profil

I wojna światowa - sprawa Polska.

poleca 85% 444 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

Analizując materiały źródłowe do zagadnienia sprawy polskiej w okresie wielkiej wojny, jak książkę Witolda Pronobisa „Polska i świat w XX wieku”, przedruki fragmentów ówczesnej prasy, np.: „Czas” lub dekret podpisany przez Józefa Piłsudskiego z 14 listopada 1918 roku, można odnieść wrażenie, ba jest się przekonanym, że Polska i jej sprawa stanowiły zagadnienie niewygodne, kontrowersyjne i zarazem natrętnie wwiercające się w rozmowy wielkich mocarstw o kształcie powojennego świata. Ze wzmiankowanych źródeł wynika, że ogromną rolę w sprawie polskiej odegrał przede wszystkim sam Piłsudski, którego walka była przemyślana i metodyczna. Przyjrzenie się bliżej tamtym wydarzeniom potwierdza słowa Michała Sokolnickiego: „Nikt na całym świecie Polski nie chce”.
Ówczesna Polska, podzielona między trzech zaborców, z nadzieją oczekiwała w latach 1912-1914 na konflikt zbrojny, wynikający z faktu krzyżowania się sprzecznych interesów okupantów, tj. Rosji i Austrii. Konflikt taki dawał Polsce szansę na ponowne zaistnienie na mapie świata. Wśród ugrupowań politycznych zaczęto rozważać korzyści jakie wyniknęłyby z przyłączenia się Polaków do któregoś z państw zaborczych. Narodowa Demokracja, z Romanem Dmowskim na czele, podtrzymywała swe koncepcje współpracy z Rosją, licząc, że po wygranej wojnie Polska otrzyma za lojalność znaczne przywileje i autonomię. W zaborze austriackim natomiast, dało się zauważyć większe ożywienie nadziei niepodległościowych, lecz związanych z poparciem dla monarchii austro-węgierskiej. Wynikało to ze sporej autonomii Polaków w Galicji i niechęci Austriaków do Rosji. Byli też przeciwnicy takiej idei, jak Józef Piłsudski, który uważał, że Austria jest bliska sojuszu z Niemcami, którzy swoją antypolską polityką nie mogli wzbudzać ufności. Piłsudski był zdania, iż należy podzielić walkę o niepodległość na dwa etapy. Pierwszy z nich miałby obejmować wspólną walkę Polaków, Austriaków i Niemców z Rosją, gdyż ta, w opinii Piłsudskiego, niechybnie przegra. Drugi etap miał wiązać się z odstąpieniem Polski od państw centralnych i przyłączenie się do Anglii i Francji w konflikcie z Niemcami. Zupełnie inne był stanowisko polskich komunistów, którzy sprzeciwiali się idei niepodległości, a postulowali za wspieraniem ruchów rewolucyjnych w Rosji i Niemczech.
Piłsudski zdawał sobie sprawę, iż Rosjanie nie mają dużych szans na obronę ziem Królestwa Polskiego z uwagi na specyficzne warunki geograficzne tego terenu. Uznał, że będzie to okazja do wkroczenia oddziałów kadrowych wojska polskiego z Galicji, co z czasem zaowocuje ogólnonarodowym powstaniem i stworzeniem ochotniczej armii. Dedukcje Piłsudskiego znalazły aprobatę Austrii i w momencie wybuchu wojny pozwolono mu na przeprowadzenie mobilizacji oddziałów strzeleckich. Niestety, z obawy przed odwetem zaborcy, ludność Królestwa Polskiego nie zareagowała entuzjastycznie, gdy w sierpniu 1914 wojska Piłsudskiego wkroczyły na teren zaboru rosyjskiego. Ochotników było niewielu, co rozczarowało Austriaków. Aż do września 1916, Piłsudski dowodził wojskami polskimi, lecz pod ogólnym kierownictwem Austrii. Postanowił odejść i poprosił o dymisję, której mu udzielono. Wcześniej podjął decyzję o stworzeniu na terenach zaboru rosyjskiego Polskiej Organizacji Wojskowej (POW). Sprawdzały się jego wcześniejsze przewidywania związane z klęską Rosjan. Mógł przejść do drugiego etapu walki o niepodległość, walki z obecnymi sojusznikami – Austrią i Niemcami. Wyrzekając się współpracy z dotychczasowymi towarzyszami broni mógł uzyskać poparcie ludności polskiej w Królestwie. Odtąd zaczął wyczekiwać dogodnego momentu na realizację swojego zamierzenia.
