profil

"Syzyfowe prace" jako powieść o dorastaniu.

poleca 82% 896 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

W powieści Stefana Żeromskiego pt. „Syzyfowe prace” spotykamy bohatera zbiorowego, którym jest młodzież polska żyjąca pod zaborem rosyjskim. Autor przedstawił w swym utworze młodych ludzi zmagających się nie tylko z własnymi problemami i uczuciami, ale także z wszechobecną rusyfikacją, która miała zabić w nich poczucie polskości. Należy zaznaczyć, iż kształtowanie się w takich warunkach właściwych postaw wśród młodzieży było bardzo trudne . Od wczesnego dzieciństwa stykano się w szkole z nienawiścią do wszystkiego co polskie. W takich właśnie warunkach bohaterowie, reprezentujący w powieści młodzież: Marcin Borowicz, Andrzej Radek i Bernard Zygier, przechodzą okres dojrzewania.

Ich rozwój psychiczny i umysłowy oraz zdarzenia, które temu towarzyszyły powodują, że „Syzyfowe prace” możemy nazwać „powieścią o dorastaniu”.

Spróbuję udowodnić to przedstawiając kilka argumentów.

Pierwszym z nich jest ukazanie przez autora losów bohaterów od wczesnego dzieciństwa do ukończenia gimnazjum. Marcina Borowicza poznajemy jako chłopca zaczynającego naukę w szkole początkowej w Owczarach. Świadczy o tym cytat: „Był to duży, tęgi i muskularny chłopak ośmioletni, z twarzą nie tyle piękną, ile rozumną i miłą”. Następnie w miarę upływu czasu obserwujemy jego rozwój fizyczny i umysłowy. W gimnazjum zmienił się nie tylko wygląd Marcina, ale także jego poglądy na rzeczywistość, która go otaczała.

Początkowo ulegał działaniom rusyfikacyjnym nauczycieli, ale jego wrodzona inteligencja pozwoliła mu dostrzec kim naprawdę jest. Pod wpływem recytacji „Reduty Ordona” przez Bernarda Zygiera nastąpiła w nim moralna przemiana.

I tu możemy zaobserwować jak młody człowiek dorasta, zmienia swoje poglądy i nabiera doświadczenia życiowego. Zdaje sobie sprawę, że dojrzewającej młodzieży brakuje wzorów do naśladowania. Zadaje więc przepełnione goryczą pytanie: „Po cóż to wszystko ludzie robią, po co czynią dobrowolnie na złość słabszym spośród siebie, dzieciom? Toż to jest pomoc udzielona młodości przez wiek i rozum dojrzały? Nic, tylko mściwe, obłudne, a umyślne łganie, gdzie się da, podstawienie nogi, żebyś upadł i żebyś się rozbił”.

Pragnę też zwrócić uwagę, że dorastająca młodzież sama znalazła sposób na przeciwstawienie się rusyfikacyjnym działaniom zaborców. Potajemnie spotykano się „na górce” u Gontali, gdzie czytano „rzeczy zabronione ze zdwojoną starannością, uczono się ich namiętnie i z uniesieniem”. Młodzi konspiratorzy: Borowicz, Zygier, Radek, Walecki i inni studiowali literaturę polską: Mickiewicza, Słowackiego, Kochanowskiego, a także Dantego, Szekspira, Balzaka. Świadczy to o ich dojrzałości i narastającej świadomości narodowej.

Wrażliwość na piękno literatury polskiej wyraża cytat: „Gdy Borowicz przeczytał „Dziady”, nie był w stanie z nikim mówić. Uciekł do najbliższego lasu i błąkał się tam pożerany przez nieopisane wzruszenie”. Poprzez czytanie zakazanych utworów młodzi ludzie kształtowali w sobie poczucie polskości i patriotyzmu.

Zrozumienie pojęcia przynależności do narodu polskiego wpłynęło na dalsze losy młodych ludzi.

Następnym argumentem świadczącym o tym, iż „Syzyfowe prace” są powieścią o dorastaniu młodzieży jest zmieniający się stosunek uczniów do religii.

Obserwując Marcina Borowicza dochodzimy do wniosku, że religijność ulegała przemianom w kolejnych etapach jego życia. Od bezkrytycznego, nawykowego uczestniczenia w mszach i nabożeństwach w okresie dzieciństwa, poprzez wielką i wzruszającą pobożność po śmierci matki, aż do materializmu i ateizmu.

Świadczy o tym cytat: „Borowicz był poniekąd specjalistą od ateizmu”.

Warto również zauważyć, że dojrzewanie młodzieży przejawiało się również w ich pierwszych doznaniach miłosnych. Przykładem takich młodzieńczych uczuć jest miłość Marcina Borowicza do Anny Stogowskiej - „Biruty”. Choć nie padło między nimi ani jedno słowo, to wiemy, że darzyli się wielkim uczuciem. Codzienne spotkania w parku nadawały ich miłości niepowtarzalny nastrój, który oddają słowa: „Oczy „Biruty” zwyciężone i bezwładne przywitały miłosne wejrzenie… W tym uścisku spojrzeń przetrwali nadziemskie chwile”.

Czy można nie zgodzić się ze słusznością stwierdzenia, że „Syzyfowe prace” są powieścią o dorastaniu? Uważam, że przedstawione przeze mnie argumenty nie dają ku temu podstaw.

W powieści dostrzegamy portret młodzieży żyjącej w ciężkich czasach zaborów. Dorastanie w takich warunkach było bardzo trudne. Brak wzorów do naśladowania i usilne starania rusyfikacyjne sprawiły, że pokolenie Marcina Borowicza wzrastało w atmosferze pogardy dla kraju, historii i kultury Polski.

Uważam, że powinniśmy podziwiać ówczesną młodzież za to, że mimo wielu wysiłków pedagogów i wcześniejszego oczarowania rosyjskością potrafiła odnaleźć swoją własną tożsamość narodową. Mogło to nastąpić tylko na skutek procesu dorastania, doskonalenia się i kształcenia. Dzięki takiemu rozwojowi umysłowemu młodzież szybko uczyła się polskości.

Podoba się? Tak Nie
Sprawdzone hasła:

Czas czytania: 4 minuty

Gramatyka i formy wypowiedzi