądza odwetu: tak jak Lichtenstein pojmał jego żonę i teścia jako zakładników, tak i on porywa dwóch Krzyżaków czyniąc z ich głów zastaw życia swoich bliskich. Książę Mazowiecki nakazuje uwolnić zakładników. Uświadamia Zbyszkowi, iż niebezpiecznie zbliża się do podstępnych metod Zakonu, które nie mają nic wspólnego z chrześcijańskim miłosierdziem. W tym samym czasie Jurand - mimo iż upokorzył się przed Zakonem - zostaje przez Lichtensteina poniżony do reszty: komtur zwraca mu jakąś obłąkaną dziewczynę jako jego córkę, jakoby przemienioną przez szatana. Jurand wpada w szał i dokonuje rzezi na Krzyżakach. Zostaje wtrącony do lochu. Przeor, Zygfryd de Lowe - starzec, którego nękają religijne wątpliwości co do metod krzewienia wiary przez Zakon - wysyła swojego ukochanego podopiecznego brata na mazowiecki dwór. Rotgier ma wymóc na księciu rekompensatę, za uczynione przez Juranda szkody.

Zbyszko nie daje wiary Rotgierowi, oskarża Krzyżaków o oszustwo, wiarołomstwo i o porwanie jego żony. Zakonnik wyzywa młodego rycerza na sąd boży - pojedynek, w którym sam Bóg rozstrzyga po czyjej stronie jest prawda. Zbyszko zabija Rotgiera. Zdobywa pierwszy ślubowany Danusi pawi czub. Jednocześnie rycerz - mimo iż zwyciężył - zaczyna wątpić w istnienie boskiej sprawiedliwości. Fulko de Lorche morduje krzyżackich pachołków i proponuje przyjacielowi udać się do Szczytna w ich przebraniu - podstępem, takim, jaki stosuje wróg. Zbyszko i de Lorche eskortują zwłoki Rotgiera do samej krzyżackiej twierdzy, gdzie więziona jest Danuśka i Jurand. Przeor wysłuchuje relacji o śmiertelnym pojedynku, nie wiedząc, że stoi przed zabójcą ukochanego zakonnego brata. De Lowe, oszalały z bólu, rozpaczy i nienawiści, rozkazuje oślepić Juranda, wyrwać język i uciąć prawą dłoń. Zbyszko zostaje rozpoznany przez Lichtensteina. Jednakże dzieje się rzecz niezwykła: komtur puszcza wolno wroga. Obiecuje, że kiedyś staną naprzeciw siebie w równej walce. Ten akt litości jest upokorzeniem i uszczerbkiem na honorze Zbyszka. Jednocześnie między przeciwnikami zawiązuje się nić dziwnej relacji: z jednej strony nienawiść, z drugiej podziw. Zbyszko zaimponował Krzyżakowi jako zwycięzca bożego sądu, Lichtenstein zaimponował młodemu rycerzowi wspaniałomyślnością. Na wpół obłąkany de Lowe wywozi ukradkiem ze Szczytna Danuśkę uwięzioną w klatce, jak zwierzę. Lichtenstein rusza za starcem - przestaje mu ufać.

Gdy Maćko i Jagienka dowiadują się losach Zbyszka, Danuśki i Juranda, wybierają się z Bogdańca do Spychowa. Po drodze napotykają ślepego, niemego żebraka z uciętą prawicą. To Jurand.

Poszukiwania uwięzionej Danusi zawiodły Zbyszka na Żmudź, gdzie trwa wojna z Krzyżakami. Rycerz dowodzi oddziałem nieokiełznanych piechotników. De Lorche jest przerażony na wpół barbarzyńcami, podobnymi niewiernym Saracenom, których miał onegdaj zwalczać. W czasie krwawej potyczki, Zbyszko natrafia na ślad, który prowadzi go do miejsca uwięzienia Danuśki. Znajduje się ona w asyście Zygfryda de Lowe i Lichtensteina. Komtur zaczyna wątpić w sens wędrówki bez celu, z więźniem-dziewczyną, udręczoną strachem i głodem, przy boku szaleńca. Zbyszko i Lichtenstein stają twarzą w twarz do pojedynku. Pęka miecz Krzyżaka. Teraz Zbyszko oddaje wrogowi swoją litość puszczając go wolno. Jednakże obaj przysięgają sobie skrzyżować żelazo na bożym sądzie. Danuśka straciła kontakt ze światem. Zygfryd zostaje pojmany - Zbyszko zamierza rzucić ciemiężyciela dziewczyny pod nogi Juranda.

