profil

Pojmowanie ojczyzny wśród współczesnej młodzieży a młodzieży z syzyfowych prac

poleca 85% 394 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

„Syzyfowe prace”napisane przez Stefana Żeromskiego skłaniają nas do refleksji i głębszych przemyśleń. Czytając książkę nasuwa nam się zagadnienie różnie rozumiane przez wszystkich. Chodzi o pojęcie ojczyzny wtedy i dziś przez młodych ludzi.
W czasach dzisiejszych ojczyzna znaczy dla każdego coś innego, więc można ją traktować jako pojęcie względne. Jedni odpowiadając na pytanie, czym dla nich jest ojczyzna mówią po prostu „ to państwo, w którym mieszkam”, „mój dom”, „moje miejsce zamieszkania”. Po tym możemy łatwo stwierdzić, że traktują ją powierzchniowo, bo czy nasz kraj znaczy tylko tyle, co mój dom, państwo? Przecież nie tylko to leży w gestii tego
słowa oczywiście są też tacy, którzy w dzisiejszych czasach potrafią powiedzieć, że są patriotami i w razie potrzeby walczyliby za swój kraj, a nawet oddali życie. Lecz ilu takich ludzi spotykamy, na co dzień? W czasach teraźniejszych patriotów jest coraz mniej. Ludzie potrafią wyjechać za granice i wyrzec się swojego obywatelstwa tylko po to by zarabiać więcej? Więc czy znaczy coś dla nich ojczyna? Jednak dla mnie znaczy to coś więcej niż tylko mój dom, to tradycje i obyczaje, które trwają od pokoleń. Tu są moi rodacy, rodzina i przyjaciele, historia, której nie można się wyrzec. Cały dorobek naszego narodu. Jego sztuka, kultura i literatura, której nie potrafiłbym się wyprzeć. Nie potrafię zrozumieć jak moi rodacy mogą mieć obojętny stosunek, co do tych wszystkich atutów i
znieważać ją. Młodzież nie jest taka, jaką opisuje ją Żeromski w swojej powieści.
Młodzież w niej przedstawiona nie od początku jest jej oddana. Przykładem może być Marcin Borowicz początkowo łatwo poddawał się manipulacją nauczycieli, głównie profesora Zabielskiego, który kokietował go poufałością, prywatnymi spotkaniami, życzliwym traktowaniem. Konsekwencje tego były takie, że na pewien czas ,,przeszedł na stronę” naszych zaborców.Podlizywał się, zaczął czytać literaturę rosyjską i bywać w teatrach rosyjskich. Jednak w życiu Marcina i innych uczniów najważniejszym i przełomowym momentem była lekcja języka polskiego, na której Bernard Zygier recytował "Redutę Ordona" Adama Mickiewicza. Wtedy też Marcin zrozumiał, że jego prawdziwą ojczyzną jest Polska, ją ma kochać i być jej wiernym. Razem z kolegami na ,,górce” u Gontali czytał dzieła polskich poetów i rozważał ich treść. Dzięki temu Marcin stał się dojrzałym człowiekiem. Stawił czoła profesorowi Majewskiemu, a obrzucając go błotem wyraził swoją nienawiść do polityki rosyjskiej i próby unicestwienia jego polskości. Młodzież przedstawiona w książce po odsłuchaniu „ Reduty Ordona” odnalazła w sobie prawdziwych patriotów gotowych oddać życie za kraj.
Więc co trzeba uczynić, jaki tekst wygłosić, aby z dzisiejszej młodzieży nie koniecznie uczynić zagorzałych patriotów, ale patriotów? Czy musimy przeżyć to samo, co oni, aby zrozumieć, czym dla nas jest ojczyzna? Myślę, że każdy powinien się nad tym zastanowić.

Podoba się? Tak Nie
Sprawdzone hasła:

Czas czytania: 2 minuty