profil

O pocztkach PRLu

poleca 85% 103 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

„Stan Wojenny-początki”

Gabriel Meretik, francuski publicysta, nazwał 13 grudnia 1981 r „Nocą generałów”
(taki tytuł nosiła jego książka, pierwsza o polskim stanie wojennym). Mówi się tez o „Nocy Jaruzelskiego”.
Noc jest groźna- nieprzewidywalna. Nocą źli ludzie „kolbami w drzwi łomocą”

Stan wojenny uchwalono nocą, z 12 na 13 grudnia 1981 r., czyli z soboty na niedzielę.

Tuż przed północą nagle zamilkły odbiorniki radiowe, a na ekranach telewizorów pojawiło się migotanie, oznaczające awarię. Na ulicach było mroźno i śnieżnie. Zabłąkani przechodnie zmykali do domów.
We wspomnieniach z tamtego okresu powtarza się spostrzeżenie, że owej nocy „wojna” była niedostrzegalna. Wojsko, czołgi, skoty (transportery opancerzone), cała potęga militarna tak widoczna w następnych dniach, z soboty na niedzielę przyczaiła się do skoku.
O szóstej rano w niedzielę przemówił gen. Jaruzelski. Jego nagrane wcześniej wystąpienie powtarzano do złudzenia w radiu i telewizji. Dzieci pytały się rodziców, dlaczego nie ma teleranka, a oni dopiero wtedy wysłuchiwali przemówienia. Jeśli chodzi o druga formę przekazu powołania stanu wojennego, gen. Jaruzelski występował w mundurze, w tle flagi i orła (bez korony).
O wprowadzeniu stanu wojennego jako pierwsi dowiedzieli się internowani. Wyciągnięto ich z domów, zanim jeszcze Rada Państwa uchwaliła dekret o stanie wojennym. Pośpiech, z jakim wyłapywano ludzi „:solidarności” (na podstawie dekretu, którego nie było), to dzisiaj jeden z dowodów na niepraworządne- nawet w świetle przepisów obowiązujących w PRL- postępowanie ekipy generałów.

Noc z 12 na 13 grudnia była zwieńczeniem długotrwałych przygotowań.

W ramach akcji Agora opracowano drobiazgowe opisy miejsc zamieszkania tzw. wrogów Polski Ludowej (ze wskazaniem na alternatywnych dojść do mieszkań i ewentualnych dróg ucieczki).

Najpierw ukonstytuowała się Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego (przez Polaków często nazywana WRONą).

W sobotę, 12 grudnia 1981 r. zebrała się w składzie 20 osób ( 14 generałów, 1 admirał i 5 pułkowników)WRONa. To ona formalnie wezwała to wprowadzenia stanu wojennego. O istnieniu WRON społeczeństwo dowiedziało się dopiero po przemówieniu gen. Jaruzelskiego.
13 grudnia 1981 r. ok. godz. 1 w nocy zaczęło się posiedzenie Rady Państwa. Wcześniej 14 członków tego gremium wyciągnięto z łóżek i przewożono ( w sprawie nie cierpiącej zwłoki) do Belwederu.
Jedynie Ryszard Reiff zgłosił przeciw wprowadzeniu stanu wojennego. Ale 13 na 14 głosujących uchwaliło decyzję.

O godz. 23.30 ruszyła „Azalia:- wojsko wkroczyło do obiektów polskiej telewizji i radia. Zablokowano telefony w całym kraju.
Specjalne grupy przystąpiły do internowania działaczy „Solidarności” i wywożenia ich do 52 placówek dla internowanych. W jednej z takich placówek umieszczono nawet Edwarda Gierka.

Prawo stanu wojennego ograniczało wolność obywateli do minimum.

Wprowadzono godzinę milicyjną ( na początku od 22:00 do 6:00 a później od 23:00 do 5:00). Po uruchomieniu łączności telefonicznej rozmowy jawnie podsłuchiwano („rozmowy kontrolowane”). Także listy podlegały cenzurze. Aby wyjechać poza województwo należało mieć specjalną przepustkę. Kategorycznie zabraniano zgromadzeń oraz demonstracji. Społeczeństwa pozbawiono informacji. Zawieszono produkcję gazet. 14 grudnia ukazały się jedynie „Trybuna Ludu”, „Żołnierz Wolności” oraz wojewódzkie organy PZPR. Radio i telewizję ograniczano do jednego programu. Prezenterów ubierano w mundury.
Przez pierwsze tygodnie zamknięte były szkoły oraz wyższe uczelnie.

Pierwszej nocy stanu wojennego internowano prawie 4 tys. osób, a w sumie decyzje o odosobnieniu podjęto wobec 9736 osób.
Jednak mimo zakazu w całym kraju wybuchały strajki, m.in. : w Hucie im. Lenina, Hucie Katowice a także kopalniach Pafawagu i wielu innych. Wezwanie do powszedniego strajku ogłosił Krajowy Komitet Strajkowy w Gdańsku.
Na czele KKS stanął Mirosław Krupiński. 16 grudnia1981 r. aresztowano go i później skazano na 3,5 roku więzienia.
Najdłużej opór stawiali górnicy w „Wujku”, „Ziemowicie” i „Piaście”.
16 grudnia 1981 r. ZOMO ( Zmotoryzowany Oddział Milicji Obywatelskiej) przy wsparciu wojska ruszył szturm na strajkujących w „Wujku”, Zginęło 9 górników.
Do dnia dzisiejszego toczy się proces w sprawie przypuszczalnych zabójców.
„Ziemowit” przerwał strajk dopiero 24 grudnia, natomiast „Piast” 28 grudnia, jako najdłużej strajkujący zakład pracy w stanie wojennym.
Nadzieję społeczne podtrzymywało hasło „Zima wasza, Wiosna Nasza”. W połowie wiosny stan wojenny trwał w najlepsze. Chociaż nie było już strajków, nie skończyły się kłopoty z zaopatrzeniem. Brakowało wszystkiego. Wprowadzono kartki na benzynę, wędliny, cukier, papierosy i alkohol, słodycze a nawet papier toaletowy.

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 4 minuty