profil

Topos "theatrum mundi" w "Lalce".

poleca 86% 199 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

Łacińska sentencja „theatrum mundi” znaczy tyle, co teatr świata. W „Lalce” niemalże w każdej scenie przedstawiony świat ma w sobie coś z teatru. Już w pierwszej scenie można zobaczyć marionetki z wystawy sklepu, które w pewnym sensie symbolizują oraz pokazują cały świat przedstawiony w powieści. Reszta powieści ukazuje nam także świat ludzi- marionetek, są oni od siebie zależni, manipulują sobą, a czasem z góry wiadomo jak się zachowają- w taki sposób jakby ktoś to wszystko wyreżyserował. Bardzo dobrze pasuje do tego toposu cytat Szekspira: „Świat jest teatrem, aktorami ludzie, którzy kolejno wchodzą i znikają”.

Rzecki w niedziele często układał na wystawach sprzedawane zabawki. Układając te rzeczy często zadawał sobie pytania dotyczące sensu życia. „-Hi!hi!hi! dokąd wy jedziecie podróżni?... Dlaczego narażasz kark akrobato?... Co wam po uściskach, tancerze?... Wykręcają się sprężyny i pójdziecie na powrót do szafy. Głupstwo, wszystko głupstwo!... A wam gdybyście myśleli, mogłoby się zdawać, że to jest coś wielkiego!...” Traktował lalki jak żywe istoty, podobnie jak ludzie one do czegoś dążyły, jednak, gdy się zepsuły wówczas „szły” do szuflady i tak jak ludzie zostają zapomniane. Każdą z tych marionetek można porównać do jakiegoś bohatera z powieści np., Wokulskiego, który zrobiłby wszystko dla Izabelii do narażającego karku akrobaty.

W następnych rozdziałach szczególnie w „pamiętnikach starego subiekta” Rzecki wielokrotnie myśli o otaczającej go rzeczywistości. „Marionetki!... Wszystko marionetki!... Zdaje im się, że robią, co chcą, a robią tylko, co im każe sprężyna, tak ślepa jak one…” Dochodzi on do wniosku, że człowiek robi to, co jest mu przewidziane, naznaczone. Wie także, że ludzie kierują się ślepym trafem, próbują często coś osiągnąć psując innym plany i przedsięwzięcia.

Wiele takich marionetek można zobaczyć w „Lalce”, między innymi Wokulskiego, który staje się marionetką w rękach Izabeli. Wokulski jest w stanie zrobić wszystko dla pożądanej przez niego kobiety, jest gotowy spełnić jej wszystkie zachcianki, przystosować się do niej pod każdym względem (majątkowym, towarzyskim etc.). W końcu dochodzi do tego, że zaczynają oboje sobą manipulować, to wszystko wywołuje oczekiwane konsekwencje. To wszystko przypomina teatr lalek, gdyż łatwo jest przewidzieć, w jaki sposób zachowają się bohaterowie w określonej sytuacji. Przykładem może być właśnie Izabela -pusta kobieta, kierująca się stereotypami, która wiadomo od początku, że nie obdarzy uczuciem zwykłego kupca, jakim jest Wokulski, choćby nie wiadomo jak się starał. Izabela woli marionetki ze swojej warstwy społecznej, chociażby takiego równie pustego Kazia Starskiego.

Wiele razy bohaterowie powieści grali nie swoje role. Przykładem może być fragment, kiedy Rzecki idzie z polecenia Wokulskiego do teatru, aby wręczyć prezent Rossiemu. Był to istny teatr w teatrze. Rzecki czuł się tam nieswojo, był tam otoczony przez dumne i pyszne damy oraz eleganckich panów. Został on wyśmiany przez wszystkich za niepasujący oraz wyróżniający się strój, bardzo nie pasował do tamtejszego arystokratycznego towarzystwa, jego rola była sztuczna. Kolejnym przykładem może być kreacja Izabeli, która w pięknym, szykownym stroju zbiera datki w kościele dla najbiedniejszych. Ona również nie pasuje do granej przez siebie roli, jaką jest postać kwestującej „wolontariuszki”.

W ogóle całe życie rządzącej arystokracji było niczym gra w teatrze, tutaj przykładów może być wiele, chociażby książę, który wielokrotnie użalał się nad złym losem Polski ” nieszczęśliwy kraj”, a nic nie robił w kierunku poprawienia stanu państwa. Innym przykładem może być Tomasz Łęcki, który tylko kombinuje jak zdobyć większe zyski, szczególnie drogą manipulacji, a zresztą i wszystkimi innymi sposobami.

To wszystko zgadza się z koncepcją „theatrum mundi”, gdyż człowiek może się starać, próbować, lecz i tak nic nie zdziała, ponieważ wszystko i tak zależy od reżysera. Szczególnie pasuje ten motyw do postaci Wokulskiego, który mimo wszelkich starań i tak nie dopiął swojego celu. Wiele razy coś było robione przez bohaterów na pokaz, często grali nie swoje role oraz przybierali rozmaite pozy. Wszystko to przyczyniło się do tego, że topos „theatrum mundi” ma bardzo szerokie zastosowanie w utworze Bolesława Prusa.

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 3 minuty

Teksty kultury