profil

Charakterystyka ludności Warszawy w "Lalce".

poleca 83% 1160 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

„Oto miniatura kraju – myślał – w którym wszystko dąży do spodlenia i wytępienia rasy. Jedni giną z niedostatku, drudzy z rozpusty. Praca odejmuje sobie od ust, ażeby karmić niedołęgów; miłosierdzie hoduje bezczelnych próżniaków, a ubóstwo nie mogące zdobyć pieniędzy na sprzęty otacza się wiecznie głodnymi dziećmi, których największą zaletą jest wczesna śmierć”
Ludność Warszawska w XIX w. była bardzo zróżnicowana. Od zamożnej arystokracji, przez szlachtę i mieszczaństwo po najniższą klasę społeczną – zubożały lud miejski.
Wydaje mi się, że najbardziej intrygującym typem była arystokracja. Ludzie ci żyli w ciągłej iluzji, odizolowani od prawdziwego życia. Ich egzystencją była wieczna zabawa, święta, wizyty, kochanki, pogoń za sensacją i rozrywką. Do tego stopnia byli wyalienowani, iż chodzili do teatru aby jeszcze bardziej oderwać się od rzeczywistości.
„Ten świat wiecznej wiosny, gdzie szeleściły jedwabie, rosły tylko rzeźbione drzewa, a glina pokrywała się artystycznymi malowidłami, ten świat miał swoją specjalną ludność. Właściwymi jego mieszkańcami były księżniczki i książęta, hrabianki i hrabiowie tudzież bardzo stara szlachta obojej płci.”
Ta „specjalna ludność” to między innymi Łęccy, baron Krzeszowski, baron Starski, książę, hrabia Anglik. Głównymi ich cechami było próżniactwo, pasożytnictwo, pogarda dla pracy i dla ludzi pracy, fałsz, zakłamanie, obłuda, a także egoizm. Nierzadko rujnowali majątki, przyczyniając się do ubożenia kraju. Byli obojętni wobec losów państwa i narodu tylko pozorując patriotyzm. Dawali zły przykład dla innych warstw społecznych, których ideałem stało się lenistwo, rozrywki i wystawne życie. Jednak najbardziej uderzającą cechą była pycha z powodu arystokratycznego pochodzenia i poczucie wyższości wobec innych warstw społecznych. Przykładem może być złe traktowanie służby choćby przez hrabię Anglika, który nie dość że wręcz gardził służącym to jeszcze sam pożyczał od niego pieniądze.
Mimo tak daleko idącej rozpusty i zepsucia, wśród arystokracji można odnaleźć także bohaterów pozytywnych takich jak prezesowa Zasławska, starsza pani, romantyczka, która uważała, że w miłości nie powinny istnieć bariery klasowe. Opiekowała się chłopami zamieszkującymi na terenie majątku.
„Dziwna kobieta” – pomyślał Wokulski patrząc na staruszkę, która umiała budzić miłość dla siebie nie tylko w sercach zwierząt, lecz – nawet ludzi.”
Następnym typem ludności warszawskiej była szlachta (ojciec Wokulskiego, Wirski) – warstwa zamierająca, która po uwłaszczeniu chłopów nie potrafiła przystosować się do nowych warunków życia, skutkiem czego trwoniła pieniądze, zadłużała się, przenosiła do miast. Dopiero następne pokolenia (p. Stawska) przyzwyczaja się do nowych warunków, podejmuje pracę i aklimatyzuje się w nowym środowisku.
Kolejna klasa społeczna to mieszczaństwo dzielące się na trzy warstwy – polskie, pochodzenia niemieckiego oraz pochodzenia żydowskiego. Mieszczanie polscy to przede wszystkim konserwatywni patrioci (Ignacy Rzecki, Klejn), nie potrafiący przyjmować nowych idei. Brakowało im inicjatywy i chęci do pracy. Nie posiadali szerszych aspiracji, nie oszczędzali, próbowali upodobnić się do arystokracji. Ponadto nie lubili i bali się mieszczaństwa żydowskiego pochodzenia (Szlangbaum, dr Szuman), które zaczęło wypierać Polaków.
„W ogóle, może od roku, uważam, że do starozakonnych rośnie niechęć; nawet ci, którzy przed kilkoma laty nazywali ich Polakami mojżeszowego wyznania, dziś zwą ich Żydami. Zaś ci, którzy niedawno podziwiali ich pracę, wytrwałość i zdolność, dziś widzą tylko wyzysk i szachrajstwo.”
Żydzi byli pracowici, przedsiębiorczy, energiczni i wytrwali. Najważniejszą dla nich sprawą było zdobywanie pieniędzy, nie przebierali w środkach. Potrafili się poniżać, ale także być aroganccy, a wszystko po to by korzystając z nadarzającej się okazji szybko się wzbogacić.
Trzecia warstwa to mieszczaństwo niemieckie (Minclowie), które cechuje precyzja, pracowitość, oszczędność. Ich życie było bardzo usystematyzowane, wypełnione rutyną.
Najniższą klasą społeczną był zubożały lud miejski (biedota Powiśla – przerażająco nędznej i zaniedbanej dzielnicy, Wysocki, Węgiełek, Maria „Magdalenka”). Rzemieślnicy i wyrobnicy bez pracy, żyjący w strasznej nędzy, skazani na głodową egzystencję. W większości pracowici, uczciwi, skromni, chcieli wyjść z nędzy, ale żeby tego dokonać potrzebowali pomocy arystokracji, którą niestety nie obchodził ich los.
Ostatnim już środowiskiem była inteligencja. To typowi pozytywiści – chcieli się kształcić, odkrywać nowe wynalazki, ale żyli w ubogich warunkach, a ponadto byli niezrozumiani przez społeczeństwo (Geist, studenci, Ochocki).
Z pewnością najtrudniej jest przypisać Wokulskiego do jednej z klas społecznych. Wywodził się ze szlachty lecz był mieszczaninem. Dorobił się majątku, a mimo to nie mógł zostać arystokratą, chociaż był bogatszy od niejednego z nich. Żył na przełomie dwóch epok romantyzmu i pozytywizmu – ukształtowany w pierwszej , a działał w drugiej. Inaczej mówiąc - był jednocześnie romantykiem przez szaleńczą miłość do Izabeli, idealizowanie jej, próbę samobójstwa, ale także pozytywistą gdyż w młodości kształcił się, jego marzeniem było wynaleźć „machinę latającą”, potrafił się wzbogacić i działać bezinteresownie.
Prus bardzo trafnie i jasno przedstawił mieszkańców Warszawy, a co za tym idzie Polski końca XIX w. Jest to pesymistyczna ocena ukazująca jak społeczeństwo polskie marnotrawiło dorobek pokoleń i niszczyło nieprzeciętne, wartościowe jednostki. Czyniąc bohatera powieści kupcem, Prus próbował obalić przesądy, domagając się od społeczeństwa polskiego szacunku dla pracy i nauki.

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 4 minuty

Teksty kultury