profil

List Małego Księcia do Róży

poleca 88% 123 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze



Racibórz, 10.03.06

Moja droga Różo!



Wybacz mi, że Cię tak nagle opuściłem... Poczułem się samotny i spragniony przyjaźni. Miałem wrażenie, że mnie wykorzystujesz dla swoich potrzeb. Więc wyruszyłem w daleką podróż, by zrozumieć Ciebie i z perspektywy czasu spojrzeć na łączącą nas więź.
Błąkałem się po Kosmosie. Przebyłem długą drogę i poznałem wielu ludzi według mnie dziwnych i śmiesznych, którzy zamieszkiwali inne planety, aż dotarłem na Ziemię. Tutaj nauczyłem się wielu rzeczy, poznałem nowych przyjaciół i zrozumiałem, że Ty jesteś dla mnie jedyna we Wszechświecie. Uświadomiłem sobie wówczas jak bardzo Cię kocham. Jakże byłem głupi! Nie potrafiłem tego docenić! Zrozumiałem nareszcie, dlaczego mówiłaś do mnie „Jestem jedyną Różą we wszechświecie”. Pojąłem wszystkie Twoje jakże mądre słowa, oraz jakże denerwujące (po jakimś czasie) zachcianki typu: „nakryj mnie(…)”, „odkryj mnie(…)” te słowa wypowiedziane zostały, dlatego, że mnie kochasz i chciałaś w ten sposób to pokazać. Podczas wędrówki trafiłem także do ogrodu pełnego róż. Wszystkie były podobne do Ciebie. Myślałem wtedy, że mnie okłamałaś mówiąc, że nie znajdę drugiej takiej, jak Ty. Oczy otworzył mi dopiero mój przyjaciel Lis. Nigdy go nie zapomnę. Pomógł mi zrozumieć Twe słowa. Nie liczy się wygląd, ale charakter i teraz już wiem, że dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu. Pamiętam jak przyleciałaś do mnie jeszcze jako ziarenko „niewiadomo skąd”. Jaki ja byłem niemądry i niedomyślny i sam tego nie dostrzegłem. Teraz jak się zastanawiam nad Lisem to wydaje mi się on wręcz niezwykłą istotą, ponieważ powiedział mi wiele ważnych rzeczy np. o „oswajaniu” wszystko robi się niezwykle łatwe.Teraz jestem już pewny, iż mnie oswoiłaś!. Dowodem tego jest min. to, że martwię się o Ciebie, bo te wszystkie Twoje powiedzenia „mam kolce i nie boję się nawet tygrysa” służyły tylko jednemu by mi się upodobać.
Ja, odchodząc pokazałem się z najgorszej strony. Ale dzięki temu zyskałem czas na przemyślenia. Wreszcie pojąłem, że jesteś dla mnie najważniejsza. Ile bym róż zobaczył na tym świecie wiem, że żadną bym nienazwał Moją, ponieważ „każda inna róża jest podobna do stu tysięcy innych róż”, a moja z całą pewnością nie jest podobna do żadnej i na pewno mogę ją nazwać swoją. Pragnę wrócić do Ciebie. Wprawdzie popełniłem wiele błędów, lecz wyciągnąłem z nich wnioski. Jeśli jesteś w stanie wybaczyć mi, to przysięgam, że już nigdy Cię nie opuszczę.


Mały Książę

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 2 minuty