profil

Jaką wizję ojczyzny przekazują poeci różnych generacji?

poleca 84% 725 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

Antoni Słonimski, O Polsce słabej; Anna Kamieńska, W tej ojczyźnie; Jaką wizję ojczyzny przekazują poeci różnych generacji? Interpretując wiersze, zwróć uwagę na sposób wyrażania refleksji oraz na ukształtowanie wypowiedzi

trzeba skrócić wstęp i rozwinac zakończenie...

Antoni Słonimski to jeden z założycieli grupy Skamander, działającej w okresie dwudziestolecia międzywojennego, literackiej grupy sytuacyjnej, która „zrzuciła płaszcz Konrada”, nie chcąc odgrywać roli wieszczów narodowych, tylko tworzyć poezję wyrażającą bieżące potrzeby życiowe narodu. Słonimski we współczesnych wierszach dał wyraz dążeniu literatury do uwolnienia się od obowiązków wobec zbiorowości (np. poemat Czarna wiosna). Poeta zyskał sobie w PRL-u status niezależnego intelektualisty, krytycznie zdystansowanego wobec systemu politycznego oraz kontestującego władzę. Anna Kamieńska natomiast, młodsza od Słonimskiego poetka polska, debiutowała w prasie po II wojnie światowej. W czasie wojny nie wyemigrowała jak Słonimski; jako młoda studenta przypatrywała się jej okrucieństwom. W twórczości Kamieńskiej można mówić o niejakich przełomach, lub raczej konsekwentnie rozwijającej się poezji.
Jej tomik „Pod chmurami” z 1957 roku zawiera wiersz W tej ojczyźnie napisany po wiadomościach o samobójczej śmierci poety związanego ze Skamandrytami – Jana Lechonia, przebywającego na emigracji. Lechoń zadebiutował już w wieku 14 lat. W Polsce był bardzo znany, być może to wzór dla Anny Kamieńskiej, na który składa się zaistnienie w życiu i kulturze. Sam tytuł jej wiersza wskazuje nam na ojczyznę - oczywiście Polskę, po czym możemy spodziewać się patriotycznej tematyki utworu. Wiersz Słonimskiego O Polsce słabej pochodzi z tomiku „Alarm” wydanego w 1941 roku, czyli w czasie wojny. Nazwa tomiku nawiązuje do utworu o takim samym tytule, opisującym faktyczny alarm przeciwlotniczy, o którym informowano w komunikatach Polskiego Radia we wrześniu 1939 roku. Podobnie jak u Kamieńskiej tytuł wskazuje na Polskę, na patriotyczne zabarwienie wiersza. Mylącym może być epitet „słabej” - słowo, które w utworze nabiera zupełnie nowego znaczenia. Polska słaba to ojczyzna wolna od wojny i jej okrucieństw. Cecha słabości jest tutaj dobra, „nie jest winą”.
Wiersz Słomińskiego to trzynastozgłoskowiec ze średniówką po siódmej sylabie, czyli sylabiczny. Występują w nim rymy żeńskie z wyjątkiem pierwszego i trzeciego wersu. Rymy w pierwszych czterech wersach są nieparzyste (sztaby – słabej; bagnecie – świecie), w czterech ostatnich – parzyste (warty – otwarty; żelazem – drogowskazem). Kamieńska nie pisze już tak regularnie jak Słonimski. W jej utworze brak jest rymów, jednak rytm nadaje powtarzająca się fraza „w tej ojczyźnie”.
W wierszu O Polsce słabej mamy do czynienia z liryką bezpośrednią, którą rozpoznajemy dzięki zaimkom rzeczownym „ja”. Autor utożsamia się z podmiotem lirycznym, który ma dosyć przekleństwa wojny, pragnie Polski słabej, wolnej. Zwraca się do braci – rodaków, którzy walczą o Polskę. Prosi ich o wybaczenie swojej bierności, tłumacząc się marzeniem o Polsce pozbawionej wojny. W przypadku dzieła Kamieńskiej sytuacja odnalezienia podmiotu lirycznego komplikuje się. Jest on ukryty, co wskazuje na lirykę pośrednią. Występują jednak zwroty do adresata (ci, zatańczysz) – Jana Lechonia.
Antoni Słonimski stosuje apostrofę do braci, czyli do adresata, co dodaje wypowiedzi perswazyjności. W jego wierszu pojawią się epitet (Polsce słabej, silnej) służące kreowaniu rzeczywistości według jego koncepcji. Nagromadzenie epitetów (gorzkiej, wulgarnej) od razu rzuca się w oczy u Kamieńskiej. Za każdym określeniem ojczyzny pojawią się szeroko rozwinięte porównania oraz peryfrazy (wulgarnej niby ścisk w tramwaju; oślepły zatańczysz jak po alkoholu). W utworze O Polsce słabej występuje epitet „okrutne żelazo”, także personifikacja, która nadaje większą wyrazistość przymiotów wojny. Nadanie cech człowieka można dostrzec również w witającej granicy. Często powtarza się słowo „gdzie”, nakreślające rysy świata pokoju. Ma to na celu zmuszenie czytelnika do wyobrażenia sobie owej utopii oraz nadanie wierszowi pewnego rytmu, podobnie jak u Kamieńskiej. Stosuje ona także przerzutnię, która przykuwa uwagę czytelnika (dławi/ Niewiedza o niej (…); gdzie Wisła i Warta/ Tej mowy; jak pogorzelisko/ Drogiego domu). Widoczne w jej wierszu jest niedopowiedzenie w ostatnim wersie ( osuwającym się po dnie strumienia, choć łzą…), które po raz pierwszy zastosował Norwid w celu pozostawienia zakończenia czytelnikowi.
Oba utwory są wyrazem pewnych refleksji. Słonimski pisze o wojnie, o tym, że wszyscy rwą się do walki, chcą uchronić ojczyznę („ziemią okopać”), bronić jej. Jednak takiej postawy wypiera się sam autor. On pragnie, by na świecie panował pokój, aby na ulicy nie spotykać patroli ani warty, by niepotrzebne było zamykanie domów, by nie cierpieli ludzie walczący, by na granicy nie stała kontrola lecz tylko znak informujący. Słonimski nie namawia do jakiegokolwiek marszu na przeciwnika tak, jak robili to romantycy. Jest temu raczej przeciw, ale to jego osobiste postanowienie. Kamieńska przedstawia refleksje na temat tęsknoty za ojczyzną oraz problemu pozostania w niej. Nie jest ważne jaką częścią ojczyzny się staniemy, może to być pył, proch, ziarnko a nawet łza symbolizująca wspomnienie, żal po kimś. Kamieńska stara się przypomnieć o przynależności do narodu, jakimkolwiek by on nie był.

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 4 minuty

Teksty kultury