Danuśka umiera tuż przed Spychowem. Nad jej trumną staje dwóch mścicieli: mąż i ojciec. Czy jednak mścicieli? Jurand każe puścić wolno oprawcę swej córki. Zbyszko odprowadza Zygfryda de Lowe do granic Spychowa. Obłąkany Krzyżak bierze rycerza za widmo śmierci i wiesza się na przydrożnym drzewie. Zbyszko ścina pawi czub z hełmu wisielca. Zatyka dwa pióropusze za krzyżem grobowca Danuśki - pozostał jeszcze jeden do spełnienia ślubów. W parę dni później umiera Jurand. Zbyszko zapada się w siebie, w apatii, w żałobie. Jagienka namawia go, by wyruszył na wojnę i tam znalazł ukojenie: zwycięstwo nad samym sobą lub śmierć. Zbyszko rusza samotnie na Litwę.

Już nie jeden pawi czub, a cały ich krwawy puklerz jest zdobycznym trofeum. Zbyszko zdobywa je w okrutny sposób. Ze szlachetnego paladyna, czy nawet sprawiedliwego mściciela przeistoczył się w krwiożerczego okrutnika. Gdy wraca z wojennej wyprawy do Spychowa, przywozi stryjowi bogate łupy, jeńców wtrąca do wilczych jam, a bukiet ślubowanych pawich czubów składa na grobie żony. Jednak spełnienie przysięgi nie przynosi ulgi. Zemsta nie zagoiła ran. Czy dlatego, że nie napotkał i nie zgładził Lichtensteina? Zbyszko staje się ponury, milczący, jakby zatracił do końca w pomście poczucie rzeczywistości, jakby był zatruty jadem nienawiści. Nie widzi świata, ludzi, nie dostrzega miłości, którą otacza go Jagienka.

Jednakże któregoś dnia wydarza się cud - niczym dany przez Danuśkę znak, omen. Staje się to, gdy Zbyszko zdejmuje z nagrobnego krzyża puklerz zdobycznych pióropuszy. Coś się w rycerzu przełamuje, odradza: Zbyszko dostrzega, że jest wiosna, odzyskuje zmysły, czuje woń roślin, widzi, że kobieta, która dogląda grobu jego żony jest w nim zakochana. Zbyszko każe uwolnić jeńców, pogrzebać czaszki wroga zatknięte na częstokole, opuszcza Spychów, który tchnie już nie klątwą nienawiści, a jakimś nowym życiem.

Bogdaniec odbudowany. Jagienka i Zbyszko mają się ku sobie, gdy nadchodzą wici, że wybuchła wojna. Zbyszko rusza na nią w nadziei, iż jest to sprawiedliwy przyczynek do ostatecznej rozprawy ze Złem. Pole bitwy pod Grunwaldem jest dla niego owym sądem bożym, który poprzysięgli sobie z Lichtensteinem. I rzeczywiście - dwaj śmiertelni wrogowie natykają się na siebie w bitwie, jednak nie dane im jest stoczyć ostatecznej walki. Dopiero, gdy rzeź dogorywa, a pole ścieli się krzyżackim trupami, Zbyszko i Kuno von Lichtenstein odnajdują się, by stoczyć morderczy pojedynek. Walka jest honorowa i sprawiedliwa. Lecz gdy Krzyżak próbuje zgładzić Zbyszka podstępem - ginie ugodzony własnym mieczem. Zbyszko ucina pawi czub. Nie zabiera trofeum, odrzuca je trupowi.

Gdy Zbyszko wraca do Bogdańca, widzi w poświacie słońca czekającą na niego tam Jagienkę... ale też i postać bawiącej się na podworcu dziewczyny, prawie jeszcze dziecka...

Podoba się? Tak Nie
Sprawdzone hasła:
Komentarze (48) Brak komentarzy
26.11.2007 (17:53)

bardzo dokladna ta praca ratuje mi zycie

5.11.2007 (19:21)

dzięki!!!! przeczytałem.książki w ogóle nie zacząłem

spox

3.11.2007 (10:42)

Taka ma ła uwaga: w bitwie pod Grunwaldem Lichtenstein nie walczy ze Zbyszkiem, tylko z krzyżakiem walczy Maćko. A poza tym jest oki :)

Treść zweryfikowana i sprawdzona

Czas czytania: 8 minut