Tymczasem sytuacja militarna państw centralnych stawała się coraz trudniejsza. Skłoniło to Austrie i Niemcy do kroków mających na celu pozyskanie ludności byłego zaboru rosyjskiego. 5 listopada 1916 roku ogłoszono manifest dwóch cesarzy Franciszka Józefa i Wilhelma II, który zapowiadał utworzenie samodzielnego Królestwa Polskiego z dziedziczną monarchią, konstytucyjnym ustrojem i własnym wojskiem. Ten konieczny dla zaborców krok miał tę zaletę, że sprawa Polski zyskała rangę międzynarodową. W zamian oczekiwano naboru ochotników do służby wojskowej dla zaborców. Józef Piłsudski widział w tej sytuacji możliwość realizowania swoich planów. Zażądał utworzenia czysto polskiego rządu i zwierzchnictwa nad wojskiem. Nie powołano rządu polskiego, lecz utworzono Tymczasową Radę Stanu złożoną z Polaków, ale z nominacji niemieckiej. Niestety twór ten szybko upadł.
W początkach lipca 1917 roku Piłsudski spotkał się ze starszymi oficerami legionowymi i skłonił do otwartego konfliktu z władzami Austrii i Niemiec poprzez bojkot przysięgi legionistów związanej z otrzymaniem obywatelstwa austro-węgierskiego. Przekonywał, że skoro upadł carat w Rosji, to teraz, w interesie Polaków jest, by wojnę przegrały państwa centralne a wygrali alianci. Bunt powiódł się. Mnóstwo żołnierzy internowano, zaś sam Piłsudski był więziony aż do listopada 1918 roku. Nieco wcześniej, bo 22 stycznia 1917 roku, prezydent Stanów Zjednoczonych, Woodrow, stwierdził, że warunkiem przyszłego pokoju jest niepodległa i rządząca się sama Polska. Również w Rosji, w związku z rewolucją lutową, powołany Rząd Tymczasowy akcentował potrzebę niepodległości państwa polskiego. Taki stan rzeczy skłonił prezydenta Francji do wydania dekretu o tworzeniu armii polskiej. Wkrótce do sprawy włączyły się Anglia i Włochy. Sprawa Polski stawała się coraz głośniejsza, a wydarzenia na terenach okupowanych i poza ich granicami rozgłos ten potęgowały. Państwa centralne coraz wyraźniej dostrzegały niechęć Polaków, toteż przystały na częściową realizację obietnic. W początkach września 1917 roku w polskie ręce przeszło szkolnictwo i sądownictwo, zaś w połowie tego miesiąca powołano Radę Regencyjną, która stanowiła najwyższą władzę w Polsce. W praktyce jednak owa Rada była uzależniona od okupantów. Dopiero pod koniec wojny, gdy stało się jasne, że Niemcy przegrali wojnę, Rada Regencyjna zerwała formalne stosunki z mocodawcami i zapowiedziała powołanie nowego rządu.
W styczniu 1919 roku rozpoczęły się w Paryżu obrady konferencji pokojowej, gdzie interesów Polski bronił Ignacy Paderewski i Roman Dmowski. Ostateczny tekst traktatu pokojowego podpisano 28 czerwca 1919 roku. Ustalał on jedyni granicę zachodnią Polski, natomiast ostateczny kształt uzależniał od plebiscytu na Górnym Śląsku, Warmii i Mazurach. Gdańsk uznano za wolne miasto pod zarządem Komisarza Ligi Narodów. Sprawa granic wschodnich została na barkach Polski, co wiązało się z przyszłą walką.

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 5 minut