profil

Platońska teoria idei i jej krytyka przez Arystotelesa. 2 Teoria bytu św. Tomasza z Akwinu.3 Zasada Cogito ergo sum i jej znaczenie w filozofii Kartezjusza.

poleca 85% 283 głosów

Treść Grafika
Filmy
Komentarze
Platon

Platońska teoria idei i jej krytyka przez Arystotelesa.


Platon, którego prawdziwe imię to Aristokles, żył w latach 427 – 347p.n.e. Nazywany przez nauczyciela gimnastyki Platonem ze względu na szerokie ramiona, bary, jakimi się wyróżniał. Był najwybitniejszym uczniem Sokratesa. W 387r. p.n.e. założył w Atenach szkołę w gaju Akademosa, którą nazwał „Akademia”. Powszechnie uznawany jest za jednego z najwybitniejszych filozofów starożytności. Był twórcą systemu filozoficznego zwanego obecnie idealizmem platońskim. Głosił, że we wszystkich dziedzinach bytu i działania, obok pierwiastków realnych, które są przemijające, istnieją pierwiastki idealne, które są wieczne, i że pierwiastki idealne mają przewagę nad realnymi.
Dla potomnych Platon pozostanie tym, który zwrócił uwagę Europejczyków na to, że u podstaw realnego i zmiennego świata empirycznego tkwi idealna struktura, idealne pojęcia i relacje między nimi. Mówi się często, że bez Platona nie byłoby współczesnej nauki.
Podstawą systemu Platona było przyjęcie, że istnieje byt, który bezpośrednio nie jest dany. Ten prawdziwy wieczny byt to idee, a rzeczywistość materialna jest jedynie odbiciem wiecznotrwałych, niezmiennych idei. Zdaniem Platona, relacja między światem idei a światem rzeczywistym jest podobna do relacji prawdziwych przedmiotów i ich odbić w mętnym świetle. Wymagało to przyjęcia istnienia swoistego mechanizmu \"emanacji\" idei w przedmioty materialne. Mechanizm ten jest - zdaniem Platona - niedoskonały; na drodze od idei do przedmiotów materialnych następuje wiele przekłamań, podobnie jak to jest z odbiciem przedmiotów w migotliwym świetle świecy. Wyjaśnia to niekompletność, zmienność i niedoskonałość świata materialnego.
Świat idei Platon wyobrażał sobie niemal \"namacalnie\". Świat ten składał się z nieskończonej liczby idealnych i doskonałych obiektów, takich jak np. bryły platońskie, które są bardziej \"realne\" i \"rzeczywiste\" od przedmiotów materialnych. Obiekty te są \"wieczne\", co znaczy, że nie były nigdy stworzone, ani nie mogą ulec zniszczeniu. Idee tworzą hierarchię - najwyższą ideą jest idea dobra, obdarzająca inne idee bytem i poznawalnością.
Idee Platona były posokratesowską odpowiedzią na te same zagadnienia, na które przedtem odpowiadała liczba pitagorejczyków czy atomy Demokryta. I tu i tam chodziło o wyjaśnienie natury bytu. Niektóre z odpowiedzi zbliżały się do Platońskiej: bytu prawdziwego nie pojmowały na podobieństwo rzeczy. Jednak była zasadnicza różnica: tamte dawniejsze doktryny pojmowały byt prawdziwy jako należący do świata materialnego, zaś idee Platońskie znalazły się poza nim. Idee stanowią odrębny świat.
Platon przyjmował, że istnieją dwa rodzaje bytu: byt poznawany przez zmysły i byt poznawany przez pojęcia, zniszczalny i wieczny, zmienny i niezmienny, realny i idealny, rzeczy i idee.
Mówił, że byt to tylko to, w czego naturze leży, aby być i dlatego nie może przestać być. Przy takim rozumieniu bytu, rzeczy nie są już bytem, bytem są wieczne i niezniszczalne idee. Jedynie idee istnieją, a o rzeczach można tylko powiedzieć, że stają się. Filozof nawiązuje tu do metafory jaskini. Mówi, że jesteśmy w słynnej paraboli, podobni do jeńców, uwięzionych w jaskini i zwróconych twarzami do jej wnętrza. Z tego co się dzieje na zewnątrz jaskini możemy widzieć jedynie cienie. Znamy bowiem bezpośrednio rzeczy, te zaś są cieniami idei. Ostatecznie stwierdził, że nie ma dwóch rodzajów bytu, lecz jest tylko jeden, mianowicie idee.
Platon miał swoich zwolenników, ale też i przeciwników. Opozycja przeciw jego filozofii rozpoczęła się już za jego życia. Zapoczątkował ją Antystenes i szkoła megarejska, ale najradykalniej podjął ja, wkrótce po śmierci Platona, najwybitniejszy jego uczeń-Arystoteles. Świat uważa on za w pełni realny. To co dla Platona jest jaskinią, dla Arystotelesa jest realne.
Zarzucał on Platonowi dwie rzeczy. Po pierwsze, że idee są fikcjami; idee, którym Platon przypisywał istnienie obok rzeczy, są według jego przeciwnika zdwojeniem rzeczy. Platon nie umiał nawet podać, jakie są idee: czy tylko idee substancji, czy także jakości, liczb i stosunków. Arystoteles mówi, że rozumowanie jakim posługiwał się Platon prowadzi do absurdu. Bo jeżeli istnieje idea odpowiadająca własnościom wszystkich ludzi, to dalej musi istnieć idea wyższego stopnia, odpowiadająca wspólnym własnościom ludzi oraz idei człowieka, i tak w nieskończoność. Drugi zarzut Arystotelesa polega na tym, że idee nie tylko są fikcjami, ale fikcjami bezużytecznymi. Są bezużyteczne, bo nie wyjaśniają faktów.



