profil

Recenzja gry.

poleca 87% 102 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

Recenzja gry

THE LORD OF THE RINGS: THE TWO TOWERS [GBA]
GRIPTONITE GAMES
ELECTRONIC ARTS INC.
aRPG / gra przygodowa

Uwielbiam dzieła Tolkiena. Szczególnie „Władcę Pierścieni”, którego nie raz przeczytałem i czytać będę chyba już zawsze. Jeśli chodzi o ekranizację, to mam mieszane uczucia. Jak każdy fan,

Zawsze byłem przeciwnikiem przenoszenia bohaterów literatury/kina na łono gier komputerowo-konsolowych i jednocześnie w drugą stronę - naszych cyfrowych herosów (i heroiny) na srebrne ekrany.
Przedstawiam wam znakomity wyjątek od tej smutnej reguły. Przed Wami The Lord of The Rings: The Two Towers na GBA. Gra oparta na filmie pod tym samym tytułem (pamiętajcie - na filmie, nie na książce), nakręcony przez niejakiego Petera Jacksona. Fabuła gry (która w grze owej rzeczą najważniejszą nie jest - żeby nie było nieporozumień) zahacza o wydarzenia z „Dwóch Wież”, jak i z „Drużyny Pierścienia”. Będziemy świadkami dramatycznych wydarzeń od kopalni Morii począwszy, na bitwie o Helmowy Parów skończywszy.

Na początku wybieramy jedną z pięciu postaci (Frodo, Aragorn, Gandalf, Legolas, Eowyna) i w drogę. Każda z postaci jest inna, na przykład Gandalf para się magią, Aragorn to wojownik z krwi i kości (w końcu to potomek królów zza morza) i dysponuje innymi umiejętnościami - Legolas może przyzwać imć Gimlego (syna Gloina), a niziołek Frodo używać pierścienia. The Two Towers to typowy hack'n'slash, do złudzenia przypominający „Rogatego”. Brnąc przez lokacje i mordując masowo rozmaite monstra, zyskujemy punkty doświadczenia (na ekranie postaci jest nawet licznik ubitych przez nas wrogów - słodkie). Osiągnąwszy wymaganą ilość PD'ków awansujemy na kolejne poziomy. Co poziom dostajemy kilka punktów na rozwinięcie danej umiejętności i cechy. Izometryczny rzut kamery, ekran ekwipunku, zasobniki zdrowia i energii magicznej - ogólna koncepcja gry. Dla mnie super! Spodziewałem się (jak to zwykle bywa) prostackiej platformówki, a tu takie coś. Czuję się mile zaskoczony.

Jak na grę (dobrą) interpretującą film przystało, „Dwie Wieże” ze wszystkich sił stara się imitować to, co dane nam było zobaczyć w kinie. Twarzyczki aktorów, w ogóle wygląd postaci, przeciwników, elementy otoczenia, czy "efekty specjalne", np. po nałożeniu przez Froda pierścienia świat `morfuje`, stając się mleczno-brudno-biały, bardzo fajnie to wygląda. Biegające po ekranie ludki są świetnie animowane Plansze, po których biegamy, są wcale spore i upstrzone wszelkim dobrem (gdzie niegdzie skacze zając bądź biega szczur, na drzewach rozciągnięte są namalowane pajęczyny). Czasem pada deszcz lub śnieg. A wszystko to przy akompaniamencie świetnej oprawy dźwiękowej (motyw przewodni z „Władcy” ). Aż cieplej się na sercu robi po usłyszeniu jęku konającego orka.

Można grać w multiplayera. Masakrowanie wrogów solo jest przyjemne, jednak to, co dzieje się gdy w pole ruszy dwóch zawadiaków... po prostu nie do pobicia! Obaj gracze mogą ze sobą powalczyć (musicie wiedzieć, że w LOTR:TT można znaleźć całe tony przeróżnego ekwipunku: miecze, hełmy, talizmany, itd. zarówno magiczne, jak i zwyczajne!).
Nie ma na świecie rzeczy doskonałych, LOTR:TT ma jedną małą-dużą wadę - jest krótka. Nie martwcie się jednak, rozwijanie postaci, przechodzenie gry kolejno każdą postacią (różne ścieżki), odkrywanie bonusów, no, sporo tego, nie sądzicie???

Sądzę, że ta gra spodoba się każdemu i każdemu ją poleca

Podoba się? Tak Nie
Sprawdzone hasła:

Czas czytania: 3 minuty

Gramatyka i formy wypowiedzi