Teoria bytu św. Tomasza z Akwinu.

Św. Tomasz, teolog, filozof, uczony i przyrodnik wywodzący się z tradycji scholastycznej. Jeden z najwybitniejszych myślicieli w dziejach chrześcijaństwa.
Urodził się pod koniec 1225 lub na początku 1226 roku na zamku Roccasecca, pod Akwinem, w Królestwie Neapolitańskim. Studia odbywał u benedyktynów w klasztorze Monte Casino. W 1243r. został dominikaninem. Wykładał teologię w Paryżu i w różnych miastach Italii. Całe swoje życie oddał służbie Kościołowi, za co wyniesiono go na ołtarze, a także poświęcił się pracy naukowej. Na początku 1274 roku papież wysyłał go na sobór w Lyonie i Tomasz podjął się tej podróży mimo złego stanu zdrowia. Po drodze zatrzymał się w zamku swej krewnej, gdzie bardzo się rozchorował. Przeczuwając zbliżającą się śmierć, poprosił by dano mu umrzeć w klasztorze, a ponieważ nie było w okolicy żadnego zgromadzenia dominikańskiego, został zawieziony do klasztoru cystersów w Fossanova w pobliżu Sonnino, gdzie zmarł 7 marca 1274 roku.
System filozoficzny Tomasza można najkrócej scharakteryzować jako konsekwentne przystosowanie klasycznych poglądów Arystotelesa do treści zawartych w teologicznej doktrynie chrześcijańskiej. Tym sposobem zostały wprowadzone do katolicyzmu pojęcia aktu i potencji, formy i materii, zasadę przyczynowego powiązania zdarzeń, rozumienie poznania jako procesu receptywnego, oraz pojęcie dowodu.
W swojej teorii bytu, św. Tomasz mówił o substancjach i uniwersaliach. Według niego nie jest bezpośrednio znany umysłowi ludzkiemu ani Bóg, ani dusza, ani istota rzeczy materialnych, ani żadne prawdy ogólne; dane są mu tylko rzeczy jednostkowe. One więc muszą służyć za punkt wyjścia dla wszelkiego poznania.
I wedle rzeczy jednostkowych kształtował Tomasz swą koncepcję bytu. Musiała ona wypaść inaczej niż koncepcja dawnej scholastyki, która za punkt wyjścia rozważań brała od razu idee wieczne lub pojęcie Boga.
Rzeczy jednostkowe, i tylko one, są substancjami, czyli samoistnymi bytami. Było to zasadnicze stanowisko Tomasza, zgodne ze stanowiskiem Arystotelesa. Z niego wynikł pogląd na sprawę uniwersaliów. Powszechniki istnieją, ale tylko w łączności z jednostkowymi rzeczami; istnieją w substancjach, stąd mogą być wyabstrahowane przez umysł, ale same substancjami nie są.
Mogą mieć trojaką postać:
1) Powszechnik może być zawarty w substancji jednostkowej, której istotę stanowi: to universale in re, zwane także przez Tomasza powszechnikiem bezpośrednim.
2) Powszechnik może być wyabstrahowany przez umysł: jest to universale post rem, które Tomasz nazywał też refleksyjnym. W tej postaci nie istnieje on w jednostkowych rzeczach; realnie istnieje tylko w umyśle, a jedynie podstawę ma w rzeczach.
3) Poza tym należy jeszcze przyjąć powszechnik niezależny od rzeczy; jest on ideą w umyśle Bożym, wzorem, według którego Bóg stworzył świat realny.
To potrójne rozróżnienie połączyło wszystkie trzy zasadnicze koncepcje, jakie występowały w sporze o uniwersalia.
Św. Tomasz w swej teorii bytu mówił również o składnikach bytu. Jednostkowe przedmioty są substancjami, bytami samodzielnymi. Są one zawsze złożone:
1. Złożone są istoty i istnienia. Istotą każdej rzeczy jest to, co wspólne jej gatunkowi i zawarte w definicji. – Istota Boga jest taka, że implikuje jego istnienie. Natomiast istota rzeczy stworzonych istnienia nie implikuje; z istoty ich nie wynika, że muszą istnieć. Człowiek czy kamień istnieją nie dzięki swej „istocie”, lecz dzięki jakiemuś innemu czynnikowi. I w tym leży zasadnicza różnica między Bogiem a stworzeniem. Stąd Bóg jeden jest bytem koniecznym (musi istnieć, bo to leży w jego istocie) i niezależnym (istnieje z własnej natury), a stworzenie jest bytem przypadkowym i zależnym (bo istnienie nie leży w Jego naturze). Stąd Bóg jest bytem prostym, a stworzenie –złożonym, bo składa się przynajmniej z istoty i istnienia.
2. Istota substancji cielesnych jest złożona z formy i materii. Forma jest podstawą tego, co w jednostkach jest gatunkowe, a materia tego, co indywidualnie różne; forma jest źródłem jedności w substancjach, materia-mnogości; jeśli zaś mnogości, to i cielesności. I w tym leży zasadnicza różnica między światem duchowym a cielesnym. Co cielesne, składa się z formy i materii, co zaś jest czysto duchowe, to posiada tylko formę.
3. Powyższe rozróżnienie Tomasz formułował również przy pomocy ogólniejszego jeszcze, Arystotelesowskiego przeciwstawienia potencji i aktu, czyli bytu możliwego i rzeczywistego. Forma jest aktem, materia zaś tylko potencją. Bóg jest czystym aktem, stworzenie zaś zawiera zawsze czynnik potencjalny, który urzeczywistnia się tylko stopniowo.
Na tej podstawie opiera się system Tomasza, obejmujący Boga i stworzenie, świat duchowy i cielesny. Ten fundament jest Arystotelesowski; oryginalność tomizmu objawia się w samej budowie.


Zasada Cogito ergo sum i jej znaczenie w filozofii Kartezjusza.

Kartezjusz (fr. Ren Descartes, inaczej Renatus Cartesius), ur. 31 marca 1596 r. w La Haye-en-Touraine w Turenii - zm. 11 lutego 1650 r. w Sztokholmie - francuski matematyk i filozof, jeden z najwybitniejszych uczonych XVII w., uważany za prekursora nowożytnej kultury umysłowej. Kartezjusz zajmował się też optyką, chemią, mechaniką, anatomią, embriologią, medycyną, astronomią i meteorologią. Wywarł wielki wpływ na filozofię i naukę następnych stuleci. Studiował prawo i medycynę. W 1618 zaciągnął się do armii holenderskiej. W 1625 powrócił do Francji i skierował swe zainteresowania ku naukom matematycznym i fizycznym.
Jako filozof Kartezjusz był skrajnym racjonalistą. Próbował on zastosować do filozofii swoją, wziętą z matematyki zasadę znalezienia podstawowego aksjomatu, który by był absolutnie pewny i od którego można by wywieść drogą dedukcji resztę systemu. Analizując podstawy wszystkich sobie znanych systemów filozoficznych, zauważył, że niemal dla każdego stwierdzenia filozoficznego można sformułować jego antytezę i że nie ma sposobu aby ustalić, które z tych twierdzeń jest prawdziwe. Przyjęty sceptycyzm miał umożliwić dotarcie do wiedzy niewątpliwej, ostatecznej, pewnej. Bowiem tym, co nie podlega już wątpliwości jest sam akt wątpienia. Jeśli zaś wątpię to myślę, a jeśli myślę to jestem. Jedyną rzeczą, której nie da się zaprzeczyć jest to, że w danym momencie myślimy. Niezaprzeczalny fakt istnienia myśli stał się, dla Kartezjusza, punktem wyjścia. Idąc drogą dedukcji z faktu, że istnieje myślenie można wysnuć wniosek, że istnieje też coś co myśli, czyli ja sam. Ta prosta idea została ujętą w łacińską formułę Cogito ergo sum (myślę, więc jestem).
Idąc dalej tym tokiem rozumowania, można stwierdzić, że skoro już istnienie myśli i własnej osoby jest niezaprzeczalne, to analizując zawartość własnych myśli można wysnuć pewne wnioski na temat własnego otoczenia. Gdyby moje myśli dotyczyły wyłącznie mnie samego, znaczyłoby to, że jestem sam i są moje myśli i nie ma nic więcej. Ponieważ jednak w moich myślach jest dużo obiektów zewnętrznych - takich jak inni ludzie oraz przedmioty z rzeczywistości materialnej, można z tego wyciągnąć wniosek, że to wszystko faktycznie istnieje bo inaczej nie byłoby tego w moich myślach.
Cogito ergo sum to jedyny pewnik, aksjomat, który jest punktem wyjścia do formułowania kolejnych twierdzeń. Tak więc świadomość własnego myślenia jest niewątpliwym, pierwszym i oczywistym faktem, na którym można budować gmach wiedzy pewnej.






Bibliografia:
1 W. Tatarkiewicz , Historia Filozofii, tom I , Warszawa 1981
2 W. Tyburski, A. Wachowiak, R. Wiśniewski, Historia Filozofii i Etyki , Toruń 1997

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 10 minut

Typ pracy